PO poprze projekt dot. weryfikacji covidowej? Siemoniak: dziś decyzja

2022-01-11 09:55 aktualizacja: 2022-01-11, 10:13
Fot. PAP/Andrzej Lange
Fot. PAP/Andrzej Lange
We wtorek wieczorem zbiera się klub KO, który zdecyduje w sprawie głosowania nad projektem ustawy o weryfikacji przez pracodawcę szczepień pracowników przeciw Covid-19 - zapowiedział wiceszef PO Tomasz Siemoniak. "Nie chcę popierać czegoś w ciemno, kiedy nie wiemy, jakie są szczegóły" - dodał polityk.

Siemoniak zapytany w radiu RMF FM, czy PO poprze projekt złożony przez posłów PiS, który zakłada  m.in., że pracodawca będzie mógł żądać od pracownika okazania informacji o szczepieniu przeciw Covid-19 i o negatywnym wyniku testu lub informacji o przebytej infekcji, odpowiedział, że "to zależy od szczegółów tej ustawy". "Dzisiaj wieczorem mamy posiedzenie klubu i tam będzie decyzja" - oświadczył wiceszef PO.

Według niego, "sam PiS ma ogromny problem z tym projektem". "Ja nie chcę popierać czegoś w ciemno, kiedy nie wiemy, jakie są szczegóły. Tutaj trzeba się strzec darów, które PiS-owcy przynoszą do Sejmu" - stwierdził Siemoniak.

Dziś sejmowa komisja zdrowia zajmie się projektem ustawy o weryfikacji covidowej

Pierwsze czytanie projektu odbyło się w połowie grudnia, a wysłuchanie publiczne w minioną środę. Wzięło w nim udział około 60 podmiotów, m.in. osób indywidualnych i prawnych. Część jego uczestników wnosiła o odrzucenie projektu ustawy. Wskazywali m.in., że szczepienia to eksperyment medyczny, a projekt dyskryminuje ludzi niezaszczepionych. Zdaniem niektórych regulacja narusza prawo do wolności, prywatności i do godności.

Przedstawiciele pracodawców stwierdzili, że projekt ustawy w dużym stopniu przerzuca ciężar działań antycovidowych na przedsiębiorców i pracodawców.

Resort zdrowia uzasadniał w czasie pierwszego czytania projektu, że proponowane przepisy mają chronić zdrowie i życie pracowników przedsiębiorstw. Mają też wpływać na podniesienie bezpieczeństwa klientów.

Z kolei prezydent Andrzej Duda ocenił, że w dyskusji o tej ustawie ścierają się różne wartości. "Z jednej strony jest tak, że w jakimś sensie trzeba się pochylić i zrozumieć to, że osoby, które nie chcą się poddać szczepieniu, obawiają się, mają wątpliwości" – powiedział prezydent. "Człowiekowi wolno mieć wątpliwości. Człowiek może się obawiać" – dodał. Jednocześnie zwrócił uwagę, że inną kwestią, którą trzeba wziąć pod uwagę przy tego rodzaju decyzjach, jest bezpieczeństwo innych osób.

"To nie jest tylko kwestia bezpieczeństwa ich (antyszczepionkowców – PAP), ale także ich najbliższych, innych osób, choćby na terenie zakładu pracy" – mówił prezydent pod koniec grudnia. Na pytanie, czy podpisze ustawę, powiedział, że "to jest bardzo trudna decyzja".

Szef klubu PiS Ryszard Terlecki zaznaczył w ubiegłym tygodniu, że jego klub nie chce dyscypliny w sprawie projektu. Podkreślił jednak, że w związku z sytuacją pandemiczną mogą być konieczne ostrzejsze działania rządu. (PAP)

Autorki: Edyta Roś, Klaudia Torchała

mmi/