Organizatorzy Marszu Niepodległości: był to wielki sukces, bardzo się z tego cieszymy

2018-11-12, 16:00 aktualizacja: 2018-11-12, 16:07
Fot. PAP/Radek Pietruszka
Fot. PAP/Radek Pietruszka
Organizatorzy Marszu Niepodległości ocenili w poniedziałek, że wydarzenie było wielkim sukcesem, również frekwencyjnym.

Marsz 11 listopada w Warszawie podsumowali podczas konferencji prasowej przed Sejmem prezes Ruchu Narodowego poseł Robert Winnicki, prezes Stowarzyszenia "Marsz Niepodległości" Robert Bąkiewicz, wiceprezes Stowarzyszenia Witold Tumanowicz, rzecznik Stowarzyszenia Damian Kita oraz szef straży Marszu Niepodległości Mateusz Marzoch.

Winnicki podziękował straży Marszu Niepodległości i głównym jego organizatorom. Jak powiedział, "musimy podziękować wszystkim służbom za niezłą współpracę i podziękować rządowi za to, że nie przeszkadzał setkom tysięcy Polaków manifestować, a wiemy, że poprzednie ekipy rządowe potrafiły mocno przeszkadzać" - dodał.

"Jesteśmy podbudowani, że pod hasłem +Bóg, Honor, Ojczyzna+ za realną suwerennością polityczną, gospodarczą i kulturową Polski manifestowało tak wielu Polaków” - podkreślił Winnicki.

W ocenie Bąkiewicza dziewiąty Marsz Niepodległości, który szedł pod hasłem "Bóg, Honor, Ojczyzna", zakończył się "ogromnym sukcesem, sukcesem również frekwencyjnym".

Szef straży Marszu Niepodległości Mateusz Marzoch poinformował, że w poniedziałek do komendy stołecznej policji zgłosił się skarbnik Młodzieży Wszechpolskiej "celem doniesienia" na prezesa MW Ziemowita Przebitkowskiego, który "dokonał podpalenia flagi Unii Europejskiej".

"Oczekujemy, że pan komendant (stołecznej policji – PAP) spełni zapowiedź i za dostarczenie informacji na temat tego, kto podpalił tę flagę, wyznaczy ustaloną sumę 5 tys. zł, którą kolega skarbnik zobowiązał się przekazać jako darowiznę na rzecz Stowarzyszenia Młodzież Wszechpolska" - powiedział Marzoch.

Zwrócił też uwagę, że flaga UE "nie jest w żaden sposób uregulowana (prawnie – PAP)". "To co się nazywa flagą Unii Europejskiej nie jest w żaden sposób uregulowane żadnymi przepisami międzynarodowymi, nawet Traktatem Lizbońskim, (…) nie mówi i nie wymienia ani hymnu UE, za który uważana jest +Oda do radości+, nie mówi też o żadnym godle, a tym bardziej o żadnej fladze" - podkreślił Marzoch. (PAP)

autor: Mieczysław Rudy

rud/ godl/

TEMATY: