Brudziński: w 2018 r. operatorzy numeru alarmowego 112 przyjęli ponad 20 mln zgłoszeń

2019-02-11, 11:57 aktualizacja: 2019-02-12, 08:57
Minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński podczas spotkania z operatorami numeru alarmowego 112 z całej Polski w Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Radomiu. Okazją do podsumowania funkcjonowania Centrów Powiadamiania Ratunkowego jest Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112. Fot. PAP/Piotr Polak
Minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński podczas spotkania z operatorami numeru alarmowego 112 z całej Polski w Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Radomiu. Okazją do podsumowania funkcjonowania Centrów Powiadamiania Ratunkowego jest Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112. Fot. PAP/Piotr Polak
O rozsądek i rozwagę w korzystaniu z numeru alarmowego 112 zaapelował w poniedziałek szef MSWiA Joachim Brudziński. W ubiegłym roku operatorzy numeru 112 przyjęli ponad 20 mln zgłoszeń, z czego ponad 40 proc. to zgłoszenia niezasadne.

"Przykro o tym mówić, ale te 20 mln zgłoszeń to około 7 mln interwencji. Niespełna 60 proc. to zgłoszenia zasadne, ale niestety ponad 40 proc. to tzw. fałszywe zgłoszenia" – powiedział minister spraw wewnętrznych i administracji, który z okazji obchodzonego 11 lutego Europejskiego Dnia Numeru Alarmowego 112 spotkał się w poniedziałek w Radomiu z operatorami tego numeru z całej Polski.

Brudziński zaznaczył, że na numer alarmowy dzwoni wiele "nieodpowiedzialnych i nieroztropnych osób", które traktują go jako okazję do dowcipu czy żartu. Według szefa MSWiA, trzeba pracować nad tym, by liczba fałszywych zgłoszeń z każdym rokiem malała.

"Rozmawiajmy na ten temat z dziećmi, edukujmy swoje koleżanki i kolegów, przestrzegajmy przez tego typu żartami. Bo to żaden żart, to skrajna nieodpowiedzialność" – powiedział Brudziński.

Podczas wizyty w radomskim CPR podsumowane zostało funkcjonowanie 17 działających w Polsce centrów powiadamiania ratunkowego.

Brudziński podziękował operatorom numeru alarmowego 112 za odpowiedzialność, zaangażowanie i profesjonalizm. Przypomniał, że w ubiegłym roku operatorzy numeru 112 przyjęli ponad 20 mln zgłoszeń. "Jesteście ludźmi, w rękach których niejednokrotnie spoczywa zdrowie, a nawet życie wszystkich naszych rodaków.(...) Dzięki waszej profesjonalnej, natychmiastowej reakcji, niejedno ludzkie życie zostało uratowane" - podkreślił minister.

Szef MSWiA przypomniał, że zmiany w wynagrodzeniach pracowników numeru 112 "idą w dobrym kierunku". "Podwyżki z wyrównaniem od 1 stycznia odczujecie państwo już w swoich budżetach od początku marca. Te środki udało się zabezpieczyć" - podkreślił Brudziński.

"Nigdy nie wiemy, z czym przyjdzie nam się zmierzyć w kolejnej odebranej rozmowie"

"Jeszcze w tym roku wejdzie w życie znowelizowana ustawa, wprowadzająca pewnego rodzaju gradacje na stanowiskach, które dzisiaj są ujednolicone, wprowadzająca możliwości zwiększenia waszych zarobków" - dodał minister.

Podkreślił, że projekt nowelizacji został przygotowany w porozumieniu z pracownikami numeru alarmowego 112.

Szef MSWiA podziękował tej grupie zawodowej za "odpowiedzialność i roztropność" w domaganiu się swoich praw. "Różnego rodzaju grupy zawodowe starają się - co jest rzeczą naturalną i oczywistą - o zmianę systemu wynagradzania, posuwają się do różnego rodzaju akcji protestacyjnych. Protest jest przywilejem każdej grupy zawodowej w demokratycznym państwie prawa. Ale są grupy zawodowe, gdzie protest nieodpowiedzialny mógłby skutkować narażeniem zdrowia i bezpieczeństwa obywateli. Wy, podnosząc słuszne postulaty, nigdy nie przekroczyliście tej granicy" - podkreślił szef MSWiA.

Według operatorki z Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Katowicach Katarzyny Kalisz-Gaweł, zadaniem pracowników CPR jest "udzielanie pomocy wszystkim tym, w których życiu stało się coś nagłego, stresującego, coś, na co nie byli przygotowani". Jak podkreśliła, operator musi być w ciągłej gotowości do pomocy, przygotowany na każde zgłoszenie.

"Nigdy nie wiemy, z czym przyjdzie nam się zmierzyć w kolejnej odebranej rozmowie; czy będzie to kolizja, pożar czy kradzież. A może osoba, która chce targnąć się na swoje życie, a może jednak to tylko pytanie o PIN do telefonu albo numer na taksówkę" – stwierdziła operatorka z Katowic. (PAP)

Autorzy: Ilona Pecka, Karolina Kropiwiec

ilp/ kkr/ krap/