Ukraiński poseł: warunki w oblężonym Mariupolu jak w średniowieczu, a ostrzał nie ustaje
W oblężonym przez siły rosyjskie Mariupolu panują "średniowieczne warunki", kończą się zapasy żywności i wody, a ostrzał nie ustaje; ludzie zastanawiają się, czy przeżyją kolejną godzinę – powiedział w sobotę BBC ukraiński poseł Dmytro Gurin, którego rodzice są w Mariupolu.
"Ludzie zostali bez jedzenia i, co ważniejsze, bez wody. Kilka dni temu czołgi zaczęły strzelać do dziewięciopiętrowych budynków, więc ludzie nie mogą wychodzić. Wszyscy siedzą w mieszkaniach i piwnicach, zastanawiając się, czy zginą w ciągu następnej godziny" – powiedział Gurin.
Zmasakrowany Mariupol. Tak wygląda wdrażanie rosyjskiego „miru” i eurazjatyckiej „cywilizacji”#Mariupol #StandWithUkraine #StopPutinWar pic.twitter.com/wxcJOY8GK7
— Krzysztof Brejza (@KrzysztofBrejza) March 14, 2022
"Ostrzał nigdy nie ustaje. Samoloty zrzucają setki bomb w 24 godziny" – dodał poseł, oceniając, że w wyniku tych bombardowań leżący na południowym wschodzie Ukrainy Mariupol zmienił się nie do poznania.
Mariupol a raczej to co z niego zostało po rosyjskim ostrzale. pic.twitter.com/63HLsJS74a
— PrawyPopulista 🇵🇱 (@PrawaStronaa) March 12, 2022
"Ze zdjęć, które widziałem, miasta już nie ma. Według szacunków merostwa 30 proc. budynków jest całkowicie zniszczonych, a 50 proc. poważnie uszkodzonych. Mój dom jest doszczętnie spalony" – zaznaczył Gurin.
Poseł pesymistycznie ocenił perspektywy otwarcia dodatkowych korytarzy humanitarnych w mieście. "Strona ukraińska próbuje dojść do porozumienia i je otworzyć, ale w przypadku Rosji, prawie zawsze są to tylko słowa" – powiedział.(PAP)
dsk/