Sejm. Komisja przyjmuje poprawki PiS i SP do projektu o Sądzie Najwyższym

2022-05-19 23:09 aktualizacja: 2022-05-20, 09:12
Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta podczas posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Fot. PAP/Leszek Szymański
Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta podczas posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Fot. PAP/Leszek Szymański
Sejmowa komisja od blisko czterech godzin kontynuuje w czwartek późnym wieczorem prace nad projektem noweli ustawy o Sądzie Najwyższym. Przyjmowane są poprawki PiS i Solidarnej Polski. Dotychczas zasadnicze założenia prezydenckich propozycji, w tym tzw. test niezawisłości, pozostają w projekcie.

Komisja sprawiedliwości i praw człowieka omówiła na razie ponad połowę liczącego około 80 zmian projektu autorstwa prezydenta Andrzeja Dudy, który w początkach kwietnia br. został uznany przez posłów z komisji jako projekt bazowy.

Pierwsza godzina czwartkowych obrad poświęcona była kontynuacji dyskusji z poprzedniego posiedzenia na temat zawartego w projekcie prezydenta "testu bezstronności i niezawisłości sędziego", dającego każdemu obywatelowi - jak wskazywał prezydent - prawo do rozpatrzenia jego sprawy przez bezstronny i niezawisły sąd. Wniosek o zbadanie wymogów niezawisłości i bezstronności mogłaby złożyć strona lub uczestnik postępowania. Podczas poprzednich obrad takiemu zapisowi sprzeciwiała się Solidarna Polska.

Do tego fragmentu projektu poprawkę zaproponował wiceprzewodniczący komisji Krzysztof Lipiec (PiS). "Celem poprawek jest doprecyzowanie przesłanek testu. (...) Poprawka zmienia termin do wniesienia wniosku z trzech dni do tygodnia oraz elementy warunków formalnych wniosku, dodając konieczność przedstawienia dowodów na zaistnienie okoliczności faktycznych należących do przesłanek testu" - uzasadniał poseł PiS.

Ponadto w poprawce m.in. - "ze względu na ekonomikę postępowania" - zaproponowano, że w sytuacji, gdy takie wnioski zostały złożone wobec więcej niż jednego sędziego ze składu danej sprawy, to mogłyby być one rozpoznawane łącznie. Podkreślono także, że "test niezawisłości" jest indywidualny i jego skutki wobec sędziego nie rozciągają się na inne postępowania.

Przedstawicielka prezydenta Małgorzata Paprocka oceniła, że takie zaproponowane zapisy pozostają spójne.

Poprawkę krytykowała opozycja. "Nie mogę się zgodzić, że ta zmiana nie jest istotna. (...) Gdy w składzie jest osoba, która nie jest sędzią, to orzeczenie jest nieważne od samego początku, a nie dopiero, gdy będziemy wskazywać dodatkowe okoliczności" - mówiła Barbara Dolniak (KO). Dodała, że zaproponowane zapisy są bardzo nieprecyzyjne. Także Krzysztof Śmiszek (Lewica) ocenił, że w tych przepisach "kluczowa jest próba zabetonowania statusów sędziowskich tych sędziów, którzy są powołani nielegalnie".

"Ciężko powstrzymać się od uśmiechu po niektórych wypowiedziach, które wskazują na daleko posuniętą ignorancję w zakresie aktualnego stanu orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE także w świetle orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego" - skomentował wypowiedzi opozycji wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Jak podkreślił, "jasne jest, że statusu sędziego podważyć nie można, zaś może dochodzić do sytuacji, że w konkretnej sprawie konkretny sędzia nie powinien orzekać".

Ostatecznie poprawkę Lipca komisja przyjęła 16 głosami za, przy dziewięciu przeciw.

Przyjęto także kilka innych poprawek posłów Lipca i Piotra Saka z Solidarnej Polski. Na przykład wykreślono z projektu możliwość oddelegowania sędziego SN do wykonywania czynności w Biurze Studiów i Analiz SN lub Centrum Informacyjnym tego sądu.

Przepadła natomiast poprawka opozycji, która miała dodać oddzielny artykuł odnoszący się do Krajowej Rady Sądownictwa. "Nie ma możliwości naprawy praworządności bez ustanowienia odpolitycznionej KRS" - mówiła wiceprzewodnicząca komisji Kamila Gasiuk-Pihowicz (KO). Zaproponowała wybieranie sędziów w skład Rady w bezpośrednich wyborach sędziowskich.

Zdaniem Paprockiej taka poprawka wykroczyłaby poza zakres projektu. Ostatecznie poprawkę KO poparło siedmiu posłów, 14 było przeciw, zaś dwóch wstrzymało się od głosu.

Projekt prezydenta zakłada przede wszystkim likwidację Izby Dyscyplinarnej SN; sędziowie, którzy w niej orzekają, mieliby możliwość przejścia do innej izby lub w stan spoczynku. W SN miałaby zostać utworzona Izba Odpowiedzialności Zawodowej. Spośród wszystkich sędziów SN, z wyjątkiem m.in. prezesów izb SN, miałyby być wylosowane 33 osoby, spośród których prezydent wybierać ma na pięcioletnią kadencję 11 sędziów do składu Izby Odpowiedzialności Zawodowej.

Przewodniczący komisji Marek Ast (PiS) nie wykluczał zakończenia prac nad projektem jeszcze podczas obecnego - piątego już poświęconego temu projektowi - posiedzenia komisji. Niewykluczone więc, że obrady komisji zakończą się w nocy. (PAP)

autorzy: Marcin Jabłoński, Piotr Śmiłowicz

gn/