Wspólna płyta Johnny’ego Deppa i Jeffa Becka ukaże się już 15 lipca

2022-06-10 15:13 aktualizacja: 2022-06-10, 15:26
Johnny Depp. Fot. PAP/EPA/BRENDAN SMIALOWSKI
Johnny Depp. Fot. PAP/EPA/BRENDAN SMIALOWSKI
Trudno powiedzieć, kiedy fani Johnny’ego Deppa doczekają się kolejnego filmu z jego udziałem. Na szczęście aktor jest człowiekiem wielu talentów i filmowy niebyt wypełnił twórczością muzyczną, której efekty fani filmowego Jacka Sparrowa poznają już 15 lipca. Wtedy to ukaże się wspólna płyta Johnny’ego Deppa i Jeffa Becka. Album zatytułowany „18” zawierać będzie 13 utworów, z czego dwie piosenki skomponował sam aktor.

Gdy Johnny Depp niespodziewanie pojawił 29 maja na scenie podczas koncertu Jeffa Becka w Sheffield, fani nie kryli ekscytacji. Obecność aktora była tym większym zaskoczeniem, że wtedy jeszcze czekał on na rozstrzygnięcie głośnego procesu o zniesławienie, który wytoczył swojej byłej żonie Amber Heard. Mimo napięcia związanego z procesem, gwiazdor „Piratów z Karaibów” i brytyjski wirtuoz gitary dali popisowy występ, w trakcie którego zagrali covery utworów Johna Lennona, Marvina Gaye i Jimiego Hendrixa. Depp jeszcze kilkukrotnie pojawił się na scenie obok swojego serdecznego przyjaciela, który nie ukrywał, że już niedługo ukaże się ich wspólna płyta. Na spełnienie tej obietnicy nie trzeba było długo czekać. Nowy album, będący owocem trzyletniej pracy, ukaże się już 15 lipca.

„Kiedy Johnny i ja zaczęliśmy grać razem, to naprawdę rozpaliło naszego młodzieńczego ducha i kreatywność. Żartowaliśmy, że dzięki temu znowu czujemy się jak 18-latkowie, co znalazło odzwierciedlenie w tytule płyty” - powiedział Beck w oświadczeniu cytowanym przez magazyn „Rolling Stone”. Na płycie zatytułowanej "18"  znajdzie się 13 utworów, lwia część kompozycji to covery, m.in. takich utworów jak: „Venus In Furs” Velvet Underground, „Let It Be Me” Everly Brothers, „Isolation” Johna Lennona, „Caroline, No” Beach Boys, jednak na krążku nie zabraknie również autorskich piosenek. Dwie z nich zostały napisane przez aktora i to właśnie jedną z nich – utwór zatytułowany „This Is a Song for Miss Hedy Lamarr” – przyjaciele wybrali na singiel promujący płytę.

Piosenka nie jest przypadkowa. „Byłem zachwycony tym utworem. To właśnie ta piosenka jest jednym z powodów, dla których poprosiłem Johnny'ego o nagranie ze mną albumu. Od lat nie miałem tak kreatywnego partnera jak on. Był główną siłą napędową na tej płycie. Mam tylko nadzieję, że ludzie potraktują go poważnie jako muzyka, ponieważ niektórym trudno jest zaakceptować fakt, że Johnny Depp potrafi śpiewać rock’n’rolla” – zdradził Beck.

„To niezwykły zaszczyt grać i pisać muzykę z Jeffem, jednym z prawdziwych mistrzów i kimś, kogo teraz mam przywilej nazywać swoim bratem” – dodał Depp.

Muzyk i aktor poznali się w 2016 roku i, jak wspomniał Beck w rozmowie z BBC, od tamtej pory ich wspólny czas wypełniony jest radością i śmiechem. W 2019 roku obaj zdecydowali się nagrać wspólny album, który już 15 lipca trafi na rynek. Według doniesień „New York Post” obaj artyści będą kontynuować wspólną trasę koncertową, która zakończy się 25 lipca w Paryżu. (PAP Life)

kgr/