Niesamowita historia ze szpitala w Turynie. Śmierć, ślub i drugie życie

2022-07-06 20:37 aktualizacja: 2022-07-07, 09:10
12 godzin po tym ślubie szpital otrzymał informację z krajowego centrum transplantologii, że w Neapolu jest serce dla mężczyzny. Fot. PAP (zdjęcie ilustracyjne)
12 godzin po tym ślubie szpital otrzymał informację z krajowego centrum transplantologii, że w Neapolu jest serce dla mężczyzny. Fot. PAP (zdjęcie ilustracyjne)
Świadom zbliżającej się śmierci 47-letni mężczyzna po ciężkim zawale postanowił ożenić się na oddziale intensywnej terapii z matką swojej dwumiesięcznej córki; 12 godzin po ich ślubie okazało się, że znaleziono dla niego serce do przeszczepu. Został uratowany. Tę historię ze szpitala w Turynie opisują włoskie media.

Chory był przekonany, że leży na łożu śmierci, bo nie doczeka przeszczepu serca i dlatego w ostatnich godzinach życia zdecydował spełnić marzenie o ślubie ze swoją partnerką. Ślub odbył się na oddziale kardiochirurgii, dokąd przybył przedstawiciel turyńskiego urzędu stanu cywilnego.

Wokół łóżka pacjenta zawieszono balony z narysowanymi sercami, a panna młoda zamiast kwiatów trzymała w rękach "bukiet" z probówek do krwi - relacjonuje dziennik "La Repubblica" w wydaniu ze stolicy Piemontu.

Serce dla mężczyzny

12 godzin po tym ślubie szpital otrzymał informację z krajowego centrum transplantologii, że w Neapolu jest serce dla mężczyzny. Operacja przeszczepu trwała siedem godzin i zakończyła się pomyślnie.

"Niech to będzie początek nowego szczęśliwego życia razem" - powiedział dyrektor szpitala Citta della Salute, Giovanni La Valle. (PAP)

gn/

TEMATY: