Marszałek Sejmu: Polska jest nadal najlepszym ambasadorem strony ukraińskiej

2022-07-09 17:32 aktualizacja: 2022-07-10, 11:21
Marszałek Sejmu Elżbieta Witek podczas spotkania z mieszkańcami w Ośrodku Kultury w Niemodlinie. Fot. PAP/Krzysztof Świderski
Marszałek Sejmu Elżbieta Witek podczas spotkania z mieszkańcami w Ośrodku Kultury w Niemodlinie. Fot. PAP/Krzysztof Świderski
Polska jest nadal najlepszym ambasadorem i jednocześnie adwokatem strony ukraińskiej - powiedziała w sobotę marszałek Sejmu Elżbieta Witek podczas spotkania z mieszkańcami Niemodlina (opolskie). W czasie swojego wystąpienia poruszyła też m.in. kwestie walki z inflacją.

Podczas sobotniego spotkania z mieszkańcami Niemodlina marszałek Sejmu wspominała rok 2015 r., kiedy PiS doszło do władzy. Wskazała, że jej formacja w pierwszej kolejności inwestowała w najbardziej zaniedbane i zapomniane regiony, a następnie rozpoczęła realizację programu zrównoważonego rozwoju całej Polski.

"To się udawało. Polska się zmieniała. I przyszedł ten trudny okres" - podkreśliła marszałek Sejmu, wskazując, że ostatnie dwa i pół roku to czasy "niezmiernie trudne", na które nikt nie był gotowy.

"Nikt na świecie nie był w stanie przewidzieć, że dopadnie nas niewidzialny, niezwykle groźny wróg, jakim był koronawirus i nadal jest, bo już mamy sygnały o zachorowaniach (...). Ale potem nikt nie spodziewał się tak potężnego ataku rosyjskiej armii na Ukrainę i wojny pełnoskalowej" - mówiła marszałek Sejmu.

Marszałek Sejmu: jesteśmy sąsiadem Ukrainy i jesteśmy bezpośrednio zagrożeni

"Jesteśmy krajem frontowym, jesteśmy sąsiadem Ukrainy i jesteśmy bezpośrednio zagrożeni. Doskonale wiedzieliśmy o tym, że dążenia Putina to są apetyty, które nie skończą się na Ukrainie. Że jego apetyty sięgają dalej. Mówią o tym nie tylko oficjele rosyjscy, ale i dokumenty, które można przeczytać i są udostępnione. (…) Jesteśmy świadkami tego, o czym Lech Kaczyński mówił w Gruzji w 2008. Jak sobie przypomnimy początki wojny, to gdyby nie polska postawa, polskiego rządu, polskiego prezydenta, polskiego parlamentu, sytuacja byłaby dzisiaj zupełnie inna" - powiedziała Witek, przypominając pierwszą propozycję władz USA, które oferowały prezydentowi Ukrainy ewakuację do bezpiecznego kraju, którą Zełeński odrzucił.

"Polska jest nadal najlepszym ambasadorem i jednocześnie adwokatem strony ukraińskiej. Ja wiem, że nasze relacje w przeszłości były różne. Jestem historykiem, więc doskonale wiem, o czym mówię. W zeszłym roku byłam tutaj w rocznicę upamiętnienia 'rzezi wołyńskiej'. To wszystko trzeba pamiętać, ofiary trzeba czcić, bo to jest nasza historia. Ale dzisiaj Ukraińcy płacą krwią nie tylko za siebie, ale i za nas. Bo to ukraińskie dzieci giną. Nie nasze. To kobiety Ukrainki rodzą na betonie, są zabijane, są gwałcone na oczach własnych dzieci. Nie nasze. To Ukraińcy, młodzi chłopcy, ale także ojcowie, synowie, giną na tej wojnie. Nie nasi. Wobec tego dają ofiarę własnego życia, największą z możliwych. Dzisiaj walczą nie tylko o wolność Ukrainy, ale i Polski i krajów bałtyckich, ale żeby nie było złudzeń także całej Europy i całego wolnego świata" - podkreśliła marszałek.

Wsparcie dla Ukrainy

Zdaniem polityk, obecnie rolą wszystkich społeczeństw jest wywieranie nacisku na władze swoich państw, by te nie odstępowały od Ukrainy i utrzymywały dla niej pomoc zarówno humanitarną, jak i w uzbrojeniu. Jednocześnie marszałek wskazała na wysiłki państwa polskiego w zapewnienie bezpieczeństwa swoich obywateli, m.in. przez wzmacnianie armii czy budowę zapory chroniącej wschodnią granicę Polski przed nielegalnymi migrantami.

Witek podkreśliła, że pomimo trudnej sytuacji związanej z pandemią, wojną na Ukrainie i obecnym kryzysem gospodarczym, rząd Zjednoczonej Prawicy nie wycofał się z żadnego programu społecznego.

Witek: żaden z programów społecznych nie został zlikwidowany

"Pojawiła się inflacja. Próbujemy wszelkimi metodami z nią walczyć. To skutek wojny i pandemii. (...) Opozycja ostatnio, w telewizji słyszę, mówi, że trzeba będzie zrezygnować ze wszystkich programów, przykręcić ten kurek mocno, to się inflację opanuje. To nie jest dobry sposób na opanowanie inflacji, bo wtedy zaglądnie do domów bieda. Dlatego my nie waloryzujemy 500 plus, ale żaden z programów społecznych nie został zlikwidowany. To też jakaś pomoc dla naszych obywateli" - powiedziała Witek.

Marszałek wyliczała programy socjalne, które zostały wprowadzone w życie przez rządy PiS, wśród których znalazło się m.in. 500 plus, 300 plus, obniżka stawek podatkowych, program wsparcia fotowoltaiki, czy zezwolenie na utrzymanie gospodarstw przez rolników, którzy przeszli na emeryturę. Jej zdaniem to dzięki właściwej dystrybucji dochodów państwa, możliwy jest równomierny rozwój całego kraju, przy zachowaniu odpowiednich zabezpieczeń interesów społecznych jego obywateli.

Inflacja

"Nie zgadzamy się z twierdzeniem, że żeby walczyć z inflacją, trzeba przykręcić kurki.(...) Władza odpowiedzialna to jest taka władza, która nie myśli tylko na jedną kadencję i jest przygotowana na różne czasy" - powiedziała Witek. Wyraziła nadzieję, że w możliwie szybkim czasie Polsce uda się wrócić na ścieżkę szybkiego rozwoju, który został wyhamowany przez wojnę i ogólnoświatowy kryzys.

W sobotę marszałek Witek spotka się jeszcze z mieszkańcami Nysy. (PAP)

Autor: Marek Szczepanik

mj/