Orban: UE nigdy nie była pod taką presją migracyjną. Bruksela prowadzi błędną politykę w tej sprawie

2021-11-23 15:07 aktualizacja: 2021-11-23, 20:13
Premier Węgier Wiktor Orban, fot. PAP/EPA/Szilard Koszticsak
Premier Węgier Wiktor Orban, fot. PAP/EPA/Szilard Koszticsak
Nigdy UE nie była pod taką presją migracyjną jak teraz; migranci przybywają z trzech kierunków; Bruksela prowadzi błędną politykę - powiedział we wtorek w Budapeszcie, po spotkaniu szefów rządów Grupy Wyszehradzkiej, premier Węgier Viktor Orban.

Na wspólnej konferencji z premierami Polski, Czech i Słowacji, Orban powiedział, że szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki poinformował V4 "z pierwszej ręki" o sytuacji na granicy z Białorusią.

Orban dodał, że UE jeszcze nigdy nie była pod taką presją migracyjną jak obecnie. "Migracja zawsze była z jakiegoś kierunku, ale nigdy nie było jej na raz z trzech stron, to jest wielkie wyzwanie dla całej UE" - podkreślił węgierski premier.

Wskazał, że migranci przybywają do Europy z Południa przez Morze Śródziemne, trasą zachodnio bałkańską i teraz ze wschodu przez Białoruś. Orban powiedział, że na węgierskich granicach zatrzymano 100 tys. nielegalnych imigrantów. Dodał, że codziennie z Afganistanu wyrusza 30-35 tys. osób. "UE musi liczyć się z tym, że na bałkańskiej trasie będzie jeszcze większa presja" - zaznaczył premier Węgier.

Polityka Brukseli

"Bruksela prowadzi błędną politykę, wszystko finansuje, co umacnia jeszcze presję migracyjną. Wszystko, co język migracyjny, międzynarodowy nazywa pull factor, to jest właśnie aktywizowane. UE to wspiera, wpiera NGO'sy, ogłasza integracyjne procesy" - podkreślił Orban.

Jednocześnie - jak mówił - UE nie przekazuje środków na fizyczną obronę granic. "Węgierskie stanowisko wciąż jest takie, że UE musi zapłacić za koszty obrony UE na granicy. To nie jest do przyjęcia, że tylko te koszty mają przyjąć na siebie te kraje, które przez historię i geografię po prostu są na granicy UE" - powiedział Orban.

Jak zauważył, Węgrzy bronią swojego kraju, ale też całej UE i byłoby stosowne, jeśliby przynajmniej Węgry i UE podzieliły się po połowie kosztami obrony granicy.

Premier Słowacji: ważne, by Unia Europejska pomogła Polsce

Bardzo ważne jest, by Unia Europejska pomogła Polsce, która jest teraz pod naprawdę wielką presją; popieramy wszelkie sankcje, które zostaną nałożone na Białoruś - powiedział premier Słowacji Eduard Heger po spotkaniu szefów rządów państw V4 ws. kryzysu na granicy polsko-białoruskiej.

"Unia Europejska to także nasza przestrzeń, w związku z tym obrona integralności i jedność terytorialna jest dla nas bardzo ważna. Wyrażamy naszą solidarność i oferujmy wszelką pomoc" - powiedział premier Słowacji we wtorek w Budapeszcie po spotkaniu szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej, o które w związku z kryzysem na granicy polsko-białoruskiej apelował premier Mateusz Morawiecki.

Oferta Słowacji

Heger dodał, że Słowacja zaoferowała "żołnierzy i policjantów, którzy będą pomagać, na Łotwie czy na Litwie". "Bardzo ważne jest też, by Unia Europejska pomogła Polsce, bo Polska jest teraz pod naprawdę wielką presją, a wymiar europejski jest bardzo ważny w tej dziedzinie" - podkreślił.

"Obserwujemy i jednoznacznie stwierdzamy, że zachowanie białoruskiego reżimu jest nie do przyjęcia. Wszelkie sankcje wspieramy, trzeba jak najszybciej nałożyć sankcje na te linie lotnicze, które włączają się w przemyt ludzi" - powiedział premier Słowacji.

Poinformował, że tematem wtorkowych rozmów była też sytuacja na Ukrainie, z którą strona słowacka pozostaje w stałym kontakcie. Zapowiedział ponadto, że kwestia wspólnej obrony granicy poruszana będzie również na spotkaniu państw Grupy Wyszehradzkiej 29 i 30 listopada. (PAP)

Autorzy: Karol Kostrzewa, Rafał Białkowski, Mikołaj Małecki

ja/