Ostrzeżenie przed upałem i burzami z gradem. IMGW wydało najwyższy stopień alertów

2022-06-29 10:22 aktualizacja: 2022-06-30, 07:54
Fot. Pixaby/IMGW
Fot. Pixaby/IMGW
Nawet 35 stopni wskażą termometry w południowo-wschodniej Polsce - ostrzega w środę Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Na południu kraju prognozowane są burze z silnymi opadami deszczu, wiatrem i miejscami gradem.

PAP/Maciej Zieliński

Alerty przed upałem obowiązują na obszarze 12 województw: dolnośląskiego, opolskiego, wielkopolskiego, łódzkiego, mazowieckiego, świętokrzyskiego, śląskiego, małopolskiego, podkarpackiego, lubelskiego, podlaskiego i warmińsko-mazurskiego.

W województwie podkarpackim, we wschodniej części województwa małopolskiego oraz na południu województw świętokrzyskiego i lubelskiego ostrzeżenia mają trzeci, najwyższy stopień. Tam temperatura może sięgać w dzień 35 stopni. Na pozostałym obszarze, na którym będzie upalnie, alerty mają drugi stopień, a termometry wskażą do 33 stopni. Temperatura w nocy w tej części kraju może przekraczać 20 stopni.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa przypomina, że podczas upałów pod żadnym pozorem - nawet na chwilę - nie wolno zostawiać dzieci ani zwierząt w samochodzie. Powinno się też ograniczyć przebywanie w pełnym słońcu i pić dużo niegazowanej wody. Odradzany jest alkohol, bo odwadnia organizm. Lepiej też unikać wysiłku fizycznego i jeśli to możliwe, zostać w domu, a w ciągu dnia zamknąć i zasłonić okna. Na zewnątrz warto nosić nakrycie głosy, lekkie i przewiewne ubrania oraz stosować kremy z filtrem.

W południowej Polsce w środę prognozowane są ponadto burze z gradem. Alerty obowiązują na terenie siedmiu województw. W woj. dolnośląskim i woj. opolskim mają drugi stopień. W czasie burz spaść tam może nawet 50 mm deszczu, a wiatr w porywach będzie osiągał do 90 km/h. Łagodniejsze burze spodziewane są w województwach śląskim, małopolskim, podkarpackim oraz w kilku powiatach województw lubuskiego i wielkopolskiego. Tam alerty mają pierwszy, najniższy stopień.

"Tropikalne noce przyprawią nas o ból głowy"

Tropiki kojarzą się nam z ciepłymi nicami, egzotyką, lekką taneczną muzyką, drinkiem wypitym w barze na plaży. Jednak z tropikalnych nocy, które nas czekają, zostaje tylko wysoka temperatura i nazwa.

Grzegorz Walijewski z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wyjaśnia, że jeżeli w Europie Środkowej temperatura w nocy nie spada poniżej 18 stopni, to już mówi się o tropikalnych nocach.

"Biometeorolodzy zwracają uwagę, że tropikalne noce niosą obciążenia dla naszego organizmu. Wysokie temperatury nie pozwalają nam prawidłowo odpocząć, się zregenerować" - dodaje.

Zgodnie z prognozami IMGW tropikalnej nocy doświadczą już ze środy na czwartek mieszkańcy Warszawy, tu temperatura osiągnie 20 st. C. "Jeszcze cieplej będzie w Kozienicach. Tam spodziewamy się 22 st. Przewidujemy, że podobne temperatury będą na całym południu. W Katowicach i Rzeszowie termometry również pokażą 22 stopnie" – mówi Walijewski.

Te noce będą bardzo niebezpieczne dla naszego zdrowia, ponieważ nie pozwolą się dobrze zregenerować. A niestety w czwartek i piątek czekają nas wysokie temperatury w ciągu dnia. "Wówczas nasz organizm może nam pokazać, że już nie daje rady, będziemy rozdrażnieni, będą nam dokuczały bóle głowy, bóle stawów, w pracy nie będziemy mogli się skupić" - wyjaśnia.

W czwartek padnie rekord ciepła 

A w piątek na wschodzie będzie wręcz upalnie. Ale jeszcze w czwartek na południowym wschodzie kraju padną czerwcowe rekordy ciepła. Naprawdę gorąco będzie Zamościu, Rzeszowie i Lublinie.

Taka sytuacja będzie do soboty, bo dopiero na początku weekendu sytuacja się uspokoi. Upały zelżą i tropikalne noce nas opuszczą.

PAP/Maciej Zieliński

Autorka: Agnieszka Ziemska (PAP)

mmi/