Pompeo na Węgrzech o potrzebie wsparcia dążeń Ukrainy

2019-02-11, 19:51 aktualizacja: 2019-02-11, 20:21
Fot. EPA/Zsolt Szigetvary HUNGARY OUT
Fot. EPA/Zsolt Szigetvary HUNGARY OUT
Sekretarz stanu USA Mike Pompeo mówił w poniedziałek na Węgrzech o potrzebie wsparcia Ukrainy w jej dążeniu do suwerenności. Szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto nazwał hipokryzją krytykowanie Rosji przez kraje zachodnie, które z współpracują z Moskwą.

"Rozmawiałem dziś z ministrem spraw zagranicznych (Peterem Szijjarto) o pilnej potrzebie wspierania Ukrainy w jej dążeniu do suwerenności i integralności terytorialnej. Nie możemy pozwolić (prezydentowi Rosji Władimirowi) Putinowi na wbijanie klina między przyjaciół i NATO. Węgrzy wiedzą aż za dobrze na podstawie własnej historii, że Rosja nigdy nie będzie przyjacielem wolności i suwerenności mniejszych narodów" - oświadczył Pompeo.

Szijjarto uznał ze swej strony za "wielką hipokryzję" słowa krytyki kierowane pod adresem Rosji przez państwa zachodnie, które współpracują z Moskwą w sferze energetyki.

Dodał, że dla Węgier ważny jest los 150 tys. Węgrów mieszkających na Zakarpaciu i dlatego nie potrafią one traktować sytuacji na Ukrainie jako kwestii geopolitycznej.

Węgry blokują m.in. posiedzenia Komisji NATO-Ukraina na najwyższym szczeblu z powodu nowej ustawę oświatowej na Ukrainie. Budapeszt twierdzi, że uderza ona w prawa mniejszości węgierskiej na ukraińskim Zakarpaciu, gdyż ogranicza prawo do nauczania w języku ojczystym.

Pompeo uznał, iż źle się stało, że Stany Zjednoczone były "zbyt często w ostatnim czasie nieobecne w Europie Środkowej" i w powstałą w ten sposób próżnię weszli jej rywale.

„Dziś potwierdzamy naszą determinację, by rywalizować o pozytywny wpływ w regionie” - oznajmił.

Nazwał przy tym Rosję i Chiny mocarstwami autorytarnymi, „które nie podzielają naszych wspólnych aspiracji do wolności”.

Na wspólnej konferencji prasowej poinformowano, że Węgry i Stany Zjednoczone zakończyły negocjacje na temat dwustronnego porozumienia o współpracy obronnej. Szijjarto zapowiedział, że w przyszłym tygodniu jego tekst zostanie przedstawiony parlamentarnej Komisji Obrony.

Minister przypomniał, że Węgry i USA zawarły dwustronne porozumienie obronne w 1997 r., lecz nowe takie porozumienie jest potrzebne, aby sprostać nowym wyzwaniom w sferze bezpieczeństwa.

Pompeo oznajmił też, że z radością przyjmuje zapowiedź, iż Węgry nabędą od Stanów Zjednoczonych broń; nie podał jednak żadnych szczegółów.

Szijjarto zapewnił ze swej strony, że współpraca z Rosją czy Chinami nie ma wpływu na to, czy Węgry są godnym zaufania sojusznikiem w NATO.

Węgierski minister powiedział też, że poprosił Pompeo o ułatwienie rozpoczęcia przez Exxon Mobil eksploatacji gazu ziemnego z Morza Czarnego.

„My uczyniliśmy wszystko, realizowaliśmy wszystkie inwestycje”, by móc kupować gaz nie tylko od Rosji – oświadczył Szijjarto, podkreślając, że teraz od sojuszników zależy, czy dywersyfikacja się uda. „Czekamy, by nasi sojusznicy podjęli takie decyzje, abyśmy mogli także innym szlakiem” kupować gaz – dodał.

Pompeo powiedział, że spotkał się na Węgrzech również z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)

mw/ fit/ kar/

TEMATY: