Solidarna Polska o projekcie w sprawie sędziów: nie był z nami konsultowany

2022-02-11 18:37 aktualizacja: 2022-02-11, 21:33
Fot. PAP/Leszek Szymański
Fot. PAP/Leszek Szymański
Projekt ustawy złożony przez grupę posłów PiS, dotyczący odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, nie był konsultowany z Solidarną Polską. Był i pozostaje wyłączną inicjatywą parlamentarzystów PiS - zaznaczono w oświadczeniu Solidarnej Polski przekazanym PAP.

Jak przekazano w oświadczeniu, projekt złożony przez posłów PiS jest obecnie szczegółowo analizowany "pod kątem oczekiwań związanych z zapewnieniem sprawności i konstytucyjnego porządku w sądownictwie".

"W szczególności zbadane zostanie to, czy przedłożone propozycje nie stanowią realizacji bezprawnych żądań instytucji unijnych względem ustroju polskiego sądownictwa. Poddana ocenie zostanie zgodność projektu z Konstytucją oraz orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego" - głosi oświadczenie SP, ugrupowania, na czele którego stoi minister sprawiedliwości-prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

W piątek do Sejmu trafił w projekt PiS ws. odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. Zakłada on m.in. przekazanie rozstrzygania spraw dyscyplinarnych sędziów Sądowi Najwyższemu jako całości i pozostawienie Izbie Dyscyplinarnej tego sądu rozpatrywania spraw innych zawodów prawniczych.

Według projektu sędzia nie mógłby być pociągnięty do odpowiedzialności karnej oraz dyscyplinarnej za wydane orzeczenie z wyjątkiem określonego wyjątku poważnych i całkowicie niewybaczalnych zachowań ze strony sędziego. Toczące się postępowanie karne lub dyscyplinarne sędziów w związku z wydanymi przez nich orzeczeniami, jeżeli nie mieszczą się w przewidzianym wyjątku, miałyby zostać umorzone.

Oświadczenie Solidarnej Polski 

"Unia Europejska zmierza do przyznania sędziom w Polsce możliwości bezkarnego podważania statusu innych sędziów. TK jasno określił taki proceder jako niekonstytucyjny i niedopuszczalny. Uznawanie przez niektórych sędziów prymatu orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE w obszarze sądownictwa już dziś jest źródłem chaosu" - napisała SP w swoim oświadczeniu. Oceniła, że "dalsze spełnianie bezprawnych i politycznych oczekiwań Unii niechybnie doprowadziłoby do pełnego paraliżu oraz anarchii w polskim sądownictwie".

Jak przypomniano Sejm w lipcu 2017 roku "uchwalił kompleksową reformę SN przygotowaną przez Ministerstwo Sprawiedliwości". "Ustawa ta, podobnie jak dotycząca Krajowej Rady Sądownictwa, została wówczas zawetowana przez prezydenta Andrzeja Dudę. Następnie prezydent w duchu kompromisu, również z instytucjami unijnymi, zaproponował własne ustawy. Weszły one w życie i mimo to stały się przedmiotem ataków ze strony UE. Nie zatrzymało to żądań wobec Polski. Wręcz przeciwnie – nastąpiła ich eskalacja, i to pomimo skłonności polskiego rządu do porozumienia" - wskazano.

SP dodała, że kilka razy rezygnowano w 2018 r. z wprowadzania zmian, które "były korzystne dla polskiego sądownictwa, ale napotykały na opór Unii". "Ustępstwa te były skutkiem rozmów z Komisją Europejską prowadzonych przez premiera Mateusza Morawieckiego. Pomimo tego konflikt nie zakończył się i trwa do dziś" - głosi oświadczenie SP.

Napisano w nim, że "przyjęcie kolejnych kompromisów w sferze sądownictwa z pewnością będzie więc prowadzić do nowych żądań w innych obszarach". "Są już one formułowane przez Komisję Europejską" - dodano.

"SP przeciwna polityce dalszych ustępstw wobec bezprawnych żądań UE"

"Mając to na uwadze Solidarna Polska jest przeciwna polityce dalszych ustępstw wobec bezprawnych żądań UE. Przedłożony projekt ustawy posłów PiS zostanie poddany dokładnej ocenie, a następnie Zarząd SP podejmie w tej sprawie ostateczne decyzje" - poinformowano.

Jednocześnie SP oświadczyła, że konsekwentnie "jest gotowa popierać gruntowną reformę sądownictwa". "Zmiany powinny usprawnić funkcjonowanie sądów. Muszą także zakończyć anarchię wywołaną działaniami organów UE, wspieranymi przez polityków opozycji i części sędziów" - głosi oświadczenie SP. (PAP)

Autorzy: Marcin Jabłoński, Mateusz Mikowski

mmi/