Kumoch: Polska i Ukraina staną się głównym motorem integracji Europy Środkowej

2022-05-27 08:32 aktualizacja: 2022-05-27, 09:44
Jakub Kumoch. Fot. PAP/Leszek Szymański
Jakub Kumoch. Fot. PAP/Leszek Szymański
Wojna na Ukrainie pokazała nam, że jeden z naszych krajów przy pomocy drugiego, w tym przypadku Ukraina przy pomocy Polski, jest w stanie zmienić zupełnie postrzeganie geopolityki – powiedział szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Jakub Kumoch w piątkowym wydaniu "Polski Times.pl".

Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta pytany, kiedy zaproponowany - przez prezydenta Andrzeja Dudę w Kijowie - projekt nowego traktatu dobrosąsiedzkiego pomiędzy Polską i Ukrainą może wejść w życie, odpowiedział: "Prezydent bardzo jasno wyznaczył termin. Chcemy, aby na styczeń 2023 roku był momentem, w którym Polska i Ukraina zawrą nowy traktat, oczywiście uwzględniając dorobek starego traktatu. On nie był zły, to było wielkie osiągnięcie tamtych czasów. I to absolutnie nie jest zdyskredytowanie tamtego traktatu, ale podniesienie stosunków między oboma krajami na wyższy poziom".

Został zapytany też o pozycję Europy Środkowej po podpisaniu tego traktatu, a wojna zostanie wygrana przez Ukrainę. " Myślę, że ta wojna jest momentem wzmocnienia własnej podmiotowości przez cały nasz region w Europie. To jest proces, który już zresztą trwa. Jego wyznacznikiem jest między innymi proces formułowania się Trójmorza. Nasze państwa, należące do Europy Środkowej, zarówno te będące w Unii, jak i poza nią, początkowo widziały siebie jako peryferie kontynentu. Orientowały się na Paryż, na Berlin, Londyn i inne stolice zachodnie, czerpały stamtąd inspiracje" - mówił szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta.

Według Kumocha "dzisiaj zaczynają dostrzegać siłę, jaką stanowią one same". "Jest to bowiem region zamieszkany przez ponad stumilionową rzeszę ludzi i jedyne czego temu regionowi brakowało – w mojej prywatnej opinii – to jest silne poczucie własnej podmiotowości" - ocenił.

"My aspirowaliśmy, natomiast wojna na Ukrainie pokazała nam, że jeden z naszych krajów przy pomocy drugiego, w tym przypadku Ukraina przy pomocy Polski, jest w stanie zmienić zupełnie postrzeganie geopolityki. Powstanie silnej osi polsko-ukraińskiej w tym regionie spowodowałoby niewątpliwie powstanie pewnego ośrodka integracji – mówię w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Dlatego też zależy nam na tym, aby Ukraina i inne kraje środkowoeuropejskie pozanatowskie otrzymały perspektywę euroatlantycką" - podkreślił szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Jakub Kumoch.

Dopytywany przez gazetę, co jeśli jej nie otrzymają, odparł: "Nie chcę nawet o tym myśleć, bo to byłoby ciężkim problemem dla integracji europejskiej. Jeżeli ją otrzymają, to będzie powstanie tego, o czym mówił Jan Paweł II - drugiego płuca Europy".

Kumoch, pytany też o to, czy wierzy, że Ukraina wygra tę wojnę, a jeśli tak, to w jaki sposób się ona zakończy, odpowiedział: " Tak, wierzę, że Ukraina wygra tę wojnę. Wierzy w to również prezydent Duda. Gdy w to nie wierzył, to nie wzywałby od pierwszych dni kryzysu do dozbrojenia armii ukraińskiej i przekazania jej broni. Nie przekazalibyśmy broni wartej dwa miliardy dolarów, gdybyśmy uważali, że jest to broń wyrzucona w błoto i wyłącznie przedłużamy tylko w ten sposób ludzkie cierpienie. Uważamy, że Ukraina tę wojnę wygra, że Rosja nie pociągnie długo ciężaru walki i okupacji w innym kraju, że zostanie z niego wyparta, a jeżeli będzie się to przedłużało, to grozi to również trwałości reżimu w samej Rosji. Nie ustajemy w naszych żądaniach wobec Rosji, aby natychmiast zakończyła tę agresję i wycofała swoje wojska" - powiedział w "Polsce Times.pl". (PAP)

kgr/