Żaryn w "Avvenire": szlak migracyjny narzędziem w działaniach wrogiego państwa

2021-11-30 06:37 aktualizacja: 2021-11-30, 09:56
Fot. PAP/EPA/STRINGER
Fot. PAP/EPA/STRINGER
Szlak migracyjny z Białorusi w stronę Polski jest "narzędziem w działaniach politycznych wrogiego państwa przeciwko Polsce, a szerzej UE i NATO" - powiedział włoskiemu dziennikowi katolickiemu "Avvenire" rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

W opublikowanej we wtorek rozmowie z gazetą Żaryn podkreślił, że kryzys na granicy Polski i Białorusi jest "stricte polityczny" i "wywołany przez reżim Łukaszenki przy wykorzystaniu wielu instytucji białoruskich, w tym służb mundurowych i specjalnych".

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych zaznaczył, że "działania te od początku popierane są na Kremlu".

Żaryn odnotował: "Nasi sojusznicy solidaryzują się z Polską i wyrażają uznanie dla naszych działań. Wspólnota zachodnia rozumie zagrożenie, z jakim mamy do czynienia. To zagrożenie wpisuje się w strategiczne działania Rosji przeciwko Zachodowi".

"Liczymy, że wraz z partnerami uda nam się powstrzymać ten hybrydowy atak na zachodnie struktury" - dodał.

Pytany, dlaczego Polska nie chciała wsparcia ze strony unijnej agencji Frontex, odparł, że "Polska cały czas współpracuje ze swoimi sojusznikami z NATO i z UE, w tym z Frontexem".

"To właśnie ta agencja wspiera nas w działaniach z zakresu obrazowania satelitarnego czy w związku z deportowaniem osób, które trafiły do Polski i czekają na powrót do krajów pochodzenia. Współpraca z Frontexem trwa" - zapewnił.

Żaryn podkreślił, że za los migrantów przebywających na Białorusi i sprowadzonych przez reżim Alaksandra Łukaszenki odpowiadają władze w Mińsku.

"Sytuacja tych cudzoziemców jest trudna, więc Polska oferowała władzom białoruskim wsparcie na rzecz tych, którzy koczują na Białorusi. Reżim Łukaszenki, cynicznie grając przeciwko Polsce, jednocześnie nie zgodził się na pomoc humanitarną dla tych osób. Zamiast tego woli oskarżać rząd RP" - wskazał.

Rzecznik powiedział, że po stronie polskiej jest inaczej. "Udzielamy pomocy każdemu, kto jej potrzebuje. Do rannych i chorych wzywani są lekarze, w naszych służbach funkcjonują zespoły ratownicze" - podkreślił.

Mówiąc o zakazie obecności mediów i obserwatorów niezależnych organizacji, Żaryn powiedział: "Obecne przepisy, wprowadzone ze względu na agresywne działania reżimu Łukaszenki na granicy polsko-białoruskiej, w tym liczne prowokacje białoruskich służb, nie pozwalają na przebywanie na terenie objętym stanem wyjątkowym osób postronnych".

Zapowiedział, że "wraz z końcem stanu wyjątkowego zostaną wprowadzone nowe przepisy regulujące obecność dziennikarzy w pasie przygranicznym" oraz że "będą (one) znane w najbliższych dniach".

Odnosząc się do apeli przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski arcybiskupa Stanisława Gądeckiego oraz papieża Franciszka o humanitarne traktowanie migrantów i kulturę solidarności, rozmówca katolickiego włoskiego dziennika zaznaczył: "Polska ma prawo prowadzić swoją politykę migracyjną. I robi to zgodnie ze standardami".

Żaryn powiedział, że polska polityka migracyjna od lat jest otwarta, a Polska jest w czołówce europejskich państw, jeśli chodzi o przyjmowanie cudzoziemców.

"Jednak robimy to i musimy to robić na naszych zasadach. Nie możemy się godzić na terroryzowanie Polski szlakiem migracyjnym, który organizuje wrogie nam państwo" - oświadczył. (PAP)

kgr/