Nigeria: ok. 80 osób zginęło w zamachach bombowych w stanie Borno

2015-09-22 10:00 aktualizacja: 2018-10-05, 12:40
epa04697401 A Nigerian soldier walks amongst a destroyed building and vehicle by Boko Haram Islamic militants after Nigerian troops recaptured Gwoza, Borno State, North East Nigeria 09 April 2015. Following the Nigerian presidential elections Nigerian troops continue to work to contain the wave of attacks by Boko Haram Islamic militants in the North East of Africa's most populous country where Boko Haram have been conducting acts of terror for the past five years.  EPA/STR 
Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2015 / STR
epa04697401 A Nigerian soldier walks amongst a destroyed building and vehicle by Boko Haram Islamic militants after Nigerian troops recaptured Gwoza, Borno State, North East Nigeria 09 April 2015. Following the Nigerian presidential elections Nigerian troops continue to work to contain the wave of attacks by Boko Haram Islamic militants in the North East of Africa's most populous country where Boko Haram have been conducting acts of terror for the past five years. EPA/STR Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2015 / STR
Do co najmniej 80 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych zamachów bombowych, do których doszło w niedzielę wieczorem w nigeryjskim stanie Borno na północnym wschodzie kraju - poinformowała w poniedziałek policja. Ponad 150 osób jest rannych.

Do najkrwawszych zamachów doszło w mieście Maiduguri - w wyniku eksplozji trzech bomb zginęło tam co najmniej 54 ludzi, a 90 zostało rannych. W mieście tym takich ataków nie notowano od miesiąca. Po raz ostatni do zamachu bombowego w Maiduguri doszło pod koniec lipca, a na przedmieściach - w połowie sierpnia. O zamachy podejrzani są islamiści z organizacji Boko Haram.

Około dwóch godzin od tych zamachów dwie bomby eksplodowały w pobliżu punktu kontrolnego na targowisku w mieście Monguno. Świadkowie podają, że zginęło tam 27 osób, a 62 zostały ranne.

Rzecznik lokalnej policji Victor Isuku powiedział, że istnieje domniemanie, że zamachowiec samobójca z Boko Haram zdetonował improwizowane ładunki wybuchowe (IED) w meczecie, a kilku innych bojowników rozrzuciło takie ładunki na pełnym ludzi placu targowym.

Rzecznik nigeryjskiej armii płk Sani Kukasheka Usman informował w niedzielę, że zamachy są dowodem narastającej desperacji islamistów; ich ostatnie porażki oddalają perspektywę osiągnięcia celu, czyli utworzenia na północnym wschodzie Nigerii islamskiego kalifatu, w którym obowiązywałoby prawo szariatu.

Na razie nikt się nie przyznał do ataków, lecz noszą one znamiona zamachów islamistycznej grupy Boko Haram, która dąży do przejęcia władzy w Nigerii, korzystając ze słabości rządu centralnego.

Miasto Maiduguri, stolica stanu Borno, pod koniec lat 90. stało się kolebką Boko Haram. Rebelianci przez długi czas zamierzali uczynić z Maiduguri stolicę swojego kalifatu. Pod koniec stycznia bojownicy, najprawdopodobniej należący do Boko Haram, próbowali zająć miasto, ale zostali odparci. Wybrany w marcu br. prezydent Nigerii Muhammadu Buhari zapowiadał przed wyborami całkowitą likwidację Boko Haram.

W ciągu ostatnich miesięcy wojska Nigerii i sąsiedniego Czadu wyparły islamistów z 25 miast i osad w stanie Borno.

W wyniku islamistycznej rebelii w najludniejszym kraju Afryki zginęło wiele tysięcy osób. Licząca 170 mln ludności Nigeria jest prawie równo podzielona na muzułmanów i chrześcijan. (PAP)

lm/