Jakub Przygoński czwarty w Rajdzie Daka, wygrał Al-Attiyah

2019-01-17, 19:02 aktualizacja: 2019-01-18, 08:19
Fot. PAP/EPA/Ernesto Aria
Fot. PAP/EPA/Ernesto Aria
Jadący Mini Jakub Przygoński zajął czwarte miejsce w 41. Rajdzie Dakar. Po raz trzeci w karierze zwyciężył Katarczyk Nasser Al-Attiyah w Toyocie. Wśród motocyklistów triumfował Australijczyk Tony Price (KTM). Ostatni, 10. etap prowadził z Pisco do stolicy Peru Limy.

To najwyższe miejsce w karierze kierowcy Orlen Teamu. Przed rokiem, również jadąc z belgijskim pilotem Tomem Colsoulem był piąty, a jako motocyklista najwyżej uplasował się na szóstej pozycji.

Przed rajdem Przygoński zapowiadał walkę o podium i gdyby nie awaria skrzyni biegów na szóstym etapie, byłby pewny miejsca w pierwszej trójce. Przez cały rajd toczył wyrównaną walkę z czołówką, czterokrotnie plasując się na trzecim miejscu na etapie.

Al-Attiyah najlepszy w Dakarze był w 2011 roku w Volkswagenie i w 2015 roku w Mini. Tym razem wygrał za kierownicą Toyoty, dając temu japońskiemu producentowi pierwsze w historii zwycięstwo w najbardziej wymagającej off-roadowej imprezie na świecie. Katarczyk jest związany nie tylko ze sportem motorowym. W 2012 roku w Londynie zdobył brązowy medal igrzysk olimpijskich w... strzelectwie.

Na ostatnim etapie najszybszy był Hiszpan Carlos Sainz (Mini), który jednak szanse na końcowy sukces pogrzebał już wcześniej. Przygoński uzyskał piąty czas, a jadący spokojnie Al-Attiyah - 12. W klasyfikacji końcowej Katarczyk wyprzedził Hiszpana Naniego Romę (Mini) i dziewięciokrotnego rajdowego mistrza świata Sebastiena Loeba. Na bardzo wysokiej 11. pozycji rajd ukończyła czwarta na ostatnim etapie litewsko-polska załoga Benediktas Vanagas, Sebastian Rozwadowski (Toyota).

Do ostatniej chwili trwała zacięta rywalizacja o zwycięstwo wśród motocyklistów. Po dziewięciu etapach borykający się z kontuzją nadgarstka Price zaledwie o minutę wyprzedzał Pablo Quintanillę (Husqvarna). W czwartek Chilijczyk miał upadek i stracił kilkanaście minut. Mimo urazu nogi dojechał do mety, ale spadł na trzecie miejsce. Wyprzedził go ubiegłoroczny zwycięzca Austriak Matthias Walkner (KTM). Później okazało się, że Quintanilla w ogóle nie stanie na podium, bowiem po zakończeniu etapu komisarze rajdu ogłosili, że cofnęli wcześniejszą godzinną karę nałożoną na Sama Sunderlanda (KTM) i to Brytyjczyk uplasował się na trzeciej pozycji w klasyfikacji końcowej.

Marka KTM okazała się najlepsza w Dakarze po raz 18. z rzędu.

Solidnie pojechał Adam Tomiczek (KTM), który zakończył rywalizację na 16. miejscu. Drugi motocyklista Orlen Teamu Maciej Giemza nie ukończył rajdu z powodu awarii silnika.

Szóste miejsce w kategorii quadów, a pierwsze w swojej klasie z napędem na cztery koła, zajął Kamil Wiśniewski (Can-am). Przed rokiem wyszkowianin był 18., a przed dwoma laty - 10. Zdecydowanie zwyciężył Argentyńczyk Nicolas Cavigliasso (Yamaha).

