Australian Open: Novak Djokovic odpadł w 1/8 finału

2018-01-22 14:00 aktualizacja: 2018-10-05, 21:30
epa06464401 Novak Djokovic of Serbia reacts during his fourth round match against Chung Hyeon of South Korea at the Australian Open Grand Slam tennis tournament in Melbourne, Australia, 22 January 2018.  EPA/MAST IRHAM 
Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2018 / MAST IRHAM
epa06464401 Novak Djokovic of Serbia reacts during his fourth round match against Chung Hyeon of South Korea at the Australian Open Grand Slam tennis tournament in Melbourne, Australia, 22 January 2018. EPA/MAST IRHAM Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2018 / MAST IRHAM
Sześciokrotny triumfator wielkoszlemowego Australian Open Novak Djokovic odpadł w 1/8 finału tegorocznej edycji turnieju w Melbourne. Rozstawiony z "14" serbski tenisista przegrał z 58. w światowym rankingu Koreańczykiem Hyeonem Chungiem 6:7 (4-7), 5:7, 6:7 (3-7).

Djokovic startem w Australian Open wrócił do rywalizacji po półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją łokcia. Długa przerwa w grze sprawiła, że znacząco pogorszyło się jego miejsce w rankingu. W ostatnich dniach przyznał, że nie jest jeszcze w 100 procentach zdrowy. W trzeciej rundzie miał kłopoty z dolną częścią pleców, w poniedziałek również był daleki od swojej normalnej dyspozycji.

Kilka razy popisał się efektownymi zagraniami, ale bardzo często zdarzały mu się autowe zagrania. Nieraz uśmiechał się wymownie, zaciskając przy tym zęby z bólu i rozciągając odmawiające mu posłuszeństwa mięśnie nóg.

30-letni Serb w dwóch pierwszych setach musiał odrabiać znaczące straty. W pierwszym przegrywał 0:4, a w drugim 1:4. Choć w obu przypadkach doprowadził do wyrównania, to w końcówkach lepszy był młodszy o dziewięć lat Chung. W trzeciej partii nie brakowało przełamań, ale walka trwała "gem za gem", a zwycięzcę musiał wyłonić tie-break. Tuż przed nim były lider światowego rankingu, po doprowadzeniu do remisu 6:6, zachęcał publiczność do głośniejszego dopingu. W tej części meczu jednak znowu Azjata mu odskoczył (3-0). Punkt, za sprawą którego zawodnik z Belgradu doprowadził do remisu, był ostatnim, jaki zdobył w tym spotkaniu. Mocno uderzający i szybko przemieszczający się po korcie Chung, którego znakiem rozpoznawczym są białe okulary, zdominował wyżej notowanego i bardziej utytułowanego przeciwnika.

"Moje marzenie się spełniło. Kiedy byłem młodszy, to starałem się naśladować Novaka, bo był moim idolem. W tie-breaku trzeciego seta starałem się zachować spokój. Powtarzałem sobie w myślach, że w razie czego będą miał jeszcze dwie kolejne szanse na wygranie tego pojedynku. Mógłbym jeszcze biegać kolejne dwie godziny po korcie. W końcu jestem młodszy niż Novak" - podsumował z uśmiechem Azjata.

Zrewanżował się utytułowanemu Serbowi za porażkę w ich jedynym wcześniejszym spotkaniu. Dwa lata temu - w pierwszej rundzie Australian Open - wyżej notowany z graczy wygrał bez straty seta.

Serb pochwalił rywala za poniedziałkowy występ.

"Świetnie się zaprezentował. Zasłużył na zwycięstwo. Gdy tylko był w opałach, to stosował wspaniałe minięcia, a z głębi kortu był niczym mur" - ocenił zdobywca 12 tytułów wielkoszlemowych.

Djokovic po raz 11. w karierze wystąpił w 1/8 finału w Melbourne. Triumfował w tej imprezie sześć razy - w latach 2008, 2011-13 i 2015-16. Wraz z reprezentantem gospodarzy Royem Emersonem, który wygrywał w latach 1961 i 1963-1967 - jest rekordzistą w klasyfikacji wszech czasów. W poprzednim sezonie odpadł w drugiej rundzie, przegrywając sensacyjnie z Denisem Istominem z Uzbekistanu.

Chung jest pierwszym reprezentantem Korei Południowej, który dotarł do ćwierćfinału w Wielkim Szlemie. W poprzedniej rundzie w Melbourne wyeliminował rozstawionego z "czwórką" Niemca Alexandra Zvereva, dotychczas mógł się pochwalić w Wielkim Szlemie co najwyżej dotarciem do trzeciej rundy (w Melbourne do drugiej). Jego kolejnym rywalem będzie sprawca innej niespodzianki - Amerykanin Tennys Sandgren. 97. w rankingu ATP gracz pokonał rozstawionego z "piątką" Austriaka Dominica Thiema 6:2, 4:6, 7:6 (7-4), 6:7 (7-9), 6:3.

Jesienią 21-letni Azjata wygrał organizowaną dla najlepszych zawodników młodego pokolenia imprezę Next Gen ATP Finals. Dotychczas znajdował się nieco w cieniu m.in. wspomnianego Zvereva czy Kanadyjczyka Denisa Shapovalova i Rosjanina Andrieja Rublowa. (PAP)

an/ co/