Sondaż. Ponad połowa Ukraińców popiera rządy "silnej ręki" w warunkach wojny

2022-08-18 08:58 aktualizacja: 2022-08-18, 11:43
Wołodymyr Zełenski. Fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO
Wołodymyr Zełenski. Fot. PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO
W ocenie 58 proc. mieszkańców Ukrainy system polityczny kraju w warunkach wojny z Rosją powinien opierać się na rządach "silnej ręki", co oznacza, że kluczowe decyzje należy pozostawić prezydentowi - wynika z badania opinii publicznej przeprowadzonego przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KMIS).

Tylko 14 proc. ankietowanych uznało, że nawet podczas wojny ważniejsze jest zachowanie reguł demokracji - powiadomił KMIS. Dane przedstawione w raporcie stołecznego instytutu zacytowała w czwartek gazeta internetowa Ukrainska Prawda.

W czasie konfliktu zbrojnego wzrasta zapotrzebowanie na rządy charyzmatycznych liderów - skonstatowali analitycy KMIS. Na potwierdzenie tego wniosku przytoczyli dane, według których aż 79 proc. Ukraińców popiera ingerencję prezydenta w działalność rządu i parlamentu, jeśli służy to "wzmocnieniu obrony państwa". Odmiennego zdania było 16 proc. badanych - w ich ocenie rozdział kompetencji pomiędzy władzami wykonawczą i ustawodawczą powinien być zachowany niezależnie od stanu wojny.

Obywatele Ukrainy opowiedzieli się też za ograniczeniami wolności wypowiedzi w szczególnych okolicznościach rosyjskiej inwazji. 57 proc. ankietowanych uznało, że osoby "publicznie głoszące opinie szkodliwe dla państwa" powinny podlegać karze. Z tym poglądem nie zgodziło się 37 proc. Ukraińców.

Jak powiadomił KMIS, w lipcowym badaniu wzięło udział 1100 osób ze wszystkich regionów Ukrainy poza kontrolowanym przez wroga Krymem i okupowanymi częściami obwodów ługańskiego i donieckiego. Wielkość błędu statystycznego oszacowano na 2,1-3,4 proc. (PAP)

kgr/