Niemieckie media: zwiększa się presja na rząd w sprawie dostarczenie czołgów dla Ukrainy

2022-09-13 11:07 aktualizacja: 2022-09-13, 13:34
Leopard 2A7. Fot. Ralph Zwilling PAP/DPA
Leopard 2A7. Fot. Ralph Zwilling PAP/DPA
Od początku wojny Ukraina próbuje przekonać rząd RFN o konieczności dostarczenia czołgów bojowych. Niemcy do tej pory wysyłać czołgów nie chciały. Według dziennika "Bild" oprócz Ukrainy obecnie także USA wywierają presję na Niemcy, by zwiększyły pomoc. Rośnie też nacisk ze strony rządowych koalicjantów SPD.

Według informacji "Bilda" rząd USA zwrócił się do rządu Niemiec o wsparcie dla ukraińskiej armii poprzez dostarczenie czołgów i innej ciężkiej broni. Dwa źródła bliskie rządowi powiedziały "Bildowi", że Departament Stanu USA wysłał w zeszłym tygodniu notę werbalną w tej sprawie do Ministerstwa Spraw Zagranicznych i kopię do Urzędu Kanclerza.

W nocie sekretarz stanu USA Anthony Blinken stwierdził, że USA nie chcą uprzedzać decyzji niemieckiego rządu w sprawie dostawy ciężkiej broni, ale "z zadowoleniem" przyjęłyby dostarczenie przez Niemcy na Ukrainę "czołgów bojowych i bojowych wozów piechoty" z własnych zapasów - pisze "Bild".

Amerykańskie źródła zaprzeczają jednak rzekomemu listowi do niemieckiego MSZ - informuje gazeta.

Podobno "wszyscy ministrowie Zielonych i FDP popierają dostawę niemieckich czołgów na Ukrainę. Jedynie kierowany przez SPD urząd kanclerski i pozostałe ministerstwa rządzone przez socjaldemokratów, stawiają opór" - pisze dziennik.

"Niemiecka odmowa dostarczenia nam czołgów podczas udanej kontrofensywy jest zaskakująca"

Tymczasem ukraiński rząd wywiera presję na kancelarię szefa rządu. Najważniejszy doradca prezydenta Zełenskiego Mychajło Podolak mówi "Bildowi": "Niemiecka odmowa dostarczenia nam czołgów podczas udanej kontrofensywy (...) jest zaskakująca i krótkowzroczna". Pod adresem niemieckiego rządu mówi: "Prosimy naszych partnerów, aby odpowiedzialnie potraktowali słowa i dotrzymali obietnic lub publicznie ogłosili zrzeczenie się wolności".

Odchodzący właśnie ambasador Ukrainy Andrij Melnyk w wypowiedzi dla "Bilda" wzywa rządzącą koalicję, "aby natychmiast dała zielone światło na dostarczenie Leopardów, Marderów, Fuechsów (...), aby przyspieszyć wyzwolenie okupowanych terenów. Liczy się każdy dzień".

Polityk Zielonych Anton Hofreiter przedstawił "Bildowi" bardzo praktyczne powody, dla których Niemcy i inne kraje muszą teraz dostarczać ciężką broń. "W zaprzyjaźnionych państwach NATO wkrótce zabraknie czołgów radzieckich, które moglibyśmy podarować Ukrainie. Dlatego lepiej dziś niż jutro musimy dostarczyć Ukrainie zachodnie czołgi bojowe" – powiedział Hofreiter.

Jego zdaniem Niemcy "nie powinny dłużej chować się za innymi krajami", a "czas wymówek musi się wreszcie skończyć".

Hahn: rząd niemiecki musi zmienić się z hamulcowego na motor we wspieraniu Ukrainy

Rzecznik CDU/CSU ds. polityki obronnej Florian Hahn stwierdził w rozmowie z "Bildem", że "znaczące sukcesy militarne Ukrainy nie byłyby możliwe bez dostaw broni. Rząd niemiecki musi więc wreszcie zmienić się z hamulcowego na motor we wspieraniu Ukrainy. Dotyczy to również niemieckich czołgów i bojowych wozów piechoty".

Ale nie tylko FDP i Zieloni, CDU i CSU chcą, by Scholz wreszcie przestał grać na zwłokę. Nawet doświadczony wojskowy, emerytowany generał armii Hans-Lothar Domroese jest obecnie za niemieckimi dostawami broni na Ukrainę - pisze "Bild". Ekspert od taktyki powiedział gazecie: "Kto chce wygrać bitwę, potrzebuje woli walki. Ukraińcy pokazali to w sposób heroiczny. Ale kto chce wygrać, potrzebuje także odpowiedniej broni, w tym czołgów bojowych i bojowych wozów piechoty. Tylko w ten sposób mogą odzyskać swój kraj".

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

mj/