Pijany kierowca wpadł mercedesem do rowu. Z powrotem wjechał na drogę, ale auto przewróciło się na bok. Ratowali go strażacy

2022-05-16 11:29 aktualizacja: 2022-05-16, 11:36
Policyjny radiowóz Fot. PAP/Piotr Polak
Policyjny radiowóz Fot. PAP/Piotr Polak
Pijany kierowca prowadzący mercedesa w okolicach Wielunia (woj. łódzkie) wpadł do rowu, a potem z powrotem wjechał na drogę. Auto przewróciło się bok. 41-latek, który miał 2,4 promila alkoholu w organizmie, wydostał się z samochodu przy pomocy strażaków - podała policja.

Funkcjonariusze poinformowali o sobotnim wypadku w miejscowości Masłowice niedaleko Wielunia (woj. łódzkie), po którym z przewróconego auta ratownicy wyciągnęli kompletnie pijanego kierowcę.

"Z relacji świadka wynikało, że kierowca mercedesa miał problemy z utrzymaniem toru jazdy. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do przydrożnego rowu, a następnie auto ponownie wjechało na jezdnię, gdzie przewróciło się na bok" - relacjonowała w poniedziałek przed południem rzeczniczka wieluńskiej policji st.asp. Katarzyna Grela.

"Za kierownicą osobowego mercedesa siedział 41-latek, który nie mógł wydostać się z samochodu. Uwięzionemu mężczyźnie pomogli strażacy" - przekazała. "Policjanci zbadali stan trzeźwości 41-letniego kierowcy. Alkomat wykazał u niego 2,4 promila alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy" - poinformowała.

Mężczyzna stanie przed sądem. Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi do 2 lat więzienia, wysoka grzywna, a także zakaz prowadzenia pojazdów.(PAP)

Autor: Hubert Bekrycht

mar/