Źródło w Białym Domu: 10 stycznia rozmowy USA-Rosja na temat Ukrainy

2021-12-28 05:14 aktualizacja: 2021-12-28, 07:20
Joe Biden, Władimir Putin. Fot. PETER KLAUNZER PAP/EPA
Joe Biden, Władimir Putin. Fot. PETER KLAUNZER PAP/EPA
Przedstawiciele USA i Rosji odbędą 10 stycznia rozmowy dotyczące sytuacji wokół Ukrainy, bezpieczeństwa Europy a także kwestii związanych z kontrolą zbrojeń nuklearnych - powiedział agencji AFP anonimowy funkcjonariusz Rady Bezpieczeństwa Narodowego (NSC) Białego Domu. Poprzedzi ono rozmowy Rosji i USA z NATO i OBWE.

"Stany Zjednoczone liczą na dialog z Rosją" - powiedział wspomniany funkcjonariusz w relacji AFP.

Dodał, że 12 stycznia może dojść do posiedzenia Rady NATO - Rosja a 13 stycznia do rozmów przedstawicieli Rosji z Organizacją Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) z udziałem przedstawicieli USA i państw europejskich.

Rosja będzie mogła przedstawić swoje powody do zaniepokojenia a my przedstawimy swoje, zwłaszcza dotyczące działalności Rosji

"Kiedy usiądziemy do rozmów, Rosja będzie mogła przedstawić swoje powody do zaniepokojenia a my przedstawimy swoje, zwłaszcza dotyczące działalności Rosji" - podkreślił urzędnik. Zapewnił, że żadne decyzje dotyczące Ukrainy nie będą podjęte bez Ukrainy.

Brak dotychczas oficjalnego potwierdzenia tych informacji ze strony Białego Domu i Departamentu Stanu.

Według AFP rozmowy dwustronne 10 stycznia odbędą się w ramach dialogu dotyczącego spraw strategii i bezpieczeństwa zainicjowanych przez prezydentów Joe Bidena i Władimira Putina na ich spotkaniu w Genewie w czerwcu br.

Rozmowy NATO i OBWE z Rosją będą dotyczyć przede wszystkim Ukrainy

W obecnej sytuacji dotyczyć one będą jednak również sytuacji na granicy ukraińsko-rosyjskiej, gdzie Moskwa skoncentrowała znaczne siły militarne - wskazał funkcjonariusz NSC, który zastrzegł sobie anonimowość.

Według tego źródła rozmowy NATO i OBWE z Rosją będą dotyczyć przede wszystkim Ukrainy.

Zachód oskarża już od ponad miesiąca Rosję o zamiar ataku militarnego na Ukrainę. Moskwa temu zaprzecza, ale ostrzega Zachód przed przekroczeniem "czerwonej linii", którą miałoby być rozszerzenie NATO na wschód. (PAP)

dsk/