B. szef KNF i urzędnicy usłyszeli zarzuty i składali wyjaśnienia dot. nadzoru nad SKOK Wołomin

2018-12-07, 12:45 aktualizacja: 2018-12-07, 17:15
PAP/Radek Pietruszka
PAP/Radek Pietruszka
Były szef Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej J. i podlegli mu wysocy urzędnicy KNF, którzy zostali zatrzymani przez CBA i usłyszeli zarzuty dot. niedopełnienia obowiązków ws. nadzoru nad SKOK Wołomin, składali wyjaśnienia - powiedział w piątek rzecznik Prokuratury Regionalnej w Szczecinie Marcin Lorenc.

Wcześniej Prokuratora Krajowa w komunikacie poinformowała, że zatrzymanym przez CBA szczecińscy prokuratorzy zarzucili m.in. działanie na szkodę interesu publicznego poprzez dopuszczenie do powstania ponad 1,5 mld zł szkody.

W czwartek rano Andrzej J. i sześcioro innych b. urzędników KNF zatrzymani zostali przez CBA w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków. Wśród zatrzymanych są też: Wojciech K. (były zastępca przewodniczącego KNF), Dariusz T. (były dyrektor Departamentu Bankowości Spółdzielczej i Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo Kredytowych UKNF), Zbigniew L. (były zastępca dyrektora), Halina M. (była zastępca dyrektora), Adam O. (były naczelnik) oraz Dorota Ch. (były naczelnik).

Lorenc podał, że do przesłuchania pozostała jeszcze jedna osoba spośród zatrzymanych. Nie odpowiedział, czy przyznali się oni do winy. "Podejrzani składali wyjaśnienia, natomiast o treści tych wyjaśnień nie mogę jeszcze poinformować, bo do przesłuchania została ostatnia z zatrzymanych osób" - powiedział.

Zaznaczył, że również decyzje o ewentualnym wniosku do sądu o areszt dla podejrzanych zostaną podjęte po zakończeniu wszystkich czynności ze wszystkimi zatrzymanymi. Powiedział, że ostatnia osoba będzie przesłuchiwana prawdopodobnie w piątek - z powodów zdrowotnych dopiero teraz jest przewożona do Szczecina. Według nieoficjalnych informacji PAP chodzi o była zastępcę dyrektora w UKNF Halinę M.

Rzecznik szczecińskiej prokuratury regionalnej wyjaśnił, że wszyscy zostali zatrzymani w jednym czasie, a nie wezwani do prokuratury, by postawiła im zarzuty, aby nie uzgadniali wcześniej swoich wyjaśnień.

Lorenc zaznaczył, że podejrzanym za zarzucane im przestępstwo grozi do 10 lat więzienia.

Przestępstwo - podała PK w komunikacie - "polegało na tym, że urzędnicy nie zakończyli prowadzonego postępowania administracyjnego sporządzeniem projektu decyzji administracyjnej o ustanowienie zarządcy komisarycznego w SKOK w Wołominie do dnia 22 października 2013 roku; tym samym nie przedłożyli takiego projektu wraz z wnioskiem o ustanowienie zarządcy na posiedzeniu Komisji Nadzoru Finansowego".

"Podejrzani nie wywiązali się ze swoich obowiązków, pomimo posiadania wiedzy o tym, że w SKOK w Wołominie powstała sytuacja groźby niespłacenia zobowiązań wobec klientów oraz pomimo stwierdzenia, iż działalność SKOK w Wołominie wykazywała rażące i uporczywe naruszanie przepisów prawa" - podała PK.

Podejrzanym zarzuca się, że od 22 października 2013 r. do 15 września 2014 r. działali na szkodę interesu publicznego, dopuszczając do powstania szkody na ponad 1,5 mld zł oraz na szkodę interesu prywatnego w kwocie ponad 58 mln zł.

Śledczy ustalili, iż pomimo wszczęcia przez UKNF postępowania administracyjnego o ustanowienie zarządcy komisarycznego w SKOK w Wołominie 18 marca 2013 r. zarządca taki został ustanowiony dopiero 4 listopada 2014 r. W tym czasie UKNF przeprowadził szereg kontroli w SKOK w Wołominie. Już pierwsza wskazywała, że dochodzi tam do rażącego i uporczywego naruszenia przepisów prawa bankowego, prawa spółdzielczego, ustawy o SKOK oraz ustawy o rachunkowości.

