Czerwińska: marszałek Grodzki unika stanięcia w prawdzie

2021-12-22 08:04 aktualizacja: 2021-12-22, 08:06
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki, fot. PAP/Rafał Guz
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki, fot. PAP/Rafał Guz
Marszałek Grodzki unika stanięcia w prawdzie, utrudnia postępowanie, ponieważ uważa, że prawo nie obowiązuje go tak, jak wszystkich obywateli - powiedziała PAP rzeczniczka PiS Anita Czerwińska, odnosząc się do wniosku prokuratury o uchylenie immunitetu marszałkowi Senatu Tomaszowi Grodzkiemu.

Śledztwo w sprawie marszałka Senatu

Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo ws. przekroczenia uprawnień poprzez pozostawienie bez biegu wniosku prokuratury o uchylenie immunitetu marszałkowi Senatu. Zdaniem prokuratury w ten sposób działano na szkodę interesu publicznego. Decyzję o tym, że Senat nie zajmie się złożonym w marcu wnioskiem prokuratury o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej Grodzkiego, podjął w październiku wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz (KO), uzasadniając, że wniosek nie został poprawiony, o co wnioskował Senat.

"Marszałek Grodzki i jego środowisko polityczne unika stanięcia w prawdzie, utrudnia postępowanie, ponieważ uważa, że prawo nie obowiązuje go tak, jak wszystkich obywateli" - oceniła w rozmowie z PAP rzeczniczka PiS Anita Czerwińska.

Wszyscy równi wobec prawa

Jak dodała, "od 6 lat w Polsce nie obowiązuje już +doktryna Neumanna+ i prawo musi być stosowane w sposób równy wobec wszystkich".

O złożeniu wniosku o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego (KO) prokuratura poinformowała 22 marca; wniosek dotyczył "podejrzenia przyjęcia korzyści majątkowych od pacjentów lub ich bliskich w czasie, gdy Tomasz Grodzki był dyrektorem szpitala specjalistycznego w Szczecinie i ordynatorem tamtejszego Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej". Grodzki, który jest profesorem nauk medycznych, chirurgiem, wielokrotnie zapewniał, że formułowane pod jego adresem zarzuty dotyczące korupcji nie mają podstaw.

Czerwińska o Tusku

Rzeczniczka PiS odniosła się w rozmowie z PAP również do kwestii słów lidera PO Donalda Tuska, które padły podczas niedzielnego protestu ws. nowelizacji tzw. ustawy medialnej.

"Tusk w swojej frustracji brnie coraz dalej, niesłusznie licząc na polityczny sukces. Przejdzie do historii jako ten, który w imię partykularnych interesów swojego środowiska politycznego w Polsce i za granicą podzielił wspólnotę, próbował zbrukać jej symbole i nigdy nie uznał demokratycznych wyborów Polaków" - oceniła rzeczniczka PiS.

Nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji

W piątek Sejm opowiedział się przeciwko uchwale Senatu, który we wrześniu odrzucił nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji. Ustawa trafiła do prezydenta Andrzeja Dudy. W niedzielę w wielu miastach w Polsce odbyły się protesty przeciw tej nowelizacji. Podczas protestu przed Pałacem Prezydenckim głos zabrał m.in. lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk. Polityk w swoim wystąpieniu przywołał słowa Czesława Miłosza, które umieszczono na Pomniku Poległych Stoczniowców w Gdańsku po tym, jak wygrała Solidarność.

"Te słowa jakże dobrze pasują do tego dzisiejszego naszego spotkania. Adresuję je do mieszkańca tego Pałacu i jego mocodawcy: +Nie bądź bezpieczny, poeta pamięta. Możesz go zabić, urodzi się nowy. Spisane będą czyny i rozmowy. Lepszy dla Ciebie byłby świt zimowy i sznur, i gałąź pod ciężarem zgięta+. Pamiętajcie o tych słowach wielkiego poety, pamiętajcie o tym, co czeka każdą władzę, która sprzeniewierza się ojczyźnie" - powiedział Tusk. (PAP)

Autor: Mikołaj Małecki

ja/