Eksperci prognozują rewolucję na polskim rynku wideo w internecie

2015-09-15 12:55 aktualizacja: 2018-10-05, 12:39
epa01845029 A participant in the worldrecord attempt at TV-watching is watching a television program during the start of the attempt in Hilversum, The Netherlands, 02 September 2009. The 80-hour record is currently held by mister Gupta from New Delhi. The participants will have to watch TV until at least 05 September, to achieve the record.  EPA/OLAF KRAAK
Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2015 / OLAF KRAAK
epa01845029 A participant in the worldrecord attempt at TV-watching is watching a television program during the start of the attempt in Hilversum, The Netherlands, 02 September 2009. The 80-hour record is currently held by mister Gupta from New Delhi. The participants will have to watch TV until at least 05 September, to achieve the record. EPA/OLAF KRAAK Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2015 / OLAF KRAAK

VoD (ang. Video on Demand), czyli wideo na żądanie lub życzenie, to usługa pozwalająca na nadawanie treści (materiału filmowego, radiowego) w wybranym przez użytkownika czasie, późniejszym niż czas emisji. Nadawana (także "na żywo") audycja może być dzięki temu przesunięta w odbiorze dla pojedynczego widza i słuchacza.

“Wideo na żądanie to ważny trend wśród polskich konsumentów, zwłaszcza tych młodszych. Jak pokazuje wiele badań, pokolenie millenialsów, czyli osób przed 35. rokiem życia, inaczej konsumuje treści telewizyjne niż ich rodzice i dziadkowie. Rzadziej korzystają z telewizji linearnej, a częściej z treści dostępnych online. Ważne jest dla nich to, aby mogli oglądać, co chcą i kiedy oni chcą. Nie chcą być ograniczani przez telewizyjną ramówkę. Mówiąc brutalnie, widzowie tradycyjnej telewizji będą wymierać. Dlatego też właściciele stacji telewizyjnych już się na to przygotowują, inwestując w platformy VoD" - powiedział PAP Paweł Luty, zastępca redaktora naczelnego ds. online magazynu "Brief”.

"Miejsce zaplanowanego programu dnia, w którym audycje pojawiają się o konkretnych porach, zajmą w przyszłości spersonalizowane playlisty, które widzowie będą sami układać i wyświetlać według własnych preferencji. Prime time ustąpi miejsca tagom, poleceniom znajomych, algorytmom profilującym, rytmowi pracy i spotkań rodzinnych” - wyjaśnia medioznawca z UMCS dr hab. Piotr Celiński.

W Polsce w dalszym ciągu nie są obecni światowi giganci tego rynku, m.in. Netflix, choć ostatnie zapowiedzi wskazują, że sytuacja może wkrótce ulec zmianie.

“Rynek VoD w Polsce czekają ciekawe czasy. Wedle zapowiedzi Netfliksa, najgorętszego w tej chwili globalnego gracza na tym rynku, do końca 2016 roku serwis ten ma być dostępny na całym świecie, co oznacza, że nad Wisłą także” - przypomina Luty.

“Sława i renoma tego serwisu jest wśród polskich internautów ogromna, aczkolwiek nasz rynek jest wyjątkowy - nadal królują na nim lokalne treści, a Netflix wcale nie musi mieć do nich dostępu. Polskie serwisy VoD w dużej mierze należą do stacji telewizyjnych, które same produkują treści. Wątpię, aby z radością oddały one swoje produkcje na użytek Netfliksa” - dodaje Luty.

Pytany o czynniki mogące zdecydować o sukcesie platform VOD na polskim rynku Luty odpowiada:

“Kluczowe dla sukcesu VoD na polskim rynku będzie lokalizowanie treści (lektor, napisy) i cena usługi. Charakterystyka biznesów internetowych jest taka, że w tej branży zwycięzca najczęściej bierze wszystko. Zatem z czasem na polu walki zostaną tylko ci gracze, którzy będą oferowali szeroki katalog treści za niską cenę - od rozrywki po newsy. Na to stać tylko tych największych. Z czasem rynek będzie się więc konsolidował. Nie oznacza to jednak, że nie znajdzie się na nim miejsce dla niszowych graczy. Będą to jednak stosunkowo małe serwisy oferujące treści dla wąskiej grupy odbiorców” - wyjaśnia dziennikarz magazynu "Brief”.

Eksperci wskazują, że mimo zmiany formy dostarczenia treści w modelu VoD, która dostępna jest na wielu typach urządzeń, trudno mówić o radykalnej zmianie modeli biznesowych i monetyzacji aktywności oglądających. "Modele biznesowe dla branży VOD są już okrzepłe i stanowią mieszankę opłat abonamentowych czy też subskrypcji oraz przychodów z reklam. To tradycyjne modele freemium lub premium. Na razie nie widać graczy, którzy mieliby pomysł na rewolucję na tym polu” - mówi Luty.

Medioznawca z UMCS podkreśla jednocześnie, że należy traktować VOD jako pierwszy etap w rozwoju nowej telewizji przyszłości, w której najważniejszy będzie szybki dostęp do treści i jej dostosowanie do odbiorcy, nie zaś typ urządzenia odtwarzającego.

"Telewizja przyszłości, dla której VoD jest rodzajem inicjacji, będzie w pełni i symultanicznie obecna na wszystkich dostępnych ekranach - smartfonach, komputerach, billboardach. Będzie nowego rodzaju systemem wizualnym, w którym do wyboru będziemy mieli zarówno olbrzymią ilość treści, jak i równie wiele możliwości wyboru aplikacji i form użytkowych” - podkreśla dr hab. Piotr Celiński.

Według analiz amerykańskiej firmy analitycznej MarketsandMarkets globalny rynek VOD osiągnie wartość ponad 60 miliardów dol. w 2019 r. W ubiegłym roku był on wart 25 miliardów dol. (PAP)

łum/ bk/