Rabiej: nie wycofam skarg ws. odszkodowań za reprywatyzację

2019-01-11, 16:23 aktualizacja: 2019-01-11, 16:25
Fot. PAP/Paweł Supernak
Fot. PAP/Paweł Supernak
Nie wycofam skarg na decyzje komisji weryfikacyjnej o przyznaniu odszkodowań mieszkańcom z reprywatyzowanych nieruchomości; miasto nie ma prawnej możliwości wypłaty, trzeba poprawić ustawę o komisji - powiedział PAP wiceprezydent stolicy Paweł Rabiej. Zaznaczył, że trzeba zadośćuczynić krzywdom.

Członkowie komisji weryfikacyjnej z PiS zaapelowali w piątek do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego i Rabieja o wycofanie zaskarżeń decyzji komisji o przyznaniu odszkodowań i zadośćuczynień za reprywatyzację. Łukasz Kondratko (PiS) powiedział, że do tej pory komisja wydała 42 decyzje odszkodowawcze i zadośćuczynieniowe na łączną kwotę ponad miliona złotych. "Wszystkie te decyzje, według naszej wiedzy, zostały zaskarżone przez prezydenta m.st. Warszawy" - powiedział Kondratko.

Jan Mosiński (PiS) poinformował, że korespondencja zawierająca apel o wycofanie zaskarżeń jeszcze w piątek trafi do prezydenta stolicy. Kondratko dodał, że członkowie komisji z PiS chcieliby dowiedzieć się od Rabieja - do niedawna członka komisji weryfikacyjnej - m.in., jaka teraz będzie postawa stołecznego ratusza.

Rabiej powiedział PAP, że m.st. Warszawa konsekwentnie od samego początku zaskarża decyzje odszkodowawcze i zadośćuczynieniowe komisji weryfikacyjnej. "Podnosiłem tę kwestię będąc w komisji i mówiąc, że trzeba znaleźć taką ścieżkę prawną, która pozwoli miastu na wypłatę tych odszkodowań. To, że one się należą i trzeba zadośćuczynić krzywdom, to jest sprawa ewidentna, ale to musi być zrobione zgodnie z prawem" - powiedział Rabiej.

"Ja nie wycofam tych skarg, rozmawialiśmy o tym z prezydentem (Rafałem Trzaskowskim). Nie ma prawnej możliwości (wypłaty odszkodowań), a chcemy przestrzegać prawa, w przeciwieństwie do instytucji rządowych i różnych innych" - powiedział Rabiej.

Przypomniał, że zapis o odszkodowaniach i zadośćuczynieniach pojawił się w nowelizacji ustawy o komisji weryfikacyjnej z początku 2018 roku. "Nie może być tak, że tworzymy przepisy prawa, które w efekcie nie tworzą możliwości wypłaty tych odszkodowań (...). To rozwiązanie, które jest w ustawie o komisji weryfikacyjnej jest rozwiązaniem, które jest formalnie, prawnie  i organizacyjnie niewystarczające, żeby wypłacić odszkodowanie" - powiedział Rabiej.

Pytany, co konkretnie stoi na przeszkodzie, aby wypłacić odszkodowania wskazał na kilka kwestii. "Pierwszy problem jest taki, że w ramach istniejących przepisów miasto nie ma prawnej możliwości wypłaty tych odszkodowań - po prostu nie ma takiej możliwości zgodnie z ustawą o finansach publicznych. Nie możemy tego zrobić, bo po prostu ktoś z nas pójdzie siedzieć, jak to zrobimy" - powiedział Rabiej.

Po drugie - jak wskazywał - zasady przyznawania odszkodowań są niejasne, a po trzecie - jego zdaniem - decyzja odszkodowawcza jest uzależniona od decyzji komisji dotyczącej zwrotu nieruchomości.

Rabiej zwracał uwagę, że część decyzji komisji weryfikacyjnej o unieważnieniach zwrotu jest w sądzie. Pytał, co będzie w sytuacji, jeśli w sądzie upadnie decyzja komisji weryfikacyjnej o uchyleniu zwrotu, a odszkodowania lokatorom zostałyby już wypłacone. "Mamy ścigać mieszkańców, żeby zwrócili nam te odszkodowania? Przecież to jest jakiś absurd" - powiedział.

"Raczej namawiamy do tego, żeby poprawić ustawę o komisji, złożyliśmy poprawki. Uważamy, że to mogłoby być przyczynkiem do tego, żeby komisja jeszcze raz wydała te decyzje odszkodowawcze i wtedy będą jasne przesłanki jak to wydać; przede wszystkim trzeba odciąć decyzję odszkodowawczą od decyzji głównej komisji" - dodał wiceprezydent stolicy.

W połowie ub. r., gdy miasto złożyło sprzeciw do siedmiu z decyzji komisji ws. odszkodowań za nadpłacone czynsze i jednego zadośćuczynienia, dyrektor stołecznego Biura Prawnego Maria Młotkowska mówiła, że przepisy ustawy o komisji weryfikacyjnej przewidują możliwość złożenia takiego sprzeciwu. Zaznaczała wówczas, że miasto wniosło sprzeciwy, ponieważ w decyzjach komisji weryfikacyjnej nie ma zbadanych "w sposób wystarczający" przesłanek przyznania tych odszkodowań.

Młotkowska podkreślała wtedy, że w związku z tym, dla rzetelności prowadzenia postępowania, powinno się "zadbać o to, żeby te przesłanki zostały zbadane rzetelnie", stąd też skierowanie spraw do sądu. (PAP)

autor: Karol Kostrzewa

kos/ pad/