MŚ 2022: zakończyła się rywalizacja w grupach A i B: oni grają dalej na mundialu

2022-11-29 22:29 aktualizacja: 2022-11-30, 08:38
W drugiej połowie dla Anglii dwie bramki zdobył Marcus Rashford, a jedną Phil Foden. Fot. PAP/EPA/Georgi Licovski
W drugiej połowie dla Anglii dwie bramki zdobył Marcus Rashford, a jedną Phil Foden. Fot. PAP/EPA/Georgi Licovski
Holandia wygrała z Katarem 2:0, Senegal z Ekwadorem 2:1, Anglia z Walią 3:0, a USA z Iranem 1:0 we wtorkowych meczach piłkarskich mistrzostw świata. Zwycięskie drużyny wywalczyły awans do 1/8 finału.

Już po dwóch seriach spotkań prawo gry w fazie pucharowej zapewniły sobie broniąca tytułu Francja, a także Brazylia i Portugalia.

We wtorek zakończyła się rywalizacja w grupach A i B. W pierwszej z nich Holendrzy przypieczętowali awans wygraną z Katarem, odnosząc zwycięstwo minimalnym nakładem sił, unikając kartek i kontuzji. Wyłamał się jedynie Nathan Ake, który po uderzeniu rywala łokciem podczas walki o górną piłkę zobaczył żółty kartonik.

Bramki dla Holendrów zdobyli Cody Gakpo w 26. minucie i tuż po przerwie Frenkie de Jong. Gakpo trafił do siatki w każdym z trzech meczów fazy grupowej i jest w czołówce strzelców mundialu. Katarczycy pożegnali się z mundialem z trzema porażkami na koncie.

Ciekawsze było drugie spotkanie. Ekwadorczykom do awansu wystarczył remis, ale mistrzowie Afryki okazali się lepsi i po raz drugi w historii wystąpią w fazie pucharowej. W 2002 roku dotarli do ćwierćfinału.

W końcówce pierwszej połowy bramkę dla Senegalu z rzutu karnego zdobył Ismaila Sarr. W 68. minucie wyrównał Moises Caicedo, ale radość Ekwadorczyków trwała tylko dwie minuty, a gola na wagę awansu strzelił Kalidou Koulibaly.

W grupie B Anglia zapewniła sobie pierwsze miejsce, pewnie wygrywając z Walią 3:0. W drugiej połowie dwie bramki zdobył Marcus Rashford, a jedną Phil Foden.

W rozgrywanym równolegle meczu Stany Zjednoczone wygrały z Iranem 1:0. W tym drugim kraju od września trwają protesty społeczne i zachowanie reprezentacji w Katarze jest pilnie obserwowane nie tylko ze względów sportowych. Światowe agencje odnotowały, że piłkarze Iranu - podobnie jak przed wygranym starciem z Walią - zaśpiewali hymn państwowy w odróżnieniu od milczącej postawy przed przegranym meczem z Anglią.

Jedynego gola w 38. minucie gola strzelił pomocnik Chelsea Londyn Christian Pulisic, posyłając piłkę do siatki już z pola bramkowego, ale okupił to bolesnym zderzeniem z bramkarzem Alirezą Beiranvandem.

W doliczonym czasie pierwszej połowy do siatki trafił też Timothy Weah, jednak sędzia zasugerował się podniesioną chorągiewką arbitra liniowego, sygnalizującego pozycję spaloną, choć powtórka telewizyjna tego nie potwierdziła. W drugiej połowie trwała twarda walka, ale Irańczykom nie udało się doprowadzić do remisu, co dałoby im miejsce w 1/8 finału.

W środę Polacy zagrają o awans z Argentyną. Biało-czerwonym wystarczy remis, a mogą osiągnąć cel nawet w razie skromnej porażki, ale to będzie zależeć od wyniku meczu Meksyku z Arabią Saudyjską.

Na konferencji prasowej selekcjoner Czesław Michniewicz podkreślił, że będzie to mecz reprezentacji tych krajów, a nie tylko Roberta Lewandowskiego z Lionelem Messim. Jak dodał, spotkanie z tak wielkim zespołem to "coś szczególnego" dla niego i piłkarzy.

"Musimy być gotowi na każdy wariant. Granie na 0:0 jest niebezpieczne, bo trzeba zakładać, że Argentyna zawsze może strzelić gola. Będą takie chwile, kiedy po stracie piłki zastosujemy wysoki pressing, ale na pewno nie będziemy się przesadnie odkrywać. Jeśli będzie okazja do ataku pozycyjnego, to spróbujemy" - zaznaczył.

Początek spotkania w Dausze o godz. 20. O tej samej porze Meksykanie zagrają z Saudyjczykami. Wcześniej w grupie D odbędą się mecze Francji z Tunezją oraz Australii z Danią, która jest na razie jednym z większych rozczarowań mundialu. Półfinalista ubiegłorocznego Euro musi w środę zwyciężyć, by nie wyjechać z Kataru po fazie grupowej. (PAP)

gn/

TEMATY: