Iran świętował 40. rocznicę islamskiej rewolucji

2019-02-11, 19:59 aktualizacja: 2019-02-11, 20:23
Fot. EPA/IRANIAN PRESIDENT OFFICE HANDOUT HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES
Fot. EPA/IRANIAN PRESIDENT OFFICE HANDOUT HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES
Kilkaset tysięcy Irańczyków maszerowało w poniedzialek w pochodach dla uczczenia 40. rocznicy rewolucji. 11 lutego 1979 r. w Iranie wojsko ogłosiło neutralność, co umożliwiło obalenie szacha Rezy Pahlaviego, najbliższego sojusznika USA na Bliskim Wschodzie.

Na czele państwa po obaleniu monarchy stanął przywódca religijny ajatollah Ruhollah Chomeini, który po 14 latach pobytu na uchodźstwie we Francji powrócił do kraju 1 lutego 40 lat temu. Co roku w tę rocznicę zaczynają się obchody nazywane "10 dniami świtu", a 11 lutego przechodzą marsze rocznicowe.

W pochodach w wielu irańskich miastach w poniedziałek szli żołnierze, studenci, duchowni i czarno ubrane kobiety często z małymi dziećmi. Wiele osób trzymało portrety Chomeiniego. Podczas marszu część jego uczestników spaliła amerykańskie flagi.

Irańska telewizja pokazała tłumy ludzi, których nie odstraszyła zimna, deszczowa pogoda, niosących irańskie flagi i jak co roku skandujących "Śmierć Izraelowi" i "Śmierć Ameryce". Na jednym z transparentów widniał napis: "Ku wielkiemu rozczarowaniu Ameryki rewolucja ma już 40 lat".

Rewolucja islamska z 1979 roku doprowadziła do obalenia szacha Pahlawiego i zaprowadzenia rządów radykalnych szyitów. Zanim rewolucja się dokonała, w 1978 roku przez Iran przelała się fala protestów wymierzonych przeciwko szachowi, a gospodarkę paraliżowały liczne strajki. W styczniu Pahlawi opuścił kraj i przekazał ster władzy radzie regencyjnej i premierowi z opozycyjnego ugrupowania; nowy premier zgodził się na powrót Chomeiniego.

11 lutego 1979 roku wojsko ogłosiło neutralność, co utorowało drogę do ostatecznego obalenia władzy Pahlawiego. Na czele państwa stanął ajatollah Chomeini.

Podczas poniedziałkowych obchodów prezydent Iranu Hasan Rowhani powiedział do kilkudziesięciu tysięcy Irańczyków na placu w pobliżu Wieży Wolności w Teheranie, że pomagając sobie nawzajem, przezwyciężą problemy gospodarcze spowodowane amerykańskimi sankcjami.

Dodał, że Iran "nie prosił i nie będzie prosił" o zgodę, by rozwijać swój program rakietowy. "Będziemy kontynuować naszą ścieżkę i rozwijać wojskową siłę" - podkreślał Rowhani. "Wrogowie nigdy nie osiągną swoich szatańskich celów. Będziemy dalej iść, tak jak szliśmy przez ostatnie 40 lat" - ostrzegł.

W 40. rocznicę rewolucji islamskiej Iran zmaga się ze znacznymi trudnościami gospodarczymi, spowodowanymi głównie przez wycofanie się USA z podpisanego w 2015 roku międzynarodowego porozumienia w sprawie irańskiego programu atomowego oraz wznowienie trzy miesiące temu sankcji. (PAP)

klm/kar/