Minister rozwoju dla "DGP": największym wyzwaniem są ceny energii

2022-06-28 07:39 aktualizacja: 2022-06-28, 11:45
Fot. Silas Stein. Dostawca: PAP/DPA
Fot. Silas Stein. Dostawca: PAP/DPA
Musimy pamiętać o tym, by nie utrudniać działań Radzie Polityki Pieniężnej; nie możemy systemowo niwelować skutków podwyżek stóp procentowych - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" minister rozwoju Waldemar Buda.

Buda był także pytany, czy nie ma wrażenia, że sytuacja z KPO przypomina tę z Polskim Ładem, gdy wszyscy mieli być zadowoleni, a co chwilę wybuchają jakieś awantury.

"Absolutnie się z tym nie zgadzam. To miliardy złotych, które w 99 proc. bezsprzecznie służą Polsce. Co druga inwestycja, która się pojawi, będzie finansowana z Krajowego Planu Odbudowy" - stwierdził minister.

Pytany, co w kwestii KPO z jego punktu widzenia w tej chwili będzie najważniejsze, Buda odpowiedział, że planowanie przestrzenne oraz tzw. ustawa l0H dotycząca budowy farm wiatrowych.

"W tej chwili pilotuje ją resort klimatu, ale jej podstawa została przygotowana w Ministerstwie Rozwoju. Bardzo ważne jest też mieszkalnictwo. Zgodnie z deklaracjami w KPO musimy w ciągu kilku lat wybudować kilkanaście tysięcy mieszkań o podwyższonym standardzie energetycznym. Takie niskoemisyjne perełki powstaną w całej Polsce. Budowy będą nadzorowały zapewne samorządy i to one zdecydują, kto zamieszka w tych domach. Zainteresowani otrzymają ok. 90 proc. dofinansowania via BGK" - powiedział.

Na uwagę, że ustawa 10H od samego początku dzieli PiS, bo w końcu w poprzedniej kadencji to on ograniczył lądowe wiatraki, a ta ustawa cofa te zmiany, Buda stwierdził, że "trochę koryguje, bo zostawia ogólną zasadę".

"Zakaz budowy wiatraków w odległości od zabudowań mniejszej niż dziesięciokrotność ich wysokości będzie obowiązywał. Ale gmina będzie mogła podjąć decyzję o zmniejszeniu tego dystansu do 500 m, czyli podejść do tej kwestii elastycznie. Tu będzie konieczna ocena wpływu instalacji na środowisko i otoczenie" - powiedział, dodając, że wierzy, iż w Sejmie będzie wsparcie dla tego rozwiązania.

Pytany, co jego zdaniem jest obecnie z punktu widzenia rządu największym wyzwaniem, Buda stwierdził, że "na pewno ceny energii, o czym mówią wszystkie branże". "One mają różny udział w kosztach działalności — przy pracy biurowej to jakieś 20 proc., a przy produkcji to już nawet 89 proc. To wpływa na rentowność firmy i ceny jej produktów czy usług. Druga rzecz to zachowanie dobrej relacji między walką z inflacją a utrzymywaniem dynamiki rozwoju gospodarczego. Trzecia to koszty pieniądza. Rosnące stopy procentowe mocno schładzają gospodarkę. Widać to zwłaszcza w sektorach, które są bardzo uzależnione od kosztu pieniądza, jak budownictwo" - powiedział.

Pytany, czy rząd myśli o nowej tarczy osłonowej dla biznesu, Buda zapewnił, że sytuacja jest na bieżąco analizowana. "Dlatego nie chcę niczego przesądzać. Każda tarcza miała konkretny cel, np. ratowanie miejsc pracy. Musimy też pamiętać o tym, by nie utrudniać działań Radzie Polityki Pieniężnej. Nie możemy systemowo niwelować skutków podwyżek stóp procentowych" - podkreślił minister. (PAP)