Na Węgrzech z powodu pandemii koronawirusa odwoływane są imprezy noworoczne

2021-11-25 18:38 aktualizacja: 2021-11-25, 18:43
Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Z powodu niepokojących danych epidemicznych odwoływane są na Węgrzech imprezy noworoczne – powiedział w czwartek portalowi Index prezes Węgierskiego Związku Przemysłu Gastronomicznego (MVI) Laszlo Kovacs.

„W tej chwili mamy rezerwacje odpowiadające 10-15-20 procentom ubiegłorocznych, ale wiele osób jeszcze czeka z decyzją, czy zorganizować imprezę” – oświadczył Kovacs.

Dodał, że większość rezerwacji dotyczy niezbyt licznych przyjęć na 50-80-100 osób. Według niego międzynarodowe przedsiębiorstwa obawiają się większych imprez firmowych, które mogłyby zagrozić produkcji czy pracy.

Kovacs oświadczył, że po dużych obrotach we wrześniu – wynikających jego zdaniem po części z przesunięcia na wcześniejszy termin imprez, konferencji i wręczania nagród, a po części ze swobodniejszych nastrojów – od połowy października, gdy zaczęła w widoczny sposób rosnąć liczba zakażeń w 4. fali pandemii, stale spada liczba rezerwacji.

Według niego wpływ na to miała także wypowiedź ministra ds. zasobów ludzkich Miklosa Kaslera, który 19 listopada zakazał udziału w imprezach i szkoleniach dotyczących służby zdrowia, aby ochronić jej pracowników.

Kovacs uważa, że większość przyjęć, które nie odbędą się pod koniec roku, nie zostanie przesunięta na późniejszy termin, co spowoduje poważne problemy w sektorze gastronomicznym, i tak mocno osłabionym skutkami pandemii koronawirusa.

Dodał, że na razie trudno ocenić, ilu restauratorów ostatecznie zaprzestało działalności, a ilu jest tylko w stanie „hibernacji”, powiedział jednak, że według jego wiedzy w Budapeszcie, gdzie ogromną część gości stanowili turyści, zamkniętych jest obecnie 34-40 proc. lokali.

Według prezesa Węgierskiego Stowarzyszenia Hoteli Csaby Baldaufa także na hotelach poważnie odbiły się obawy związane z 4. falą pandemii. Jako przykład podał centrum konferencyjne w Debreczynie, które jeszcze kilka tygodni temu miało dobre obłożenie do końca roku, a teraz większość tych rezerwacji została odwołana.

Dodał, że pod znakiem zapytania stoją też rezerwacje prywatnych turystów, nie tylko zagranicznych, ale i krajowych. W opinii ekspertów obecny trend może się nieco odwrócić, jeśli do 10 grudnia dane epidemiczne znacznie się poprawią.

„Mamy nadzieję, że od początku roku wraz ze wzrostem zaszczepienia zacznie się już wychodzenie z dołka. O ponownym zamknięciu w ogóle nie myślimy, bo branża w ogóle by padła” – ocenił Baldauf. Dodał, że niezależnie od skutków pandemii hotel mający 100-150 pokoi musi teraz płacić czterokrotnie więcej za gaz i prąd.

Najnowsze dane wskazują na znaczny wzrost nowych zakażeń koronawirusem na Węgrzech. W środę zanotowano ich rekordowo dużo – 12 637 w ciągu jednej doby, a w czwartek padł drugi co do wielkości wynik – 12 165. Wciąż umierają też chorzy na Covid-19. W ciągu ostatniej doby zmarło 185 osób.

Na Węgrzech - gdzie dotąd obie dawki szczepionki przeciw Covid-19 otrzymało dotąd tylko około 60 proc. ludności - trwa obecnie Tydzień Szczepień, podczas którego można się zgłaszać na zastrzyk bez uprzedniej rezerwacji terminu. Większość osób reflektuje na trzecią dawkę, którą otrzymało już 2 mln 153 tys. osób, choć są też chętni na pierwszą czy drugą.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)

kgr/