"Polska będzie bezpieczniejsza o 180 mld zł". Umowa dot. programu SAFE podpisana
Ministrowie obrony i finansów oraz unijni komisarze ds. budżetu oraz obronności podpisali w piątek w Warszawie umowę dot. programu SAFE, na mocy której Polska ma otrzymać nawet 43,7 mld euro na obronność w postaci niskooprocentowanych pożyczek.
Podczas uroczystości w KPRM w obecności szefa polskiego rządu Donalda Tuska umowę podpisali: wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, a ze strony Komisji Europejskiej - komisarz ds. budżetu Piotr Serafin i komisarz ds. obronności Andrius Kubilius. Umowa pozwala na otrzymanie przez Polskę pieniędzy przewidzianych w programie SAFE, którego zadaniem jest szybkie wzmocnienie europejskiej obronności.
Umowa Polski została zatwierdzona jako pierwsza spośród 19 państw uczestniczących w programie SAFE; następna w kolejności jest Litwa, gdzie unijni komisarze udają się bezpośrednio z Warszawy.
Polska ma otrzymać nawet od 43,7 mld euro w postaci niskooprocentowanych pożyczek z unijnego programu; mają one przede wszystkim zostać wydane na szybkie dozbrojenie Wojska Polskiego - zwłaszcza poprzez zakupy sprzętu wojskowego u europejskich producentów.
Według zapowiedzi pełnomocniczki rządu ds. programu SAFE Magdaleny Sobkowiak-Czarneckej po podpisaniu umowy pożyczkowej w kolejnych dniach podpisanych zostanie kilkadziesiąt kontraktów na sprzęt. Rząd deklarował też, że znajdzie sposób, by dodatkowe środki mogły trafić także m.in. na potrzeby Policji czy Straży Granicznej, a także na inwestycje infrastrukturalne dla bezpieczeństwa.
Tusk: Polska będzie bezpieczniejsza o 180 mld zł
Premier Donald Tusk podczas wystąpienia po podpisaniu umowy ocenił, że to „moment przełomowy w historii Polski i Unii Europejskiej”. - Polska będzie bezpieczniejsza w tych trudnych, jakże ryzykownych czasach, w tym szczególnym miejscu na ziemi, o 180 mld zł - powiedział.
- To jest gigantyczna kwota, która będzie zainwestowana wprost i bezpośrednio w polskie bezpieczeństwo, polski przemysł zbrojeniowy, polskie firmy, które kooperują z przemysłem zbrojeniowym, w nasze możliwości technologiczne - zaznaczył szef rządu.
Tusk powiedział, że „mamy wszyscy nadzieję, że ominie nas otwarty konflikt, ale wiemy, w jakim czasie i miejscu żyjemy”. - Więc chcemy mieć pewność, że polska armia i polski przemysł zbrojeniowy będą w stanie sprostać każdemu wyzwaniu - podkreślił premier.
Dodał, że Polska jest częścią NATO, czyli największego sojuszu militarnego, i ma sojuszników, w tym najpotężniejsze mocarstwo świata. - Ale przecież dobrze wiemy, że Polska jako sojusznik będzie mogła liczyć na pełna lojalność i solidarność sojuszników, wtedy kiedy sama jest w stanie też zadbać o bezpieczeństwo swoje, sojuszników, całego kontynentu - podkreślił szef rządu.
- I dzisiaj to zadanie będzie prostsze, to nadal jest wielkie zadanie, ale będzie prostsze dzięki zmianie polityki, zmianie strategii w Unii Europejskiej - dodał Tusk.
Podkreślił, że na uroczystości obecni są unijni komisarze: komisarz ds. obronności Andrius Kubilius i ds. budżetu Piotr Serafin. - To nie jest przypadek, że to jest komisarz z Litwy i komisarz z Polski - zaznaczył Tusk.
Premier o "idei silnej Polski w silnej Europie"
Szef rządu podkreślił, że Polska była zawsze w awangardzie starań o to, by Europa wzięła na siebie odpowiedzialność za wspólne bezpieczeństwo, i obecnie nadaje ton pozytywnym zmianom na tym kontynencie.
- To Polska zaproponowała radykalne zwiększenie nakładów właśnie na obronę. To Polska zaproponowała - i nad tym dalej pracujemy, choćby wczorajsza rozmowa z premier Włoch też tego dotyczyła - nad głęboką korektą polityki klimatycznej. Wszędzie tam, gdzie potrzebujemy zmian, realizujemy te zmiany. I tak, to Polska dzisiaj realnie rządzi w Europie, jeśli chodzi o te potrzebne zmiany. I robimy to dlatego, żeby wzmocnić Europę, a nie ją osłabić - oświadczył premier.
Zaznaczył, że piątkowa uroczystość odbywa się w przeddzień Dnia Europy, ale też defilady w Moskwie. - Co za symboliczna koincydencja. Chcę bardzo mocno podkreślić, że wszystko to, co robimy, w tym program SAFE, służy tej pięknej i wzniosłej, ale przede wszystkim bezpiecznej dla Polaków idei, jaką jest silna Polska w silnej Europie: Polska ze zdecydowanym, działającym, rozstrzygającym różne kwestie rządem, Polska, która ma realny i coraz większy wpływ na to, co robi UE, i Polska równocześnie dbająca o jedność całego kontynentu i całego NATO wobec największych wyzwań - powiedział.
- To jest nasza misja, ją realizujemy z pełną determinacją i wbrew wszelkim czasami okolicznościom - podkreślił szef rządu.
Co ze środkami z SAFE dla polskich służb?
Premier Donald Tusk zapewnił, że rząd znajdzie sposoby - mimo weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawą o SAFE - by z funduszy europejskich mogły w dużo większym stopniu korzystać polskie służby.
Szef rządu podkreślił, że to nie czas ani miejsce na „uprawianie politycznej polemiki”. - Chociaż - powiem szczerze - nadal nie rozumiem, jak można było w tym samym czasie promować Zondacrypto i jednocześnie blokować 180 miliardów złotych dla Polski, dla polskiej armii, dla polskich firm zbrojeniowych. Nigdy tego nie zrozumiem - stwierdził.
Tusk nawiązał do decyzji prezydenta Nawrockiego, który w połowie marca zawetował ustawę wdrażającą SAFE; zakładała ona stworzenie specjalnego funduszu, do którego miałyby trafić unijne środki. Prezydenckie weto - jak wskazywali wówczas rządzący - nie uniemożliwia samego zaciągnięcia pożyczki, natomiast utrudnia wykorzystanie pieniędzy np. na dofinansowanie służb podległych MSWiA czy inwestycje infrastrukturalne. Środki, które trafią do FWSZ, zgodnie z zasadami mogą bowiem zostać wykorzystane jedynie na modernizację polskich Sił Zbrojnych.
- My i tak znajdziemy sposoby - tak, jak znaleźliśmy sposób, aby sfinalizować projekt SAFE - (...) żeby z pieniędzy europejskich w dużo większym stopniu mogła korzystać także straż graniczna, straż pożarna, policja, obrona cywilna, bo to jest nasze wielkie wspólne zadanie - oświadczył premier.
sdd/ mml/ ugw/ ał/