"Rzeczpospolita": sprawa Banasia została odłożona na półkę, posłowie są nieco zdezorientowani

2021-11-23 09:27 aktualizacja: 2021-11-23, 09:27
Marian Banaś. Fot. PAP/Tomasz Gzell
Marian Banaś. Fot. PAP/Tomasz Gzell
Partia rządząca nie będzie się już spieszyła z odebraniem immunitetu prezesowi NIK. Sprawa została odłożona na półkę, posłowie są nieco zdezorientowani – informuje wtorkowa "Rzeczpospolita”.

Najbliższe, a zarazem ostatnie w tym roku posiedzenie Sejmu odbędzie się w dniach 1–2 grudnia. Już wiadomo, że nie zostanie na nim poddany pod głosowanie wniosek prokuratury o odebranie immunitetu Marianowi Banasiowi, prezesowi NIK – wynika z ustaleń "Rz".

Sprawą nie będzie się też zajmować sejmowa Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych – jej przewodniczący Kazimierz Smoliński (PiS) już to posłom zapowiedział.

Zdaniem "Rz", w sprawie Banasia PiS od dwóch miesięcy gra na zwłokę, choć praktycznie wyczyścił pole z wszelkich wątpliwości. "Rzeczpospolita" podała, że dotarła do opinii prawnej na temat dostępu komisji do akt śledztwa sprawy Banasia – udostępniła je we wrześniu na żądanie wszystkich posłów tej komisji białostocka prokuratura. Akta przeczytało zaledwie kilku z 17 posłów.

Niektórzy zakwestionowali udostępnienie im tylko 30 z 80 tomów, uważali też, że powinni się z nimi móc zapoznać w Sejmie, a nie w siedzibie Prokuratury Krajowej. "Rz" przypomina, że poseł Kazimierz Smoliński uznał te zastrzeżenia i wystąpił do Biura Analiz Sejmowych (BAS) o opinię w tej sprawie. Opinia, którą redakcja otrzymała z Kancelarii Sejmu, staje po stronie prokuratury. Jej autor, Wojciech Odrowąż-Sypniewski, ekspert ds. legislacji, wskazuje, że "udostępnienie" nie oznacza fizycznego przekazania akt komisji.

Gazeta przypomina, że prokuratorski wniosek o uchylenie immunitetu prezesowi NIK jest w Sejmie od końca lipca. Ściągnięcie akt do Warszawy dodatkowo wstrzymuje śledztwo. "Rzeczpospolita" podaje, że sprawa niejasności w majątku Banasia nie przedawni się. Bo wraz z wpłynięciem wniosku o uchylenie imtmunitetu z automatu wstrzymany jest bieg przedawnień zarzucanych mu czynów. (PAP)

dsk/