Dania wciąż bez nowego rządu. Minister obrony otrzymał od króla zadanie prowadzenie negocjacji
Dotychczasowy minister obrony Danii Troels Lund Poulsen otrzymał w piątek zadanie prowadzenia negocjacji w sprawie sformułowania nowego rządu. Ustępująca premierka Mette Frederiksen nie sprostała temu zadaniu po 45 dniach od wyborów.
Jak poinformował w oświadczeniu król Danii Fryderyk X, który przeprowadził konsultacje z liderami wszystkich 12 ugrupowań, za kandydaturą Poulsena z centroprawicowej Partii Liberalnej opowiedziało się 87 parlamentarzystów. Natomiast kontynuacji rozmów przez liderkę socjaldemokratów Frederiksen chciało 84 posłów.
Wskazanie Poulsena nie oznacza jeszcze, że będzie on przyszłym premierem, choć jego szanse wzrosły. Polityk musi zbudować większość parlamentarną, wynoszącą 90 mandatów.
Dwór królewski podkreślił, że Poulsen będzie starał się utworzyć koalicyjny rząd bez Partii Socjaldemokratycznej Frederiksen oraz z pominięciem partii Umiarkowani, dotychczasowego szefa duńskiej dyplomacji Larsa Lokke Rasmussena. Był to warunek skrajnie prawicowej Duńskiej Partii Ludowej. W praktyce jednak nie ma ograniczeń, jeśli chodzi o dobór rozmówców.
Frederiksen pełni obowiązki premiera w dotychczasowym rządzie, ale odchodzący gabinet nie powinien podejmować strategicznych decyzji. Duńskie media krytykują rekordowo długie negocjacje, zwracając uwagę na stojące przed krajem wyzwania związane z wojną w Iranie, Ukrainie oraz napiętymi stosunkami z USA.
Wybory parlamentarne w Danii wygrała 24 marca Partia Socjaldemokratyczna ze słabym wynikiem 21,9 proc. Socjaldemokraci wraz z innymi ugrupowaniami lewicowymi nie mają większości, podobnie jak partie prawicowe.(PAP)
zys/wr/sma/