Szef wywiadu wojskowego Ukrainy: Rosja nie zmieniła planów, chce zniszczenia całej Ukrainy

2022-07-04 13:19 aktualizacja: 2022-07-04, 15:02
Fot. AA/ABACA PAP
Fot. AA/ABACA PAP
Rosja w wojnie przeciwko Ukrainie nie zamierza ograniczyć się do Donbasu, chce zniszczenia całej Ukrainy – mówi portalowi RBK-Ukraina szef wywiadu wojskowego (HUR) gen. Kyryło Budanow.

Wojskowy zapowiada, że w sierpniu sytuacja na froncie zacznie się zmieniać na korzyść Ukrainy, a także że w przyszłym roku wojna skończy się „dojściem Ukrainy do granic 1991 r. (tj. sprzed rosyjskiej aneksji Krymu i zajęcia Donbasu)".

„My nie handlujemy naszym terytorium”

„Kierujemy się własnymi danymi (a nie informacjami i ocenami innych państw czy wywiadów – PAP). Dlatego z pełną odpowiedzialnością mogę twierdzić, że plany Rosji to całkowite zniszczenie Ukrainy, absolutne. A wszelkie insynuacje na temat 'czy może im wystarczy sam Donbas' - takich pytań proszę mi nie zadawać. My nie handlujemy naszym terytorium” – podkreślił Budanow. Dodał, że celem Rosji jest „całkowite zniszczenie ukraińskiej państwowości”.

Szef HUR wyraził przekonanie, że Ukraina wygra wojnę z Rosją i że konflikt zakończy się powrotem Ukrainy do granic z 1991 r. Pierwsze „przełomy, widoczne zmiany” na froncie wojskowy prognozuje na sierpień br. Obecnie największym ograniczeniem strony ukraińskiej jest niewystarczająca ilość broni, co w kontekście ustaleń z Zachodem powinno się zmienić z upływem czasu.

Nasilenie ataków rakietowych Rosji na cele cywilne

Według Budanowa obecne nasilenie ataków rakietowych Rosji na cele cywilne „ma łatwe wyjaśnienie, żadnej konspirologii”.

„Zmienił się dowódca, jak oni to mówią, 'specjalnej operacji wojskowej', został nim dowódca sił powietrznych (gen. Siergiej Surowikin – PAP). On umie walczyć bombowcami i rakietami, tak więc robi to, co umie” – ocenił Budanow.

Jest przekonany, że Rosjanie świadomie używają broni mało precyzyjnej, wiedząc, że ucierpi ludność cywilna. „Ich to całkowicie urządza, to widać po oficjalnej retoryce, nawet nie próbują się jakoś specjalnie tłumaczyć” – dodał. Rosję nazwał „potworem z pałką jądrową”, którą wygraża nie tylko Ukrainie, ale także innym państwom.

„Co się zmieniło? Nastąpiło intensywne, zmasowane użycie bombowców strategicznych, w tym Tu-22M3, głównie ze starymi radzieckimi rakietami. (Pociski przeciwokrętowe - PAP) Ch-22 to to nie są po prostu stare rakiety, lecz rakiety, które były przeznaczone do uderzeń jądrowych. Dlatego ich błąd to około jednego kilometra” – wskazał Budanow.

Potwierdził, że strona ukraińska ma informacje o planach Rosji dotyczących „referendów” na okupowanych terytoriach. Ich datę wyznaczono na 11 września.

„Najciekawsze jest, że (Rosjanie) do końca nie (wiedzą, jaki dokładnie będzie scenariusz – PAP). Oni przygotowują się do przyłączenia (terytoriów - PAP), ale równolegle są inne warianty: utworzenie 'republik ludowych' lub jednej wielkiej 'republiki ludowej', przyłączenie do Rosji jednego wielkiego terytorium lub mniejszego terytorium. To wszystko, jak zawsze w Rosji, zdecyduje się w ostatnim dniu” – ocenił Budanow.

Sytuacja w Rosji

Szef wywiadu wojskowego wypowiedział się również na temat sytuacji w Rosji. Jego zdaniem w tym kraju nie może dojść do żadnych protestów, bo większość ludzi popiera działania Putina.

„Naprawdę tak jest i nie ma co myśleć, że jeden Putin jest taki zły, a wszyscy inni po prostu nie wiedzą, co mają robić. Wiedzą bardzo dobrze i rozumieją. Być może to jest konsekwencja długotrwałej 'obróbki propagandą” – ocenił.

Zaznaczył przy tym, że w Rosji toczą się zakulisowe procesy, negocjacje „pomiędzy wieżami Kremla” i na szczytach władzy możliwe są w przyszłości zmiany.

Oceniając sytuację na granicy z Białorusią, Budanow ocenił, że obecnie nie ma „bezpośredniego zagrożenia dla Ukrainy ze strony białoruskiej armii”.(PAP)

mj/