Rzeczniczka SG: wraz z postępem budowy zapory obserwujemy spadek liczby prób nielegalnego przekraczania granicy

2022-06-04 07:58 aktualizacja: 2022-06-04, 14:05
Zapora na granicy polsko-białoruskiej. Fot. PAP/Artur Reszko
Zapora na granicy polsko-białoruskiej. Fot. PAP/Artur Reszko
Spadek licznych prób nielegalnego przekraczania granicy polsko-białoruskiej jest proporcjonalny do postępów w budowie zapory - zaznaczyła w rozmowie z PAP rzeczniczka Straży Granicznej por. Anna Michalska. Dodała, że obecnie takie próby mają miejsce głównie tam, gdzie nie ma jeszcze zapory.

Na granicy polsko-białoruskiej wykonano do tej pory 120 kilometrów zapory fizycznej. Rzeczniczka formacji opierając się na zapewnieniach wykonawców informuje, że budowa bariery fizycznej powinna zakończyć się zgodnie z harmonogramem, czyli do końca czerwca. W międzyczasie mają być prowadzone odbiory techniczne na ukończonych odcinkach.

A w ciągu 60 dni od wykonania bariery fizycznej ma zostać dodana bariera elektroniczna i to głownie na nią czekają funkcjonariusze chroniący granicy polsko-białoruskiej, choć - jak zapewnia por. Anna Michalska ze Straży granicznej - już sama bariera fizyczna doprowadziła do poprawy sytuacji na granicy.

Próby nielegalnego przekraczania granicy

Michalska pytana o wpływ pogody na liczbę prób nielegalnego przekraczania granicy zaznaczyła, że na początku cieplejszych miesięcy rzeczywiście obserwowano, że takich prób zaczynało być więcej.

"Teraz widzimy ich jednak coraz mniej. Spadek liczby prób nielegalnego przekraczania granicy jest proporcjonalny do postępu przy budowie zapory fizycznej. Tak naprawdę te osoby, które teraz przekraczają granicę, robią to w miejscach, gdzie nie ma jeszcze bariery, gdzie nie ma jeszcze ustawionych przęseł" - powiedziała Michalska.

Mimo to Michalska zaznacza, że funkcjonariusze mają pełne ręce roboty, z uwagi na to, że codziennie notuje się ataki na patrole, posterunki i funkcjonariuszy. "Nielegalni migranci przecinają concertinę lub przerzucają przez nią kładki. Pomagają im służby białoruskie, które m.in. przywożą migrantów pod granicę czy rzucają kamieniami w polskich funkcjonariuszy" - powiedziała.

"Służby białoruskie rzucały w polskie patrole petardami"

Ostatnio służby białoruskie rzucały w polskie patrole petardami, po to, aby funkcjonariusze nie mogli zatrzymać przechodzących migrantów. "W ostatnich dniach było mniej prób siłowego przekraczania granicy, ale były ataki na posterunki polskich służb" - powiedziała Michalska.

Dodała, że bariera, choć jeszcze nie ukończona już spełnia swoją rolę. Jednocześnie poinformowała, że dochodziło już do prób przecięcia budowanej zapory, czy próby podkopów pod ogrodzeniem. "Były próby przejścia, podkopy, uszkodzenia. Musieliśmy wymienić pewne elementy w barierze, bo zostały uszkodzone" - zaznaczyła. Dodała jednak, że próba przejścia bariery jest na tyle długa i trudna, że daje funkcjonariuszom czas na reakcję i dotarcie na miejsce.

Michalska przyznała, że dla SG najcenniejsza jest jednak bariera elektroniczna, w tym perymetria i kamery monitoringu, z których formacja korzysta już na innych odcinkach granicy. Bariera elektroniczna ma zostać przekazana w ciągu 60 dni od zakończenia robót budowlanych przy barierze fizycznej. 60 dni to czas, jaki będzie miał wykonawca na zainstalowanie podsystemów, zrobienie przyłączy energetycznych i światłowodowych a także łączy. Wszystko powinno zostać uruchomione na początku września.

W ciągu kolejnych 30 dni od tego czasu zostanie wykonana konfiguracja i kalibracja podsystemów bariery elektronicznej oraz wykonanie niezbędnych prac w centrum nadzoru i przeprowadzenie szkoleń.

Wykonano 120 kilometrów bariery fizycznej

Jak przekazała Straż Graniczna, do tej pory wykonano ok 120 kilometrów bariery fizycznej na granicy polsko-białoruskiej, zaś na pozostałych odcinkach wkopane zostały pale fundamentowe. W prawie 100 procentach zbudowana została już droga techniczna. Wykonawca przygotowuje się do budowy bariery elektronicznej.

"Po wybudowaniu zapory będziemy mogli wrócić do tego, co było przed kryzysem, czyli nie będzie już konieczności wsparcia innych służb. W związku z powstaniem tej bariery będą musiały powstać dodatkowe komórki, które będą m.in. analizował zapisy z monitoringu i urządzeń, a także odczyty z czujników i w razie konieczności będą wysyłać patrole, które będą reagowały na próby podejścia pod linię granicy" - powiedziała Michalska.

Budowa bariery, która stanie na 186 kilometrach granicy Polski z Białorusią, ruszyła 25 stycznia.(PAP)

Autor: Marcin Chomiuk

mj/