Fuzja Orlenu z Lotosem. Jest zgoda Komisji Europejskiej

2022-06-20 13:20 aktualizacja: 2022-06-21, 09:55
Zawarcie umów z nabywcami oraz wejście w życie umów warunkowych powinno nastąpić w terminie 6 miesięcy. Fot. PAP/Leszek Szymański
Zawarcie umów z nabywcami oraz wejście w życie umów warunkowych powinno nastąpić w terminie 6 miesięcy. Fot. PAP/Leszek Szymański
Komisja Europejska zatwierdziła zaproponowanych przez PKN Orlen nabywców aktywów sprzedawanych w ramach realizacji środków zaradczych przy przejęciu kontroli nad Grupą Lotos - poinformował w poniedziałek PKN Orlen.

Komisja zatwierdziła także umowy zawarte z tymi nabywcami - zaznaczył Orlen w komunikacie. Jak podkreślił koncern, oznacza to zgodę Komisji na przejęcie przez PKN Orlen kontroli nad Grupą Lotos.

Zawarcie umów z nabywcami oraz wejście w życie umów warunkowych powinno nastąpić w terminie 6 miesięcy od dnia ich zatwierdzenia przez Komisję - poinformował też Orlen.

Warunki PKN Orlen przy przejmowaniu Lotosu nie spowodują wzrostu cen, gwarantują, też że rynki pozostaną otwarte - oceniła europejska komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager. Wyczerpująca lista zobowiązań zaproponowana przez PKN Orlen zapewni, że odpowiednie polskie rynki pozostaną otwarte i konkurencyjne - poinformowała Vestager.

"PKN Orlen planuje przejąć Lotos na przełomie lipca i sierpnia" - poinformował w poniedziałek prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. Jak dodał, 6-miesięczny termin realizacji środków zaradczych dany przez KE, nie wstrzymuje samego przejęcia.

Jeden z ostatnich elementów fuzji

Jak podkreślił na konferencji prasowej prezes Obajtek, zgoda Komisji to jeden z ostatnich elementów fuzji, a jej decyzją koncern ma 6 miesięcy na realizację warunków zaradczych, ale to nie blokuje samego przejęcia. „Planujemy przejąć Lotos na przełomie lipca i sierpnia” - oświadczył.

Fuzja pozwoli koncernowi zdecydowanie szybciej się rozwijać, osiągnąć synergie, generujące miliardy oszczędności - dodał Obajtek.

Jak stwierdził, Orlen jest firmą globalną, transformacja czeka nas w innych państwach. Do tego potrzebne są środki, pieniądze i odpowiedni partnerzy, np. największy producent ropy na świecie Saudi Aramco - zaznaczył. (PAP)

gn/