Dzieci wojny z ukraińskiego Boryslawia: sprzedajemy swoje zabawki, by pomóc żołnierzom na froncie

2022-05-27 08:50 aktualizacja: 2022-05-28, 07:26
Fot. PAP
Fot. PAP
Grupka dzieci z Boryslawia na zachodniej Ukrainie sprzedaje na ulicy swoje zabawki, a dochód ze sprzedaży przekazuje walczącym na froncie żołnierzom. Do tej pory zebraliśmy 4 tys. hrywien – powiedział PAP 12–letni Wasyl.

9-letnia Marta, 10-letni Wołodia i 12-letni Wasyl z Boryslawia wyjaśniają, że "na pomysł sprzedaży własnych zabawek wpadli zupełnie sami". Swój dziecięcy plan przemyśleli bardzo skrupulatnie. Miejsce na prowadzenie interesu także wybrali z rozmysłem - tuż przy głównej ulicy miasteczka sprzedają m.in. pluszaki i małe figurki, aby zebrać jak najwięcej pieniędzy.

"Rodzice nie sprzeciwiają się naszej inicjatywie" – zapewniają dzieci w rozmowie z reporterką PAP i zauważają, że na koncie mają już pierwsze sukcesy swojego przedsięwzięcia. "Do tej pory uzbieraliśmy już 4 tys. hrywien" – chwali się Wasyl.

"Wiemy, że te pieniądze dotarły już do naszych żołnierzy na froncie, bo przysłali nam podziękowania" – zaznacza, pokazując w telefonie dowód wdzięczności za wsparcie, jaki otrzymali od swoich bohaterów.

Zebrane pieniądze dzieci przekazują wolontariuszom z działającego w mieście Centrum Pomocowego, którzy pomagają żołnierzom na froncie dostarczając im żywność i ubrania.

"Jesteśmy patriotami"

Wasyl zadeklarował, że jak podrośnie także będzie się "bić za swój kraj". Dodał, że "tak jak jego przyjaciele z podwórka, doskonale wie, dlaczego chce pomagać".

"Jesteśmy patriotami" – podkreślił. "Możemy Wam zaśpiewać hymn Ukrainy jak chcecie" – proponuje razem z Martą. Następnie do repertuaru dołączają jeszcze popularne na Ukrainie piosenki wojenne między innymi "Czerwoną Kalinę". Dzieci zapewniają, że nadal będą stały przy głównej ulicy miasteczka, ponieważ chcą zebrać jak najwięcej pieniędzy dla ukraińskich żołnierzy. "Teraz każdy pomaga swojemu krajowi tak, jak może" - mówią.

Z Borysławia Daria Kania i Agnieszka Gorczyca (PAP)

kgr/