PŚ w skokach. Wygrał Kobayashi. Najlepszy z Polaków Piotr Żyła zajął 15. miejsce

2021-12-19 18:09 aktualizacja: 2021-12-20, 09:00
Piotr Żyła  Fot. PAP/Grzegorz Momot
Piotr Żyła Fot. PAP/Grzegorz Momot
Japończyk Ryoyu Kobayashi wygrał niedzielny konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich w szwajcarskim Engelbergu. Najlepszy z Polaków Piotr Żyła zajął 15. miejsce. Kamil Stoch był 16., a Paweł Wąsek 19.

Kobayashi skoczył na odległość 132,5 i 136,5 i o 12,2 pkt wyprzedził lidera klasyfikacji generalnej PŚ Niemca Karla Geigera (135,0/131,5) oraz o 12,5 pkt Norwega Mariusa Lindvika (133,0/138,5).

Żyła stracił do zwycięzcy 41,4 pkt, Stoch - 46,7 pkt, a Wąsek - 50,1 pkt.

Do serii finałowej nie awansowali 42. Dawid Kubacki - 110,5 m i 39. Klemens Murańka - 110 m. Obaj skakali w trudnych warunkach, silny wiatr wiał im w plecy. Dostali ponad 20 pkt rekompensaty, ale to nie wystarczyło do wywalczenia awansu do finałowej "30".

Liderem cyklu pozostał Geiger. 

Stoch: w końcówce zabrakło mi energii

"To był trudny dzień, szczerze powiem, że zabrakło mi trochę energii na sam koniec" - przyznał w rozmowie z reporterem Eurosportu Kamil Stoch po niedzielnym konkursie Pucharu Świata w Engelbergu.

"Próbowałem z siebie wykrzesać ile mogłem, ale jednak zabrakło siły, paliwa" - dodał trzykrotny mistrz olimpijski.

Oceniając niedzielne zawody Stoch zauważył, że pierwszy skok w kwalifikacjach napawał optymizmem.

"Był bardzo dobry. Ale w pierwszej serii pojawił się błąd zaraz za progiem, obiło mi nartę jedną o drugą, co mnie trochę wykrzywiło, wytraciłem trochę prędkości i wysokości. A w trzecim skoku w finale było totalnie za późno, nie dało się nic z tego zrobić" - ocenił trzy próby.

"Żal mi dzisiejszego dnia, naprawdę mi żal" - dodał.

Pomimo tego, że wyniki są słabsze niż oczekiwano, Stoch uważa, że nie jest tak źle, jak się może wydawać.

"Teraz muszę przeanalizować to, co tutaj się wydarzyło. Wierzę, że będzie lepiej" - zakończył. (PAP)