Zamordował cztery prostytutki. Mówił, że "próbuje oczyścić ulice ze śmieci"

2022-12-09 11:12 aktualizacja: 2022-12-09, 13:42
Zabójca czterech prostytutek skazany na dożywocie Fot. PAP/Adam Warżawa
Zabójca czterech prostytutek skazany na dożywocie Fot. PAP/Adam Warżawa
Były funkcjonariusz amerykańskich służb granicznych Juan David Ortiz został skazany w Teksasie na dożywotnie więzienie za zastrzelenie czterech prostytutek. Mówił, że próbował „oczyścić ulice”.

„39-letni mężczyzna otrzymał wyrok dożywotniego więzienia bez możliwości zwolnienia warunkowego. Prokuratorzy zdecydowali się nie ubiegać o karę śmierci” – podała w czwartek CBS.

Ortiz przyznał się do zabójstw popełnionych w 2018 roku. Mówił inspektorom prowadzącym śledztwo, że próbował "oczyścić ulice" rodzinnego miasta Laredo w południowym Teksasie.

Ciała kobiet w wieku od 28 do 42 lat znaleziono na obrzeżach Laredo we wrześniu 2018 roku. Ortiz zeznał, że był klientem większości tych kobiet, ale wyraził pogardę dla prostytutek, nazywając je "śmieciami".

"Pan Ortiz był seryjnym mordercą wtedy i jest seryjnym mordercą teraz. Wiedzieliśmy, że mamy zadanie do wykonania, a było nim zadośćuczynienie sprawiedliwości tym ofiarom" – powiedział prokurator okręgowy hrabstwa Webb Isidro Alaniz, którego cytuje telewizja KENS w San Antonio.

Mężczyzna odmówił wypowiedzi przed sądem. Obrońcy twierdzili, że śledczy w niewłaściwy sposób nakłonili go wcześniej do złożenia zeznań i dlatego nie powinny być brane pod uwagę. Jak argumentował jeden z adwokatów, Joel Perez, Ortiz, weteran marynarki wojennej, który został wysłany do Iraku, cierpiał na zespół stresu pourazowego, bezsenność, koszmary, bóle głowy, był leczony i pił w nocy, kiedy doszło do zabójstw.

Prokuratorzy tłumaczyli ławie przysięgłych, że zeznanie złożone przez Ortiza, wykształconego funkcjonariusza organów ścigania, było legalne. W ich opinii nie doznał on załamania nerwowego.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

mar/