Kidawa-Błońska: nie ma możliwości, by obecny Sejm zajął się projektem ws.emerytur

2015-09-21 17:05 aktualizacja: 2018-10-05, 12:40
Warszawa, 16.09.2015. Marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska podczas briefingu przed posiedzeniem, 16 bm. Na nadzwyczajnym, jednodniowym posiedzeniu Sejm zajmie się kryzysem migracyjnym w Europie i jego konsekwencjami dla Polski. (cat)
PAP/Bartłomiej Zborowski PAP © 2015 / Bartłomiej Zborowski
Warszawa, 16.09.2015. Marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska podczas briefingu przed posiedzeniem, 16 bm. Na nadzwyczajnym, jednodniowym posiedzeniu Sejm zajmie się kryzysem migracyjnym w Europie i jego konsekwencjami dla Polski. (cat) PAP/Bartłomiej Zborowski PAP © 2015 / Bartłomiej Zborowski
Nie ma możliwości, by obecny Sejm zajął się prezydenckim projektem dotyczącym obniżenia wieku emerytalnego, tak dużej ustawy nie da się zrobić na jednym posiedzeniu izby - powiedziała marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

Prezydent Andrzej Duda skierował do Sejmu projekt ustawy przewidujący, że wiek emerytalny dla kobiet zostanie obniżony do 60 lat, a dla mężczyzn do 65 lat. Andrzej Duda wyraził nadzieję, że zostanie ona uchwalona jeszcze w tej kadencji Sejmu, bo - jak mówił - koalicja rządząca pokazała, że potrafi uchwalać ustawy w sposób bardzo szybki.

Kidawa-Błońska zwróciła uwagę na briefingu, że prezydent był parlamentarzystą "i doskonale wie, że tak dużej ustawy nie da się zrobić na jednym posiedzeniu Sejmu, a tak naprawdę mamy tylko jedno robocze posiedzenie Sejmu, bo to październikowe będzie już tylko dotyczyło poprawek senackich".

"Więc rozumiem, że on (prezydent - PAP) ten projekt złoży tak naprawdę dla przyszłego parlamentu po wyborach, bo nie ma takiej możliwości, by Sejm mógł zająć się tą ustawą i ją zrealizować z pełną odpowiedzialnością" - zaznaczyła.

Izba zbierze się jeszcze w tej kadencji w dniach 23-25 września oraz 8-9 października.

Kidawa-Błońska zwróciła uwagę, że w prezydenckim projekcie nie zostały wskazane źródła finansowania. "Projekt rządowy zakładał, że tylko przez 4 lata koszty tej operacji to było 89 mld zł, więc tych środków nie ma zapewnionych i nie wiadomo, skąd je wziąć" - mówiła.

"Druga rzecz, która mnie bardzo niepokoi - w wyroku Trybunału (Konstytucyjnego) (...) mówiono, że należy dążyć do zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, a propozycja pana prezydenta idzie wbrew tym zaleceniom Trybunału i tak naprawdę spowoduje, że kobiety w Polsce będą znowu miały mniejsze emerytury niż mają mężczyźni" - powiedziała Kidawa-Błońska.(PAP)

sdd/ eaw/ woj/