Wykonane przez UKNF czynności kontrolne wskazywały, że sytuacja ta może doprowadzić do powstania groźby niespłacania zobowiązań przez wołomiński SKOK. Tym samym UKNF w toku prowadzanego postępowania administracyjnego posiadał informacje wskazujące, iż w SKOK w Wołominie zaistniały obie wymagane prawem przesłanki ustanowienia zarządcy komisarycznego.

Jak podają śledczy, od 22 października 2013 r. UKNF zobowiązany był zakończyć prowadzone postępowanie administracyjne wydaniem projektu decyzji o ustanowieniu zarządcy komisarycznego i nadać mu bieg poprzez jego parafowanie przez naczelnika wydziału, dyrektora oraz jego zastępców i skierowanie wniosku o jego ustanowienie na posiedzenie KNF.

Tymczasem - jak podała PK - UKNF wbrew sporządzonemu wcześniej projektowi decyzji o ustanowieniu zarządcy komisarycznego podjął decyzję, iż należy kontynuować postępowanie administracyjne i przeprowadził rozprawę administracyjną. Podjęto decyzję o przeprowadzaniu kolejnych kontroli, które tylko potwierdziły, iż sytuacja finansowa SKOK w Wołominie wymagała natychmiastowego ustanowienia zarządcy komisarycznego. Pomimo tego UKNF nadal prowadził postępowanie administracyjne dołączając do akt postępowania protokoły z kolejnych kontroli.

Jak podała PK, już przed 22 października 2013 roku UKNF dysponował wynikami kontroli przeprowadzonej przez Generalnego Inspektora Informacji Finansowej (GIIF-PAP), z której wynikało że SKOK w Wołominie nie realizował przepisów ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy, co spowodowało skierowanie przez GIIF zawiadomieniu do prokuratury o czyn z art. 299 Kodeksu karnego.

Według ustaleń śledztwa, stan taki trwał do 15 września 2014 r., kiedy UKNF podjął czynności zmierzające do ustanowienia zarządcy komisarycznego. Działanie to było jednak spóźnione, ponieważ zebrany przez UKNF materiał dowodowy uzasadniał rozpoczęcie procedury ustanowienia takiego zarządcy już w dniu 22 października 2013 roku.

Z dokumentów zabezpieczonych przez śledczych wynika, że wszyscy podejrzani mieli świadomość istniejącej w SKOK w Wołominie sytuacji oraz posiadali wiedzę o przebiegu postępowania administracyjnego o ustanowienie zarządcy komisarycznego, a w zakresie ich kompetencji leżało zakończenie prowadzonego postępowania administracyjnego sporządzeniem projektu decyzji administracyjnej o ustanowienie zarządcy komisarycznego w SKOK w Wołominie i przedłożenie go na posiedzenie KNF wraz z wnioskiem o jego ustanowienie.

Prokuratura podała także, że obecnie toczą się też postępowania dotyczące przestępstw popełnionych w związku z działalnością SKOK w Wołominie. Prokurator Krajowy z uwagi na szczególną wagę i zawiły charakter tych postępowań objął je zwierzchnim nadzorem służbowym, jak również 12 lipca 2016 r. r. wydał zarządzenia o powołaniu zespołów prokuratorów do prowadzenia przedmiotowych śledztw w Prokuraturach Okręgowych: Warszawa-Praga i w Gorzowie Wielkopolskim.

We wszystkich tych sprawach przedstawiono zarzuty 1124 osobom, 89 osób tymczasowo aresztowano, oskarżono 450 osób, w tym prawomocnie skazano 299 osób.

W trakcie trwania śledztw - podała PK - dokonano zabezpieczeń majątkowych, w tym na nieruchomościach na łączną kwotę powyżej 306 mln zł, w postaci pieniędzy na łączną kwotę około 11 mln zł, na mieniu ruchomym na łączną kwotę około 6,5 mln zł oraz udziały w spółkach na kwotę o wartości powyżej 24 mln zł, co stanowi łącznie 337,5 mln zł.(PAP)

autorzy: Aleksander Główczewski, Kacper Reszczyński

ago/ res/ pad/

TEMATY: