Tusk: wobec programu 500 plus konsensus jest powszechny i zrozumiały, nikt tego nie będzie zabierał

2022-01-17 22:08 aktualizacja: 2022-01-18, 09:42
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Wobec programu 500 plus konsensus jest powszechny i zrozumiały, nikt tego nie będzie zabierał - zapewnił szef PO Donald Tusk. Podkreślił jednak też, że państwo jeśli chce być hojne dla obywateli, musi być oszczędne w innych obszarach, bo inaczej mamy inflację i drożyznę.

Szef Platformy Obywatelskiej był w poniedziałek gościem specjalnego, setnego spotkania w ramach Klubu Swobodnej Myśli. Spotkanie to było przeprowadzone zdalnie i transmitowane na Facebooku.

Tusk podczas spotkania został zapytany, "jak wyobraża sobie nowe otwarcie w polityce socjalnej państwa" oraz o to, "czy jest alternatywa dla prostych transferów finansowych" w ramach społeczeństwa, do których przyzwyczaił je PiS podczas sześciu lat swoich rządów.

Odpowiadając Tusk podkreślił - mówiąc o "transferach socjalnych" - że PiS prowadzi je w sposób "nieodpowiedzialny", a "przy okazji karmi się swoich". Pomimo tego stwierdził, że wobec programu 500 plus "konsensus jest powszechny i zrozumiały".

"To co jest raz dane przez władzę, to wiadomo, że nikt tego nie będzie zabierał. Natomiast to wymaga o wiele większej dyscypliny finansowej. Jeżeli chce się dawać ludziom, to trzeba zachować najwyższe kompetencję i wysoką dyscyplinę finansową, jeżeli chodzi o inne wydatki - przede wszystkim wydatki na władzę. Jeżeli państwo chce być hojne wobec obywateli, to musi być niezwykle oszczędne w innych rewirach, inaczej mamy inflację i drożyznę" - przestrzegał Tusk.

Jako jeden z przykładów "wyrzucania pieniędzy w błoto" podał wzrost wydatków o 600 proc. na kancelarię premiera, za rządów premiera Mateusza Morawieckiego, w porównaniu do wydatków na ten cel za rządów PO-PSL.

Ostrzegł, że "trzeba być kompetentnym, mądrym i odpowiedzialnym, jeśli nie chce się, aby transfery społeczne zamieniły się błyskawicznie w drożynę, która w perspektywie kilku lat skonsumuje i pochłonie to, co państwo dało obywatelom".

Według szefa PO, "to co wydaje się najważniejszym zadaniem dla rządzących po PiS-e" to jest "naprawa państwa". "Obywatel oczekuje od państwa nie tylko gotówki, ale również usług na przynajmniej - jeśli nie na najwyższym - to na jakimś elementarnym poziomie. Polska rodzina na 500 plus nie zagwarantuje zdrowia dzieciom i całej rodzinie, i nie zagwarantuje edukacji za te pieniądze. Oprócz bezpośredniego transferu polskie rodziny oczekują dziś zdecydowanie lepszej jeśli chodzi o standardy i nowoczesność oferty zdrowotnej i edukacyjnej" - mówił szef PO. Zwrócił uwagę, że ważny dla zdrowia Polaków jest też "klimat i ochrona środowiska". "To są gigantyczne inwestycje, które wymagają środków" - zauważył.

"Jeśli pytacie, czego będą moim zdaniem Polacy oczekiwali po nowej władzy, to zachowania tego co już otrzymali, jako transfery socjalne - i na to na pewno nikt się nie zamachnie - ale przede wszystkim takiej zmiany strumienia pieniędzy, które z finasowania państwa jako władzy zamieni się w finasowania państwa jako zestawu usług - pewnych wysokich standardów, które złoża się na ofertę państwa, która nie polega tylko na prostym transferze finansowym" - powiedział Tusk.

Donald Tusk zapowiedział też, że pod koniec stycznia odbędzie się pierwszy Kongres Programowy PO poświęcony potrzebie "budowania odpornej Polski", nie tylko w kontekście pandemii choć to będzie jeden z głównych tematów. "Jak zbudować państwo, które będzie odporne na wstrząsy, tak charakterystyczne dla epoki zdarzeń nieprzewidywalnych, gwałtownych" - zaznaczył. W tym kontekście wymienił kryzys klimatyczny, pandemie czy zagrożenia zewnętrzne. "Współczesność jest naznaczona nieprzewidywalnością - to wymaga elastycznego państwa, które będzie w stanie amortyzować wstrząsy" - podkreślił.(PAP)

autor: Krzysztof Kowalczyk

kgr/