Po raz trzeci z rzędu rywalizację ciężarówek wygrał Kamaz Eduarda Nikołajewa. Drugie miejsce zajęła inna załoga tego producenta, a trzecie ekipa Holendra Gerarda de Rooya z mechanikiem Dariuszem Rodewaldem.

Tegoroczny rajd był krótszy niż zwykle. Liczył tylko 10 etapów i po raz pierwszy w historii odbył się w jednym kraju. Ponad 70 proc. tras odcinków specjalnych wiodło przez wydmy i grząskie piaski, co czyniło rywalizację wyjątkowo trudną. Z powodu kontuzji pilota do mety nie dojechał m.in. słynny Francuz Stephane Peterhansel, który siedmiokrotnie wygrywał Dakar za kierownicą samochodu i sześć razy na motocyklu. Poważne kłopoty miało wielu innych utytułowanych kierowców.

Do Limy dojechało pięciu z 11 Polaków. Oprócz Giemcy odpadli świetnie spisujący się do półmetka w rywalizacji samochodów Aron Domżała i Maciej Marton (Toyota) ich ojcowie jadący lekkim pojazdem UTV Maciej Domżała i Rafał Marton oraz startujący w tej samej kategorii jako pilot francuskiego kierowcy Szymon Gospodarczyk.

Wyniki 10. etapu z Pisco do Limy (358 km, w tym OS 112 km):

samochody

1. Carlos Sainz, Lucas Cruz (Hiszpania/Mini) 1:20.01

2. Sebastien Loeb, Daniel Elena (Francja, Monako/Peugeot) 0.42

3. Cyril Despres, Jean Paul Cottret (Francja/Mini) 2.31

4. Benediktas Vanagas, Sebastian Rozwadowski (Litwa, Polska/Toyota) 3.38

5. Jakub Przygoński, Tom Colsoul (Polska, Belgia/Mini) 3.41

klasyfikacja końcowa

1. Nasser Al-Attiyah, Matthieu Baumel (Katar, Francja/Toyota) 34:38.14

2. Nani Roma, Alex Haro Bravo (Hiszpania/Mini) strata 46.42

3. Loeb, Elena 1:54.18

4. Przygoński, Colsoul 2:28.31

...

11. Vanagas, Rozwadowski 8:10.03

motocykle

1. Toby Price (Australia/KTM) 1:14.01

2. Jose Ignacio Cornejo Florimo (Chile/Honda) 2.21

3. Matthias Walkner (Austria/KTM) 2.38

...

18. Adam Tomiczek (Polska/KTM) 17.46

klasyfikacja końcowa

1. Price 33:57.16

2. Walkner 9.13

3. Sam Sunderland (W.Brytania/KTM) 13.34

...

16. Tomiczek 5:16.50

końcowe wyniki w pozostałych kategoriach:

ciężarówki

1. Eduard Nikołajew, Jewgienij Jakowlew, Władimir Rybakow (Rosja/Kamaz) 41:01.35

2. Dmitrij Sotnikow, Dmitrij Nikitin, Ilnur Mustafin (Rosja/Kamaz) 25.36

3. Gerard de Rooy, Dariusz Rodewald, Moises Torrallardona

(Holandia, Polska, Hiszpania/Iveco) 1:34.44

quady

1. Nicolas Cavigliasso (Argentyna/Yamaha) 43:01.54

2. Jeremias Gonzales Ferioli (Argentyna/Yamaha) 1:55.37

3. Gustavo Gallego (Argentyna/Yamaha) 2:11.48

...

6. Kamil Wiśniewski (Polska/Can-am) 8:33.09

UTV

1. Francisco Lopez Contardo, Alvaro Juan Leon Quintanilla (Chile/Can-am)

42:19.05

2. Gerard Farres Guell, Daniel Oliveras Carreras (Hiszpania/Can-am)

1:02.35

3. Reinaldo Varela, Gustavo Gugelmin (Brazylia/Can-am)

1:05.19

(PAP)

krys/ co/

TEMATY: