Badania: potencjał co 6. młodej osoby w Polsce pozostaje niewykorzystany

2022-01-07 12:08 aktualizacja: 2022-01-07, 12:23
Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Umiejętności i potencjał co 6. osoby w wieku 20-34 lata w Polsce pozostaje niewykorzystany - stwierdził Polski Instytut Ekonomiczny. Według analityków najwięcej osób nie pracujących i nie edukujących się w UE jest na południu Europy; Polska plasuje się w środku stawki.

Jak zwrócił uwagę PIE, wskaźniki obrazujące stan i podstawy rozwoju kapitału ludzkiego w Polsce "dają powody do optymizmu". "Jednak odsetek osób, które obejmuje kategoria NEET (tj. osoby niepracujące, nie uczące się i nie uczestniczące w żaden sposób w edukacji), pokazuje systemowe problemy w skali całej UE" - zaznaczono w najnowszym wydaniu "Tygodnika Gospodarczego PIE".

Analitycy przywołali się na statystyki GUS, z których wynika, że w działach B+R w 2019 r. pracowało w Polsce o 57 tys. osób więcej niż w 2016 r. Z kolei z danych Eurostatu wynika, że w kategorii osób, które nie pracują, nie uczą się i nie uczestniczą w żaden sposób w edukacji, Polska plasuje się w środku europejskiej stawki, a odsetek takich osób w kraju systematycznie spada od 2013 r. "Wciąż jednak liczba osób, które obejmuje ta kategoria, jest duża" - zaznaczono.

Potrzeba wysoko wykwalikowanych pracowników

Znacząco wzrosła też liczba osób związanych zawodowo z działalnością badawczo-rozwojową. Jeszcze w 2016 r. z działalnością B+R związanych było prawie 214 tys. pracowników, a w 2019 r. było to ponad 270 tys. - oznacza to wzrost o 27 proc. "Dane te wskazują na dynamicznie zwiększający się popyt na wysoko wykwalifikowanych pracowników ze strony gospodarki" - wskazano.

Analitycy wyjaśnili, że zatrudnienie w B+R wskazuje na podaż i popyt w gospodarce na osoby wysoko wykwalifikowane, a wskaźnik NEET na niewykorzystany ludzki potencjał. Według cytowanych w publikacji PIE danych Eurostatu, jeszcze w 2013 r. odsetek osób w wieku 20-34 lata objętych tą kategorią wynosił w Polsce 20,9 proc., a w 2020 r. było to 16,7 proc. (więcej o 0,6 pkt. proc. niż w 2019 r.).

Kiepsko na południu Europy

Zwrócono uwagę, że najwięcej osób nie pracujących i nie edukujących się w UE jest na południu Europy (we Włoszech, Grecji oraz Hiszpanii), w której wskaźnik ten przekracza 20 proc. Po drugiej stronie są kraje północnej i centralnej Europy (Holandia, Szwecja oraz Luksemburg) – gdzie wskaźnik nie przekracza 10 proc. "Polska plasuje się w środku stawki" - podkreślono. Dodano, że prawie co trzeci Włoch/Włoszka oraz co piąty Węgier/Węgierka w wieku 20-34 lata nie pracują, nie uczą się i nie dokształcają - nie tylko nie wykorzystują swoich umiejętności, lecz też nie nabywają nowych i jednocześnie tracą już nabyte.

Eksperci zauważyli, że sytuacja np. we Włoszech jest gorsza niż w 2019 r. (wtedy odsetek NEET-ów wynosił 27,8 proc.), ale jest lepsza niż w latach 2013-2015, w których wskaźnik ten oscylował wokół 32 proc. "Rekordowo wysoki odsetek w tej dekadzie w 2012 r. notowały Czechy (18,7 proc.) oraz Francja (19,1 proc.), w 2013 r. Grecja (36,7 proc.), a w 2014 r. Holandia (11 proc.)" - wskazano. Według analityków mimo dobrej koniunktury gospodarczej w ostatnich latach i poprawy sytuacji, odsetek NEET-ów nie obniżył się radykalnie, co wskazuje "na systemowe i strukturalne źródła problemu".

W opinii PIE dane te dają powody do optymizmu - rosnące zatrudnienie w B+R może wskazywać na unowocześnianie polskiej gospodarki, natomiast spadający odsetek osób NEET na poprawę sytuacji w zakresie rozwoju i wykorzystania umiejętności osób młodych.

"Nie zmienia to (...) faktu, że wciąż umiejętności i potencjał co 6. młodej osoby (w wieku 20-34 lata) w Polsce pozostaje niewykorzystany" - zaznaczono. Analitycy przyznali, że wśród tzw. NEET-ów są m.in. osoby niepełnosprawne, które nie mogą podjąć aktywności zawodowej, czy np. rodzice, którzy poświęcili się wychowaniu dzieci. "Mimo tych zastrzeżeń, odsetek ten jest wysoki i to mimo sprzyjającej koniunktury gospodarczej" - zaznaczyli. Dodali, że aktywność zawodową ludzi młodych istotnie ograniczyła też pandemia.

W opinii ekspertów konsekwencje pozostawienia tych osób jako niewykorzystanych "będą miały naturę nie tylko gospodarczą, jako utracony ekonomiczny potencjał, ale również społeczną i polityczną". (PAP)

autorka: Magdalena Jarco

mar/
 

TEMATY: