Jakub Kumoch: rozmawiamy z Ukrainą ws. zbrodni wołyńskiej, jest wola

2022-05-29 09:50 aktualizacja: 2022-05-29, 12:40
Jakub Kumoch. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Jakub Kumoch. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Historia należy do historyków, a nie do nas, ale prawda jest kluczowa dla wszelkich relacji między narodami. Rozmawiamy również o Wołyniu. Bez fleszy i bez kamer. Chcemy iść w tej sprawie do przodu – mówi w wywiadzie z polskatimes.pl szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch.

W wywiadzie dla polskatimes.pl prezydencki minister był m.in. pytany o to, o czym świadczą tak częste wizyty prezydenta Andrzeja Dudy na Ukrainie. "Musimy zdać sobie sprawę, jaki jest obraz Andrzeja Dudy na Ukrainie. Otóż Dudę, który w państwie o systemie prezydenckim uosabia Polskę, traktuje się jak bohatera. Owszem, niekiedy formy tego kultu są dość osobliwe z naszego punktu widzenia – np. plakaty przedstawiające polskiego prezydenta w zbroi. Ale sympatia wobec niego jest powszechna" - powiedział Kumoch.

Przypomniał, że "w jednym z niedawnych sondaży na Ukrainie Andrzej Duda zajął pierwsze miejsce wśród wszystkich polityków zachodu z 92 proc. poparcia". "Trzeba też przyznać, że polski prezydent zrobił wiele, by mieć na Ukrainie olbrzymi szacunek. Nie bał się wraz z prezydentem Litwy pojechać do Kijowa w przededniu wojny, gdy było nawet ryzyko, że ta wojna wybuchnie w czasie jego wizyty. Razem z przywódcami państw bałtyckich był też już w czasie konfliktu w Kijowie, widział miejsca rosyjskich zbrodni. Nie dziwi mnie w ogóle, że w takiej sytuacji prezydent Ukrainy bardzo chciał, aby to Andrzej Duda był pierwszym przemawiającym w parlamencie jego kraju. Oczywiście jego autorskie orędzie przed Radą, hołd złożony ukraińskiemu bohaterstwu oraz szacunek okazany ukraińskiej legendzie wojennej i kulturze, wzmocnią ten obraz, utrwalą go na lata" - podkreślił. Jak zaznaczył, "na Ukrainie jest kult Andrzeja Dudy, ale jest w tym również kult całej Polski".

Kumoch odniósł się także do przyjaźni między Andrzejem Dudą a Wołodymyrem Zełenskim. "To bardzo piękna historia o dwóch ludziach, którzy sobie zaufali i których przyjaźń przeszła najcięższą próbę" - podkreślił. "Obaj prezydenci dobrze się znają i rozumieją. Są lojalni wobec siebie. Podstawową zasadą jest to, że dotrzymują słowa. Jeśli się na coś umawiali, to zawsze to było dotrzymane i wykonane, nawet czasami z nawiązką" - wskazał. "Sprawa blokady kolei? Wykonane. Lwy (na Cmentarzu Orląt Lwowskich - PAP)? Odsłonięte. I wiele innych umów, o których nie chcę tutaj mówić w szczegółach. Najważniejsze jest to, że po drugiej stronie mamy wiarygodnych partnerów, a Ukraińcy mają wiarygodnych partnerów w nas" - mówił.

Pytany o to, czy z Ukraińcami prowadzone są rozmowy na temat nierozwiązanej sprawy jaką jest zbrodnia wołyńska, Kumoch podkreślił, że "historia należy do historyków, a nie do nas, ale prawda jest kluczowa dla wszelkich relacji między narodami". Poinformował, że "rozmawiamy również o Wołyniu". "Bez fleszy i bez kamer. Chcemy iść w tej sprawie do przodu" - zaznaczył.

Dopytywany, czy jest w tej kwestii wola, prezydencki minister powiedział, że "tak, z obu stron". "Tylko, że to bardziej złożona sprawa niż lwy. Budujące, że nasi partnerzy wywiązali się ze swoich obietnic złożonych również wobec mnie. I to wywiązali się z nawiązką, zrobili więcej niż prosiliśmy" - powiedział.

Poproszony o szczegóły, Kumoch wyjaśnił, że "lwy odsłonili z pełną pompą, mówiąc o naszym braterstwie". "I dobrze, bo mówimy o 1918 roku, o wojnie, która miała miejsce między nami ponad sto lat temu. W tym czasie zmienił się świat. Dziś lwy Ukrainie nie szkodzą. Szkodzą jej rosyjskie rakiety" - zaznaczył.

Pytany, czy to, że Polska tak bardzo wspiera Ukrainę ma tutaj kluczowe znaczenie, Kumoch powiedział, że "oczywiście". "Inaczej się rozmawia z krajem, który przede wszystkim zostaje obecnie w pamięci Ukraińców jako brat i przyjaciel i pomaga w czasie wojny, niż z dawnym przeciwnikiem w czasie tworzenia się granic w Europie po pierwszej wojnie światowej" - wskazał. Zaznaczył, że "to są zamierzchłe dzieje". "Inaczej się rozmawia z przyjacielem, a inaczej z wrogiem. Polska i Ukraina są przyjaciółmi. A każda przyjaźń ma jakąś przeszłość" - wyjaśnił.

Cały wywiad z szefem prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakubem Kumochem ukaże się w poniedziałek na polskatimes.pl.(PAP)

kgr/