Gdańsk: Paweł Adamowicz został zaprzysiężony na prezydenta miasta

2018-11-19 17:46 aktualizacja: 2018-11-19, 17:49
Prezydent miasta Paweł Adamowicz (L). Fot. PAP/Adam Warżawa
Prezydent miasta Paweł Adamowicz (L). Fot. PAP/Adam Warżawa
Wybrany w tegorocznych wyborach na prezydenta Gdańska Paweł Adamowicz został w poniedziałek, na pierwszej sesji Rady Miasta Gdańska, zaprzysiężony. Przewodniczącą rady została Agnieszka Owczarczak reprezentująca Koalicję Obywatelską.

Pierwsza uroczysta sesja rady miała miejsce w Ratuszu Głównego Miasta - siedzibie dawnych władz miejskich, dziś sprawującej funkcję Muzeum Gdańska. W trakcie posiedzenia ślubowanie złożyli nowo wybrani radni, dokonano wyborów władz rady - przewodniczącego i trzech zastępców oraz zaprzysiężono prezydenta Pawła Adamowicza, który będzie sprawował tę funkcję po raz szósty z rzędu.

Przewodniczącą rady została Agnieszka Owczarczak reprezentująca Koalicję Obywatelską: zastąpiła ona Bogdana Oleszka, który kierował radą przez ostatnich 17 lat. Na wiceprzewodniczących rady wybrano: Mateusza Skarbka (KO), Piotra Gierszewskiego (PiS) i Beatę Dunajewską (Wszystko dla Gdańska).

Po zaprzysiężeniu Adamowicz podziękował gdańszczanom za liczny udział w tegorocznych wyborach samorządowych. Przypomniał, że w pierwszej turze w mieście do urn poszło ponad 60 proc., a w drugiej - ponad 57 proc. mieszkańców, a frekwencja było wyższa niż w wielu poprzednich wyborach. "Mamy do czynienia z jakimś przebudzeniem obywatelskim, nie tylko w Gdańsku, ale i w Polsce" - powiedział.

"To przebudzenie nastąpiło w Rzeczypospolitej samorządowej. Polki i Polacy poczuli, że samorząd terytorialny to nie tylko najbardziej udana reforma rządu Tadeusza Mazowieckiego, czy najbardziej udana zmiana III Rzeczypospolitej, ale że demokracja lokalna, samorząd terytorialny jest bardzo bliski codzienności, bardzo bliski codziennemu życiu każdej Polki i każdego Polaka" - mówił Adamowicz.

Dodał, że "w tych wyborach nie chodziło tylko o prosty wybór" wójta, burmistrza, prezydenta czy radnego. "Szło o wybór, czy jesteśmy za Polską samorządną, czy za Polską centralistyczną. I Polacy, w zdecydowanej większości, po raz kolejny opowiedzieli się za Polską samorządną, za Polską wspólną, za Polską decentralizującą się przy wszystkich pokusach władzy centralnej, które są i które pewnie zawsze będą. To bardzo ważny sygnał dla nas samorządowców" - powiedział Adamowicz.

Przypomniał, że w 2019 r. w Polsce odbędą się wybory do europarlamentu oraz Sejmu i Senatu. Podkreślił, że "warto wszystko zrobić, co tylko w naszej mocy, w oparciu o naszą logistykę, jaką dysponujemy", aby wysoką frekwencję "z wyborów samorządowych przenieść" na wybory w 2019 r.

Dodał, że przejrzał programy wszystkich partii i organizacji, które startowały w tegorocznych wyborach samorządowych w Gdańsku. "Zauważam bardzo wiele wspólnych punktów" - zaznaczył. Dodał, że "bardzo by chciał wiele tych wspólnych punktów wspólnie realizować". "Przedszkola i żłobki, drogi, mosty i tunele są bezpartyjne, nie mają tabliczki partyjnej, nie mają logo partyjnego, służą one wszystkim, dlatego mam nadzieję, że te pięć lat, które są przed nami (...), to będzie też czas wykuwania nowej kultury politycznej, kultury otwartej na to, że jak możemy razem zagłosować za dobrym pomysłem, to po prostu zagłosujemy" - powiedział Adamowicz.

Pytany przed sesją przez PAP o to, czy w jej trakcie ogłosi swoich zastępców na tę kadencję, Adamowicz powiedział, że "nie spieszy się z tą decyzją".

W poniedziałkowym ślubowaniu radnych nie wzięło jednak udziału (choć zostali wybrani na rajców w tegorocznych wyborach) dwóch dotychczasowych wiceprezydentów Gdańska - Aleksandra Dulkiewicz i Piotr Grzelak (ich mandaty objęli kolejni pod względem liczby zdobytych głosów kandydaci). Rezygnacja z mandatów może oznaczać, że obu tym osobom mogą zostać powierzone funkcje we władzach miasta.

W trakcie poniedziałkowej sesji Owczarczak poinformowała, że kolejne posiedzenie rady zwoła na czwartek tak, by tego dnia ustalić skład miejskich komisji. Przypomniała, że szybkie wyłonienie komisji jest konieczne, bo w połowie listopada prezydent Gdańska złożył projekt budżetu na przyszły rok, który komisje powinny zaopiniować.

Owczarczak poinformowała też, że przygotowuje uchwałę dotyczącą ustanowienia w Gdańsku roku 2019 rokiem wolności. Zaznaczyła, że przyczynkiem do takiego projektu jest m.in. przypadająca w przyszłym roku 30. rocznica pierwszych częściowo demokratycznych wyborów do polskiego parlamentu.

Pierwszą uroczystą sesję Rady Miasta Gdańska poprzedziło nabożeństwo, które odbyło się w Bazylice Mariackiej. W mszy, w trakcie której modlono się o pomyślność dla miasta, obok duchownych reprezentujących Kościół Rzymskokatolicki udział wzięli też przedstawiciele innych kościołów, w tym protestantyzmu oraz gmin żydowskiej i muzułmańskiej. Gospodarze Bazyliki użyczyli na czas ślubowania radnych pochodzącą z 1630 r. biblię, na którą przysięgali rajcy wybierani do miejskich władz w okresie I Rzeczpospolitej.

W liczącej 34 radnych Radzie Miasta Gdańska zasiada 16 przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej, 12 reprezentantów PiS oraz 6 radnych wystawionych przez komitet Wszystko dla Gdańska, reprezentujący obecnego prezydenta tego miasta - Pawła Adamowicza. (PAP)

autor: Anna Kisicka

aks/ pad/