Karol Karski: "Fit For 55" to brnięcie w sojusz niemiecko-rosyjski

2023-04-20 09:22 aktualizacja: 2023-04-21, 08:10
Prof. Karol Karski, fot. PAP/ Paweł Supernak
Prof. Karol Karski, fot. PAP/ Paweł Supernak
Pakiet "Fit For 55" to brnięcie w wydawałoby się już zarzucony, sojusz niemiecko-rosyjski - powiedział w czwartek w Studiu PAP eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości prof. Karol Karski.

 

Parlament Europejski przyjął we wtorek w pierwszym czytaniu kluczowe dyrektywy i rozporządzenia z pakietu "Fit for 55", które są konkretnymi aktami prawnymi ukierunkowanymi na ograniczenia emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 55 proc. do 2030 r. (w porównaniu z 1990 r.) i osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 r.

W głosowaniu przyjęta została m.in. reforma unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) i nowy graniczny mechanizm węglowy (CBAM). Powołany został również Społeczny Fundusz Klimatyczny (SCF).

Karol Karski pytany w czwartek w Studiu PAP o te rozwiązania ocenił, że jest to "brnięcie w wydałoby się już zarzucony projekt niemiecko-rosyjski". "Ten projekt zakładał, że do UE na zasadzie wyłączności i za pośrednictwem Niemiec, ma być sprowadzany rosyjski gaz. Miał być elementem uzupełniającym energię z OZE, które mają to do siebie, że nie zapewniają w całości potrzeb energetycznych" - zaznaczył europoseł.

Według niego przyjęte zapisy wpłyną na codzienne życie Europejczyków. Wśród skutków przyjęcia pakietu, polityk wymienił wzrost cen benzyny, wzrost cen ogrzewania domów, zlikwidowanie tanich linii lotniczych, zamykanie kopalń i wzrost bezrobocia oraz zwiększanie ubóstwa energetycznego. "W Holandii mamy już do czynienia z sytuacjami gdzie ludzie nie mają pieniędzy by opłacić energię elektryczną" - przekazał Karski.

Zapytany, jakich mechanizmów może użyć Polska by przeciwstawić się niekorzystnym dla polskich interesów projektom, odpowiedział, że "do wszystkich rozwiązań finansowych powinno się stosować zasadę jednomyślności". "Natomiast przebąkuje się, że sprawy dotyczące ochrony środowiska takim regulacjom nie podlegają" - zaznaczył. "Póki, co istnieje litera traktatu, że takie rozwiązania powinny być głosowane jednomyślnie" - dodał europoseł.

W środę minister klimatu i środowiska Anna Moskwa odnosząc się na łamach portalu i.pl do wtorkowego wyniku głosowania nad pakietem stwierdziła, że "Polska nie poprze w Radzie UE żadnego z aktów prawnych, które zostały we wtorek przyjęte przez Parlament Europejski".

Według Karskiego, "dobrym elementem jest to, że decyzje są podejmowane nie tylko na poziomie PE, ale także na poziomie Rady Europejskiej". "Minister Anna Moskwa już zapowiedziała sprzeciw. Zgodnie z traktatami unijnymi to powinno kończyć bieg tych projektów, ale z uwagi na to, że organy unijne, w tym Rada Europejska, Komisja Europejska czy Parlament Europejski, nie są podmiotami praworządnymi, tutaj się traktatów nie stosuje" - ocenił europoseł.

Zapytany o opinię w sprawie propozycji Solidarnej Polski, by zawiesić udział Polski w systemie ETS Karski podkreślił, że na razie należy prowadzić konwencjonalne negocjacje w ramach polityki unijnej. "Miejmy nadzieję, że tak uda się wypracować pewne rozwiązania, natomiast ja też nie jestem daleki od myśli, że należałoby w sposób bardziej ofensywny podejść do tych problemów, z którymi spotykamy się w ramach UE" - mówił.

W ramach głosowania w Parlamencie Europejskim przyjęto reformę systemu handlu emisjami, wedle, której sektory już objęte systemem mają do 2030 roku obniżyć poziom emisji gazów cieplarnianych o 62 proc. w porównaniu z poziomem w roku 2005. Reforma zakłada też stopniowe wycofywanie bezpłatnych uprawnień do emisji w latach 2026–2034. Ponadto, powstanie odrębny system ETS II dla paliw, które wykorzystuje się w transporcie drogowym i do ogrzewania budynków. W ramach systemu Unia wprowadzi opłaty od emisji gazów cieplarnianych z tych sektorów w 2027 roku (lub w 2028 roku, jeżeli ceny energii będą wyjątkowo wysokie).

PE przegłosował też włączenie do ETS emisji gazów cieplarnianych z sektora żeglugi morskiej, a europosłowie zgodzili się także na przegląd ETS w odniesieniu do lotnictwa. Otwiera to drogę do zniesienia bezpłatnych uprawnień do emisji w tym sektorze do 2026 roku.

Parlament poparł także utworzenie w 2026 roku unijnego Społecznego Funduszu Klimatycznego. Ma on służyć "zapewnieniu sprawiedliwej i nastawionej na włączenie społeczne transformacji klimatycznej" - czytamy w komunikacie opublikowanym przez PE.

Kolejna przyjęta regulacja dotyczy przepisów o nowym unijnym mechanizmie dostosowywania cen na granicach z uwzględnieniem emisji, CO2 (CBAM). Nowy CBAM obejmie takie towary, jak żelazo, stal, cement, aluminium, nawozy, elektryczność i wodór. Importerzy wspomnianych towarów będą musieli zapłacić różnicę pomiędzy opłatą emisyjną w kraju produkcji a ceną uprawnień do emisji w unijnym ETS. CBAM będzie wprowadzany stopniowo w latach 2026–2034, w miarę jak będą wycofywane bezpłatne uprawnienia do emisji w ETS. (PAP)

Autorka: Anna Nartowska

mj/