Mieszkańcy Poznania żegnają Pawła Adamowicza

2019-01-19, 13:08 aktualizacja: 2019-01-19, 13:10
Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
Fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk
Setki osób zebrały się w sobotę około południa na placu Wolności w centrum Poznania, by wspólnie na telebimie śledzić uroczystości pogrzebowe Pawła Adamowicza. W ostatnich dniach w tym samym miejscu odbywały się wieczorne spotkania poświęcone tragicznie zmarłemu prezydentowi Gdańska.

Wielu poznaniaków pojawiło się w sobotę na placu ze zniczami, z flagami przepasanymi kirem. Na wielu płaszczach i kurtkach widnieją naklejki z nazwiskiem prezydenta Adamowicza oraz serduszka WOŚP. Na placu są seniorzy, rodziny z dziećmi, a także m.in. samorządowcy i lokalni politycy.

"Przyszliśmy tutaj, by pokazać naszą jedność. Przychodziliśmy na plac także w poprzednich dniach, by oddać hołd prezydentowi Gdańska. To wydarzenie musi coś w nas, Polakach zmienić. Gdy 30 lat temu odzyskiwaliśmy wolność, potrafiliśmy być jednością - to powinno wrócić. Dziś trzy lata wystarczyły, by naród tak się zmienił, ludzie są zastraszeni" - powiedział PAP uczestniczący w wydarzeniu pan Olgierd.

W południe w mieście zawyły syreny alarmowe. Chwilę wcześniej na pl. Wolności odegrany został poświęcony tragicznie zmarłemu prezydentowi utwór "Spokój". Stworzył go poznański muzyk jazzowy Maciej Fortuna, a kompozycję wykonał poznański trębacz Patryk Rynkiewicz.

Przed rozpoczęciem transmisji uroczystości w Gdańsku wiceprezydent Poznania Mariusz Wiśniewski powiedział, że są plany upamiętnienia na pl. Wolności tragicznie zmarłego Pawła Adamowicza.

"Prezydenta żegnają dziś nie tylko mieszkańcy jego ukochanego Gdańska, ale też cała Polska, także Poznań. Paweł Adamowicz był wielkim samorządowcem, kochał swoje miasto, był wizjonerem, pomagał zwykłym ludziom. Był otwarty na mieszkańców, wrażliwy na krzywdę ludzką. Nie bał się walczyć o wolność w czasach trudnych - był przecież działaczem opozycji antykomunistycznej. Także dzisiaj podkreślał, jak ważne jest wolne, praworządne państwo polskie" - powiedział Wiśniewski do zgromadzonych.

Wiceprezydent podkreślił, że Adamowicz "był też przyjacielem Poznania".

"Współpracowaliśmy ze sobą na wielu polach. Dzisiaj rano rozmawiałem z prezydentem Jackiem Jaśkowiakiem. Powiedział, że władze miasta wystąpią z inicjatywą, aby na tym placu w sposób symboliczny upamiętnić pamięć prezydenta Pawła Adamowicza. Ten plac jest miejscem, które od lat kojarzy się z wolnością" - dodał.

Msza pogrzebowa zmarłego tragicznie prezydenta Adamowicza rozpoczęła się w południe w gdańskiej Bazylice Mariackiej. Świątynia została wypełniona po brzegi, tłumy zapełniły też okoliczne ulice historycznego centrum miasta. W kilku punktach w ścisłym centrum miasta ustawione zostały telebimy, na których transmitowana są uroczystości pogrzebowe.

Prezydenta żegna jego najbliższa rodzina, w tym żona Magdalena, córki Antonina i Teresa oraz brat Piotr. W trakcie uroczystości głos ma zabrać żona zmarłego oraz pełniąca obowiązki prezydenta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

W nabożeństwie uczestniczy prezydent Andrzej Duda, szef Rady Europejskiej Donald Tusk z małżonką, byli prezydenci z żonami: Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski. W świątyni są także premier Mateusz Morawiecki z żoną oraz b. premierzy: Hanna Suchocka, Jan Krzysztof Bielecki, Włodzimierz Cimoszewicz, Waldemar Pawlak, Jerzy Buzek, Marek Belka, Kazimierz Marcinkiewicz i Ewa Kopacz.

W uroczystościach pogrzebowych uczestniczy również prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak, przewodniczący poznańskiej rady miasta Grzegorz Ganowicz, wielu samorządowców z Poznania i z regionu.

W minioną niedzielę Pawła Adamowicza zaatakował nożem 27-letni Stefan W., który podczas finału WOŚP wtargnął na scenę. Prezydent trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie zmarł w poniedziałek po południu.  (PAP)

autor: Rafał Pogrzebny

rpo/ pad/