Michał Dworczyk o wypowiedzi Zełenskiego: my też nie chcemy zamrażać konfliktu w Ukrainie

2022-03-28 10:28 aktualizacja: 2022-03-28, 10:48
Michał Dworczyk. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Michał Dworczyk. Fot. PAP/Radek Pietruszka
My też nie chcemy zamrażać konfliktu; wbrew dyplomacji ukraińskiej żadne działania nie będą podejmowane - mówił szef KPRM Michał Dworczyk. Jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje, bo warto zrobić wszystko, aby zatrzymać agresję rosyjską na Ukrainie - dodał.

W weekend prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wypowiedział się dla rosyjskich mediów, m.in. w sprawie misji pokojowej NATO na Ukrainie, której wysłanie podczas wizyty w Kijowie zaproponował wicepremier Jarosław Kaczyński.

Dworczyk w rozmowie w telewizji wp.pl zwrócił uwagę, że była to długa rozmowa i warto ją w całości odsłuchać. Dodał, że na początku tej rozmowy prezydent Zełenski mówi, iż na początku konfliktu, gdy była zagrożona infrastruktura krytyczna, jak elektrownie atomowe, on sam z taką propozycją wychodził.

"Dzisiaj sytuacja się zmieniła. Sytuacja na wojnie jest bardzo dynamiczna, wiemy że potrafi z dnia na dzień się zmieniać. Na dzień dzisiejszy prezydent Zełenski definiuje, że zamrażanie tego konfliktu z punktu widzenia Ukrainy byłoby niekorzystne" - mówił szef KPRM.

"My też nie chcemy zamrażać konfliktu. Wtedy równolegle do wizyty premierów w Kijowie była atakowana infrastruktura krytyczna na zachodniej Ukrainie" - przypomniał. Dodał, że jednym z powodów przedstawienia tej propozycji było zachowanie ciągłości korytarzy przez które dostarczana jest pomoc.

"Warto o każdej propozycji rozmawiać natomiast też trzeba pamiętać że na wojnie sytuacja dynamicznie się zmienia" - powtórzył Dworczyk.

"Wbrew dyplomacji ukraińskiej przecież żadne działania nie będą podejmowane. Tu trzeba podkreślać, że my jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje, bo warto zrobić wszystko, aby zatrzymać agresję rosyjską na Ukrainie" - podkreślił.

Wicerzecznik PiS o wypowiedzi Zełenskiego: nie widzę tu zasadniczego rozdźwięku

Fogiel w Programie Pierwszym Polskiego Radia był pytany o niedawną wypowiedź prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego dotyczącą misji pokojowej NATO na Ukrainie, której wysłanie podczas wizyty w Kijowie zaproponował wicepremier Jarosław Kaczyński.

Zdaniem wicerzecznika PiS wypowiedź Zełenskiego może być wykorzystywana jako amunicja w wewnętrznej walce politycznej, co - jak ocenił - jest zachowaniem nieodpowiedzialnym i niewłaściwym.

Jak tłumaczył, pojawiły się już transkrypcje całego fragmentu rozmowy z Zełenskim i wyjęcie pewnego fragmentu z kontekstu jest pierwszym stopniem do manipulacji. "Prezydent Zełenski w jednej wypowiedzi mówił zarówno o misji proponowanej przez Ukrainę, związanej z bezpieczeństwem elektrowni atomowych, gdy zostały one zaatakowane. Mówił też, że Ukraina sama oczekiwała misji pokojowej i się nie doczekała" - powiedział.

Przytoczył też wypowiedź Kaczyńskiego, według której taka misja musiałaby się odbyć za pełną zgoda ukraińskich władz. "Więc tu nie ma żadnego rozdźwięku" - podkreślił.

"Tu tez warto podkreślić, że oczywiście mamy świadomość, tego o czym mówił prezydent Zełenski, że taka misja musiałaby być misją efektywną, nie mrożeniem konfliktu. Tak jak prezydent powiedział, przekazał to polsko-czesko-słoweńskiej delegacji i mamy tego  świadomość. Taka misja musiałby się odbyć w taki sposób żeby tego konfliktu nie mroziła. Proponowałbym czytać to wszystko w całości" - mówił wicerzecznik.

Zwrócił też uwagę, że wypowiedź Zełenskiego była dla mediów rosyjskich, gdzie "prezydent Zełenski musi przeciwdziałać tej rosyjskiej narracji, propagandzie jakoby Ukraina była marionetką Zachodu. Skąd podkreślanie, że to decyzja samych Ukraińców".

"Ja tu nie widzę zasadniczego rozdźwięku i lepiej byłoby się skupić na tym, jak można Ukrainie pomóc, niż na tym czy uda się kogoś złapać za słówko, czy nie" - dodał.

Podkreślał, że polska propozycja polegała na ochronie korytarzy humanitarnych, którymi uciekają ludzie, czy zapewnieniu jedzenia i wody mieszkańcom oblężonych miast. "Ale misja z komponentem, który pozwalałby jej obronić się w razie niebezpieczeństwa" - zaznaczył.

Prezydent Ukrainy był pytany o polską propozycję sił pokojowych NATO na Ukrainie. "Kiedy tylko zaczęła się inwazja, kiedy były zagrożenia związane z naszymi elektrowniami atomowymi, z innymi zakładami o znaczeniu strategicznym, proponowaliśmy zaproszenie dla obecności tam sił pokojowych, takich czy innych. Ale na razie się nie doczekaliśmy" - powiedział. Zełenski dodał, że wprowadzenie sił pokojowych na Ukrainę jest pomysłem Polski i że "na razie nie do końca rozumie" tę propozycję. "Na spotkaniu z polskimi kolegami wyjaśniłem, że nie jest nam potrzebny zamrożony konflikt na terytorium naszego państwa" - powiedział. (PAP)

Prezydent Ukrainy był pytany o polską propozycję sił pokojowych NATO na Ukrainie. "Kiedy tylko zaczęła się inwazja, kiedy były zagrożenia związane z naszymi elektrowniami atomowymi, z innymi zakładami o znaczeniu strategicznym, proponowaliśmy zaproszenie dla obecności tam sił pokojowych, takich czy innych. Ale na razie się nie doczekaliśmy" - powiedział. Zełenski dodał, że wprowadzenie sił pokojowych na Ukrainę jest pomysłem Polski i że "na razie nie do końca rozumie" tę propozycję. "Na spotkaniu z polskimi kolegami wyjaśniłem, że nie jest nam potrzebny zamrożony konflikt na terytorium naszego państwa" - powiedział. (PAP)

kgr/