Geniusze łatwo się rozpraszają

2015-05-27 16:54 aktualizacja: 2018-10-05, 12:36
epa03371162 Busts of German writer Johann Wolfgang von Goethe are displayed during a new exhibition 'Flood of Life - Storm of Deeds' at the Goethe National Museum in Weimar, Germany, 27 August 2012. The exhibiton will open to public on 28 August.  EPA/MARTIN SCHUTT
Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2015 / MARTIN SCHUTT
epa03371162 Busts of German writer Johann Wolfgang von Goethe are displayed during a new exhibition 'Flood of Life - Storm of Deeds' at the Goethe National Museum in Weimar, Germany, 27 August 2012. The exhibiton will open to public on 28 August. EPA/MARTIN SCHUTT Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2015 / MARTIN SCHUTT
Kreatywne osoby mają problem z ignorowaniem nieistotnych bodźców sensorycznych, co pomaga im w tworzeniu nowych idei, ale utrudnia koncentrację na wykonywanym zadaniu – wynika z badań opublikowanych w czasopiśmie „Neuropsychologia”.

Na trudności ze skupieniem uwagi z powodu zbyt dużej ilości bodźców docierających do świadomości narzekało wiele wybitnych umysłów, w tym Karol Darwin, Anton Czechow i Johann Goethe. Marcel Proust, próbując poradzić sobie z otaczającym go hałasem, wykładał sypialnię korkiem i regularnie korzystał z zatyczek do uszu. Tymczasem Franz Kafka zwykł mówić: „Żeby pisać, potrzebuję samotności, ale nie takiej, która jest udziałem pustelnika – to za mało – tylko takiej, jakiej doświadcza człowiek martwy”.

Naukowcy z Uniwersytetu Northwestern (USA) postanowili sprawdzić, czy rzeczywiście istnieje związek między kreatywnością a selektywnością uwagi, czyli zdolnością do ignorowania nieistotnych bodźców i informacji znajdujących się w polu percepcyjnym.

W tym celu zaprosili do laboratorium 100 uczestników, z których każdy wypełniał Kwestionariusz Osiągnięć Twórczych (Creative Achievement Questionnaire) mierzący poziom kreatywności w codziennym życiu, wykonywał test na myślenie dywergencyjne (umiejętność generowania w określonym czasie jak największej ilości oryginalnych i nowatorskich odpowiedzi na zadane pytanie) oraz przechodził badanie neurofizjologiczne, pozwalające określić wydajność uwagi na wczesnym etapie filtrowania informacji, czyli odpowiedź mózgu pojawiającą się po około 50 milisekundach od prezentacji bodźca.

Okazało się, że osoby o rozwiniętej zdolności do myślenia dywergencyjnego, uznawanego za laboratoryjny wskaźnik kreatywności, potrafiły lepiej filtrować informacje niż osoby o niskich wynikach w tym zakresie.

Jednak osoby, które mogły pochwalić się wysokim poziomem kreatywności w życiu codziennym, charakteryzowały się dużą przepuszczalnością uwagi – nie potrafiły ignorować nieistotnych bodźców i łatwo ulegały rozproszeniu.

Oznacza to, że różne miary kreatywności są powiązane z odmiennym funkcjonowaniem uwagi percepcyjnej i wygląda na to, że myślenie dywergencyjne, które może prowadzić do wzmożonej kreatywności, nie jest jednak tym samym, co myślenie kreatywne, które umożliwia dokonywanie aktów twórczych na co dzień.

Jak sugeruje współautorka badania Darya Zabelina, przepuszczalność uwagi cechująca jednostki o wysokim stopniu kreatywności ma swoje zalety, bo choć utrudnia koncentrację, to jednocześnie poszerza zakres odbieranych bodźców, co ułatwia tworzenie nietypowych skojarzeń, które mogą później przerodzić się w nowe idee i projekty.(PAP)

ooo/ mrt/