Premier Włoch rozmawiał z Putinem. "Bez znaków nadziei na pokój"

2022-05-26 18:47 aktualizacja: 2022-05-27, 07:22
Premier Włoch Mario Draghi. Fot. PAP/EPA/ETTORE FERRARI
Premier Włoch Mario Draghi. Fot. PAP/EPA/ETTORE FERRARI
Premier Włoch Mario Draghi powiedział, że podczas czwartkowej telefonicznej rozmowy z prezydentem Rosji Władimirem Putinem nie wyczuł z jego strony sygnałów świadczących o szansie na pokój na Ukrainie. Szef rządu mówił, że próbował przekonać Putina do odblokowania eksportu ukraińskiego zboża.

Na konferencji prasowej w Rzymie krótkim „nie” Draghi odpowiedział na pytanie, czy w czasie rozmowy z Putinem dostrzegł jakikolwiek „promyk” nadziei na pokój.

Wyjaśnił, że to on zadzwonił do przywódcy Rosji.

„Szukałem prezydenta Putina, a chodziło o to, by zapytać, czy można zrobić coś, aby odblokować zboże, znajdujące się w magazynach na Ukrainie, bo kryzys żywnościowy, który się zbliża, a w niektórych krajach afrykańskich już panuje, będzie miał gigantyczne rozmiary i straszliwe konsekwencje humanitarne” - oświadczył Draghi.

Następnie relacjonując rozmowę podkreślił, że Putin w jej trakcie stwierdził, że „kryzysowi żywnościowemu winne są sankcje i że jeśli zostaną zdjęte, Rosja będzie mogła eksportować zboże”.

Jak ujawnił Draghi, prawie cały czas mówił tylko Putin o sprawach ogólnych.

„Dla mnie - dodał premier Włoch - ważne było to, by przekonać się, czy można odblokować zboże w portach nad Morzem Czarnym”, co - jak wskazał - byłoby próbą pierwszej współpracy na obecnym etapie.

“Putin powiedział, że to nie wystarczy, by rozwiązać światowy kryzys żywnościowy” - opowiadał Draghi. Podkreślił, że usłyszał od prezydenta Rosji, że „problemem jest to, że porty są zaminowane”.

Włoski premier zaznaczył, że zadzwoni również do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, by omówić z nim tę kwestię. „Stawką jest życie milionów ludzi” - zaznaczył Draghi.

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)
gn/