Amber Heard komentuje debiut Deppa na TikToku. "Kobiety, bójcie się walczyć"

2022-06-08 15:18 aktualizacja: 2022-06-08, 15:56
Amber Heard. Fot.  EVELYN HOCKSTEIN / POOL PAP/EPA
Amber Heard. Fot. EVELYN HOCKSTEIN / POOL PAP/EPA
Debiut Johnny’ego Deppa na TikToku nie umknął uwadze jego byłej żonie, Amber Heard. W swoim pierwszym poście na platformie, gwiazdor „Piratów z Karaibów” zwrócił się z podziękowaniami do wiernych fanów, zapowiadając, że po wygranym procesie „najwyższa pora iść naprzód”. To stwierdzenie zwróciło uwagę Heard, która błyskawicznie odniosła się do słów Deppa.

Od swojego debiutu na TikToku Johnny Depp zgromadził na swoim profilu 7,5 mln obserwujących, a jego pierwszy film został wyświetlony już ponad 13 mln razy. Pierwszą aktywność na platformie aktor zadedykował swoim fanom, którzy w ciągu ostatnich kilku tygodni okazali mu szczególne wsparcie

"Nadszedł czas, aby iść naprzód"

Amber Heard nie pozostała obojętna na słowa aktora, a jej uwagę szczególnie zwróciło stwierdzenie, że nadszedł czas, aby iść naprzód. Przypomnijmy, że w trakcie procesu aktorka wielokrotnie podkreślała w emocjonalnych zeznaniach, że chce, aby jej były mąż dał jej spokój, aby oboje mogli żyć dalej własnym życiem. Debiut Deppa na TikToku aktorka skomentowała za pośrednictwem swojej rzeczniczki.

Amber Heard: wydany werdykt był jasnym komunikatem dla ofiar przemocy domowej: bójcie się walczyć

„Gdy Johnny Depp mówi, że 'rusza naprzód', my w kwestii praw kobiet cofamy się. Wydany werdykt był jasnym komunikatem dla ofiar przemocy domowej: bójcie się walczyć i zabierać głos w swojej sprawie” - brzmiał komentarz aktorki opublikowany przez magazyn „People”. Heard nie zamierza jednak składać broni. W środę po ogłoszonym werdykcie zapowiedziała, że zamierza odwołać się od wyroku, w myśl którego jest zobowiązana zapłacić Deppowi ponad 10 mln dolarów zadośćuczynienia za zniesławienie. Gwiazda „Aquamana” nie kryła rozgoryczenia decyzją ławy przysięgłych, a sam werdykt nazwała porażką.

„Jestem załamana, że góra dowodów nie wystarczyła, aby przeciwstawić się nieproporcjonalnym wpływom mojego byłego męża. Jeszcze bardziej rozczarowujące jest to, co ten werdykt oznacza dla innych kobiet. Cofa nas do czasów, kiedy kobiety, które zabierały głos, mogły zostać publicznie upokorzone. To krok wstecz dla idei, że przemoc domową wobec kobiet należy traktować poważnie” - podkreśliła Heard. (PAP Life)

mj/