Przydacz: z polskiej inicjatywy na listę unijnych sankcji trafi 17 spółek zbrojeniowych

2022-05-04 12:42 aktualizacja: 2022-05-04, 14:39
Fot. PAP/Piotr Nowak
Fot. PAP/Piotr Nowak
Na liście sankcyjnej UE z polskiej inicjatywy znajdzie się 17 spółek zbrojeniowych, przekonaliśmy też partnerów do objęcia sankcjami firm płatniczo-księgowych, które lobbowały na rzecz Rosji oraz pomagały omijać system sankcyjny - powiedział w środę PAP wiceszef MSZ Marcin Przydacz.

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zaprezentowała w środę w Parlamencie Europejskim szczegóły szóstego pakietu sankcji przeciwko Rosji w odpowiedzi na rosyjską inwazję na Ukrainę. Zaproponowano w nim m.in. całkowity zakaz importu rosyjskiej ropy. Aby mogły wejść w życie, przedstawione przez szefową KE propozycje muszą zostać jednogłośnie zatwierdzone przez 27 państw członkowskich.

Przydacz powiedział, że na liście sankcyjnej "z polskiej inicjatywy znajdzie się 17 spółek zbrojeniowych". "Przekonaliśmy też naszych partnerów, aby objąć sankcjami wszystkie firmy płatniczo księgowe, które lobbowały na rzecz Rosji oraz pomagały omijać system sankcyjny" - powiedział wiceszef MSZ.

Podkreślił też, iż wraz z przedstawicielami niektórych krajów UE, Polska konsekwentnie opowiada się za tym, aby "jak najszerzej obejmować sankcjami sektor energetyczny, zwłaszcza jeśli chodzi o ropę i produkty ropopochodne, bo to stanowi podstawę finansową kremlowskiego reżimu".

Szósty pakiet sankcji na Rosję. "Nie uważamy, że zamyka to cały proces"

Przydacz zaznaczył, że obradujący w środę Komitet Stałych Przedstawicieli Rządów Państw Członkowskich przy UE, będzie decydował o finalnym kształcie szóstego pakietu sanacji.

"Jestem pełen optymizmu, jeśli chodzi o objęcie sankcjami ropy i produktów ropopochodnych, a także firmy transportujące ropę, aby nie było możliwości rozszerzania oferty handlowej ze strony Rosji na inne podmioty światowe. Rosja musi w naturalny sposób odczuć fakt bycia na listach sankcyjnych" - powiedział Przydacz.

Zaznaczył przy tym, że "są państwa, które zabiegają niezupełnie o to, aby zapewnić odstępstwo od wspólnej reguły, ale wydłużyć czas w którym dostosują się do nowych warunków". "My uważamy, że ten czas powinien być jak najkrótszy, gdyż trzeba wymóc polityką sankcji, aby część państw skoncentrowała się na poszukiwaniu nowych dostawców" - powiedział Przydacz.

Dodał, że wyjątek ma dotyczyć jedynie kilku państw uzależnionych od rosyjskiej ropy. "Finalnie, prawdopodobnie dla większości państw UE, to będzie kilka miesięcy. Dla tych, które są w tym momencie w 100 proc. uzależnione od rosyjskiej ropy, ten czas będzie dłuższy, ale trwają rozmowy i prace nad tym, aby ten czas maksymalnie skrócić" - powiedział wiceszef MSZ.

"Sbierbank powinien być od dawna objęty sankcjami"

Przydacz pytany o możliwość odcięcia od systemu SWIFT kolejnych rosyjskich banków zaznaczył, że "Polska jeszcze w lutym, w momencie rozpoczęcia wojny na Ukrainie, opowiadała się za jak najszerszym odcięciem banków od systemu SWIFT". "Każdy kolejny bank odcięty od systemu SWIFT powoduje zwiększenie kłopotów rosyjskiego sektorowi finansowemu, a taki bank jak Sbierbank powinien być od dawna objęty sankcjami. Dobrze że ta decyzja dzisiaj zapada" - powiedział Przydacz.

"To dobrze, że zostanie przyjęty szósty pakiet sankcji, jednak my nie uważamy, że zamyka to cały proces" - zaznaczył wiceszef MSZ.

Dodał, że należy pracować nad kolejnymi pakietami, aby "doprowadzić do zakończenia wojny i do wycofania rosyjskich oddziałów z Ukrainy". "A polityka sankcji powinna iść dużo, dużo dalej. Za tym opowiada się Polska i nad tym będziemy pracować przy kolejnym - siódmym pakiecie sankcji" - zapowiedział Przydacz. (PAP)

Autor: Adrian Kowarzyk

mmi/